Obsługiwane przez usługę Blogger.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PPK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PPK. Pokaż wszystkie posty


Zazwyczaj na początku roku piszemy o zmianach w podatkach, które uchwalone kilka miesięcy wcześniej wchodzą w życie z nowym rokiem, kształtując nową ordynację podatkową. W ten sposób mogliśmy starać się nakreślić Państwu zasady gry jakimi mielibyśmy posługiwać się prowadząc działalność gospodarczą podczas roku podatkowego. Nasze prawo do stabilnych przepisów podatkowych zostało utracone wraz z nastaniem rządów PiS. Przepisy od kilku lat uchwalane są na kolanie, bez wymaganego okresu vacatio legis, a nawet wstecz. Zniszczenie demokracji przez likwidację trybunału konstytucyjnego, wprowadzenie anarchii do sądownictwa i paraliż KAS i NIK przez rozgrywki personalne i mianowanie na stanowiska kierownicze osób z zarzutami łamania prawa daje pełen obraz w jakich przyszło nam pracować w Polsce od początku 2020 roku.

 

COVID-19 wydarzeniem stulecia

Wkrótce okazało się, że populistyczne, nieodpowiedzialne rządy w Polsce, hojne rozdawnictwo pieniędzy wpłacanych przez nas do budżetu to nie jedyny problem 2020 roku. Od stycznia serwisy informacyjne zaczęły wypełniać relacje o pandemii wywołanej przez wirusa SARS-CoV-2 (od ang. Severe acute respiratory syndrome coronavirus 2). Początkowo epicentrum problemu było miasto Wuhan w prowincji Hubei w Chinach. To tu w listopadzie 2019 roku pojawiła się nowa choroba wywołana tym wirusem. Traktowano ją jako odmianę grypy zastanawiając się czy dotychczasowe szczepionki będą na nią skuteczne. Wkrótce okazało się, że COVID-19 (od ang. Coronavirus Disease 2019) to niebezpieczna choroba całego organizmu przypominająca przewlekłe zapalenie płuc, wywołująca w nich poważne i trwałe zmiany, uniemożliwiające samodzielne oddychanie. Śmiertelna choroba, na którą nie ma lekarstwa. Mimo to, wiele ośrodków decyzyjnych bagatelizowało zagrożenie. 


Opierano się o dane statystyczne, które dowodziły, że śmiertelność koronawirusa jest dużo niższa od zwykłej grypy. Jedynym niepokojącym sygnałem była jego dużo większa zdolność zarażania, oraz wysoka śmiertelność w przypadku osób starszych powyżej 75 roku życia, zwłaszcza osób z chorobami towarzyszącymi (onkologicznymi, pulmonologicznymi, cukrzycy insulinowej, wysokiego ciśnienia, z osłabionym układem immunologicznym i schorzeniami wynikającymi z zaburzeń pracy serca), oraz u kobiet w ciąży i noworodków do 2 miesiąca życia.

 

Szybka nauka chińskiego

Doświadczenia z Wuhan wkrótce stały się wykładnią postępowania z zarazą dla wszystkich państw na całym świecie. Podstawowym działaniem ograniczającym epidemię stała się masowa kwarantanna ludności, blokada przemieszczania się między miastami, zakaz organizowania zgromadzeń, zamykanie miejsc, gdzie ludzie mogą mieć kontakt ze sobą. Zwrócono uwagę na zachowanie dwu metrowej odległości między ludźmi, konieczność posiadania środków ochrony osobistej w postaci rękawic jednorazowych, maseczek do ochrony górnych dróg oddechowych, a w przypadkach silnych zagrożeń przyłbic ochronnych zakrywających oczy i całą twarz. Zakaz przebywania w dużych zbiorowościach spowodował odwołanie imprez kulturalnych, sportowych. Potem zamknięto szkoły, uczelnie, sklepy, punkty usługowe i zakłady pracy. Doszło do drastycznego zahamowania obrotów firm zajmujących się handlem, czy usługami. Zamknięcie ludzi w domach, przerwanie możliwości wykonywania pracy przez wiele firm bezpośrednio wpłynęło na powstanie  kryzysu ekonomicznego jaki objął całą światową gospodarkę. W efekcie ludzie masowo tracą pracę, a inflacja i pauperyzacja społeczeństwa jest bezpośrednim efektem koronawirusa. Tylko w marcu 2020 roku w USA pracę straciło 10 mln ludzi co nie ma żadnego odniesienia do całej historii Stanów Zjednoczonych.




Izolacja

W pierwszym okresie epidemii drastyczna izolacja całego społeczeństwa jest podstawową walką z koronawirusem. Zbyt późne wprowadzenie masowej kwarantanny, bagatelizowanie zagrożeń przez młodych ludzi przyniosło tragiczne skutki w Chinach, Włoszech, Hiszpanii, czy w Stanach Zjednoczonych. Wyjątkiem od drakońskich przepisów epidemicznych jest Szwecja, gdzie jedynie apeluje się do społeczeństwa o zachowanie ostrożności. Efekt tego może być tragiczny. Już teraz w liczącej blisko 4 razy mniej ludności Szwecji, liczba zgonów z powodu koronawirusa jest sześciokrotnie większa niż w Polsce.

Brak bezpośredniego kontaktu miedzy ludźmi nie tylko hamuje przenoszenie choroby, ale samoczynnie gasi źródła choroby. Osoba zarażona o ile nie wystąpią objawy chorobowe zazwyczaj ma wirusa jedynie przez 15 dni. Najbardziej rozsiewa go, gdy występują objawy choroby (u 20 % populacji) ale rozwój choroby jest zazwyczaj bezobjawowy. W okresie infekcji osoba może zarażać dlatego najprościej nakazać ludziom zostać w domu, a niezbadanym, gdy wychodzą z domów nakazać nakładać maseczki i rękawiczki ochronne.

 

Skutki ekonomiczne koronakryzysu

O ile przymusowa izolacja społeczeństwa ułatwia walkę z zarazą, to jednocześnie przynosi nieodwracalne zmiany w gospodarce. Drobni przedsiębiorcy z dnia na dzień są pozbawieni źródeł przychodów. Tracą zdolność spłacania zobowiązań. Nie płacą pensji pracownikom, czynszu, rachunków za prąd, podatków, ubezpieczeń społecznych. Muszą zwolnić pracowników i zaprzestać prowadzenia działalności. W efekcie stają się bankrutami bez środków do życia. Również duże przedsiębiorstwa wpadają w kryzys. Globalizacja procesów produkcyjnych wpływa na przerwanie dostaw. Zostają zerwane więzi kooperacyjne, a brak płynności finansowej pociąga za sobą dramatyczne działania. W efekcie mimo zapowiadanej od połowy marca "tarczy antykryzysowej" tylko w marcu swoją działalność zawiesiło 50 tysięcy przedsiębiorstw, a pierwszych dniach kwietnia złożono 30 tys. wniosków o odroczenie płatności składek na ZUS. Przewiduje się że liczba bezrobotnych w kwietniu wzrośnie o 3 mln ludzi, a w czerwcu łączna liczba bezrobotnych dojdzie do 10 mln. To z pewnością rozłożyłoby polską gospodarkę.



 

Spektakl antykryzysowy

Pierwsze informacje o tarczy, która miałaby ochronić miejsca pracy Polaków pojawiły się podczas kampanii wyborczej prezydenta Dudy. Przypominało to sprawdzone elementy propagandy stanu wojennego z czasów PRL-u. Były niczym wizyty gospodarskie generała Jaruzelskiego w zakładach pracy i denerwujące normalnych ludzi wypowiedzi rzecznika ówczesnego rządu Jerzego Urbana. Spektakl trwał od 10 marca. Przedstawiano w nich coraz to nowsze obietnice, hojnego i dobrotliwego gospodarza zarządzającego krajem. Gdy tarczę antykryzysową podpisał prezydent 31 marca br. wyszło na jaw, że nie ma tam większości rozwiązań postulowanych przez przedsiębiorców i opozycję, które mogłyby realnie zapobiec katastrofie na rynku pracy. Można wręcz uznać, że cała tarcza antykryzysowa to był jedynie element propagandowy przed wyborami, które nie wiadomo czemu mają się odbyć w maju mimo braku normalnej kampanii wyborczej i zmianami w ordynacji wyborczej wprowadzanymi z pogwałceniem prawa i konstytucji. 

 

Unikanie odpowiedzialności przez rząd

To, że rząd powinien pomagać przedsiębiorcom nie wynika z dobrej woli rządzących, ale z konsekwencji wprowadzonych przez nich przymusowej kwarantanny i ograniczeń działalności gospodarcze, a w efekcie zamrożenia niemal całego rynku pracy. Niewprowadzenie stanu wyjątkowego tak jak to zrobiono w większości państw na świecie nie zwalnia polskiego rządu z odpowiedzialności materialnej za skutki swoich decyzji. O ile w przypadku klęski żywiołowej można odpowiedzialnością obarczyć przeciwności losu jako te, od których można się ubezpieczyć, to od decyzji rządu ubezpieczyć się nie można. Oczywiście rząd by uniknąć dochodzenia odszkodowań ze strony przedsiębiorców wprowadzone restrykcje nazywa "zjawiskami przyrodniczymi"! Jednak za ograniczenie swobód obywatelskich i zamkniecie wielu przedsiębiorstw rząd i tak poniesie odpowiedzialność materialną w postaci wypłacanych zasiłków dla bezrobotnych, których liczba będzie szła w miliony.  



Pomoc, czy propaganda?

Główną wadą tarczy antykryzysowej jest jej zawiłość. Ciężko jest znaleźć w niej jasne przepisy uprawniające przedsiębiorcę do uzyskania jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa. Bełkot propagandowy jaki stosowano w kampanii wyborczej przez prezydenta Dudę ma się nijak do uchwalonych przepisów. W efekcie bez wynajęcia prawnika ciężko będzie skorzystać z jakiejkolwiek pomocy. Wydaje się, że z tarczy zadowolone będą jedynie banki, firmy leasingowe i doradcy podatkowi. Wzrosła też rola związków zawodowych bez których zgody przedsiębiorstwa nie będą mogły skorzystać z "przestojów ekonomicznych". To z pewnością wpłynie bezpośrednio na bankructwa większych firm.

Działania tymczasowe

Wykorzystanie tarczy do gaszenie pożaru związanego z koronakryzysem u osób prowadzących działalność gospodarczą powoduje jedynie panikę. Widać wyraźnie, że działania są chaotyczne i tymczasowe. Obliczone jedynie na czas do wyborów prezydenckich, a potem wszystko może się walić. Wiadomo, że niezadowolenie społeczne zs rządów PiS pojawi sie dopiero na rzełomie maja i czerwcza gdy ludzie będą skazani jedynie na zasiłki dla bezrobotnych. Dlatego organizacja wyborów jest dla nich ważniejsza niż walka z kryzysem wywołanym przez koronawirus. Sami twórcy tarczy zdając sobie sprawę, że stworzyli bubel prawny, który nikomu nie pomoże, zaraz po uchwaleniu ustawy zapowiedzieli jej aktualizację. Oznacza to, że praktycznie tarcza antykryzysowa jest nieskończona i będzie podlegała jak serial wyborczy ciągłym modernizacjom. Planowane są już kolejne aktualizacje pod nazwą tarcza 1.0, tarcza 2.0 tarcza 3.0 itd. To wywołuje jedynie panikę wśród osób, które nie wiedzą co będzie dalej, a przecież nie mają żadnych przychodów. Oni potrzebują konkretnych rozwiązań. Rząd nie może w swoich działaniach ograniczać się jedynie do majowej ustawki wyborczej. Również społeczeństwuskończy się kiedyś cierpliwość, zwłaszcza, że zaczyna brakować personelu medycznego do obsługi chorych, i to nie tylko zarażonych koronawirusem.



Tarcza, nie starcza

Obecny obraz tarczy zakłada odsunięcie płatności ZUS na trzy miesiące, świadczenie w wysokości 2000 zł dla samozatrudnionych, dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników w wysokości do 40% przeciętnego wynagrodzenia. Pakiet ratunkowy składa się z: ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (specustawa); ustawy o zmianie ustawy o systemie instytucji rozwoju (PFR); jak również ustawy o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców (polityka nowej szansy). Ta ostatnia nie została jeszcze uchwalona! Brak jest również aktów wykonawczych, rozporządzeń szczegółowych, uściślających stosowanie niektórych przepisów.

Już pobieżna lektura ustawy antykryzysowej wskazuje, że cała pomoc rządu przedsiębiorcom jest taka sama jak pomoc szpitalom. Symboliczna i niepełna. Tak jak medycy są głównie ofiarami koronawirusa, tak ofiarami będą przedsiębiorstwa, a przede wszystkim zatrudnieni.


Zwolnienie z płatności w ZUS

Odnośnie składek na ZUS to są trzy warianty, z których mogą skorzystać przedsiębiorcy. Przede wszystkim samozatrudnieni i mikrofirmy zatrudniające do 9 pracowników mogą na 3 miesiące (marzec-maj) uzyskać zwolnienie z płacenia składek w ZUS za siebie i za pracowników. Co ważne nie utracą oni w tym okresie przywilejów wynikających z płacenia składek, o ile opłacali oni wcześniej składki w pełnym wymiarze (z chorobowym). Trzeba jednak spełnić kilka warunków. Nie można być zadłużonym w ZUS. W 2019 roku składki powinny być płacone regularnie. Wyjątkiem są zadłużenia do których doszło przed 2019 rokiem i na spłatę ratalną została spisana ugoda z ZUS-em.
By skorzystać z tej opcji firma musi być zarejestrowana przed 1 lutym 2020 roku. Samozatrudnieni nie mogą mieć przychodów powyżej 15 681 zł miesięcznie.


Zniesienie opłaty prolongacyjnej

Mniej ograniczeń dotyczy firm, które na skutek koronakryzysu utracą zdolność opłacania składek ZUS. Jeżeli opłaty te zostaną odroczone, lub rozłożone na raty, nie będzie pobierana opłata prolongacyjna za wydłużenie terminu spłaty zadłużenia. Ulga ta nie zależy od wielkości przedsiębiorstwa, a prolongata za opóźnione płatności dotyczy składek na ZUS od 1 stycznia 2020 roku.


Świadczenia postojowe

Tarcza antykryzysowa przewiduje możliwość wypłacenia świadczenia postojowego dla osób samozatrudnionych oraz pracujących w oparciu o umowy cywilnoprawne (umowy zlecenia, umowy o dzieło). Warunkiem jest spadek przychodów w wysokości 15 %. Świadczeniem objęte osoby, których przychody nie były większe niż 15 681 zł miesięcznie. Warunkiem jest prowadzenie działalności przed 1 lutego 2020 roku. Co ważne zawieszenie działalności nie ogranicza możliwości korzystania ze świadczenia postojowego! Świadczenie będzie wypłacane w kwocie do 2000 zł.



Dofinansowanie do wynagrodzenia pracowników

By pomóc pracodawcom utrzymać pracowników, tarcza antykryzysowa przewiduje uelastycznienie czasu pracy i dofinansowanie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) w wysokości do 40 % miesięcznego wynagrodzenia. To najbardziej zagmatwany element pomocy dla firm. Znajduje się w nim konieczność spełnienia i udokumentowania szeregu warunków, które wymagają pomocy prawników, księgowych i doradców finansowych. Analizy finansowe muszą być przedstawione na przestrzeni dwu lat. Pracodawca musi utrzymać zatrudnienie i wynagrodzenie przez określony okres. Wysokość naliczanego wynagrodzenia też jest określona. Po złożeniu dokumentów w wojewódzkim urzędzie pracy pracodawca może liczyć na dofinansowanie w wysokości do 1 533,09 zł na jednego pracownika (na pełen etat) przez okres 3 miesięcy. Przypominam, że zasiłek dla bezrobotnych kosztuje budżet państwa średnio 861,40 zł plus ubezpieczania społeczne.   


Dodatkowe ustalenia w tarczy antykryzysowej

Tarcza antykryzysowa obejmuje również inne postanowienia. Wzorem dekretów jakie wprowadzono w okresie stanu wojennego w czasach PRL, wprowadza się przepisy ograniczające nadmierny wzrost cen. Umożliwia się odliczanie od dochodu darowizn przekazanych na przeciwdziałanie COVID-19. Straty ponoszone przez przedsiębiorstwa mają być szybciej uwzględniane w rozliczeniach z urzędami skarbowymi. Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) ma pomóc w refinansowaniu umów leasingowych. W niedziele objęte zakazem handlu właściciele sklepów będą mogli zatrudniać pracowników do rozładunku towarów i rozmieszczania go na półkach sklepowych.

 Wprowadzono szereg ułatwień dla branży turystycznej. Między innymi zwolniono firmy turystyczne z obowiązku zwrotu zaliczek za niewykorzystane usługi. Okres spłaty zaliczek wydłużono do 6 miesięcy. Spłata może być w postaci voucherów do wykorzystania przez rok po zniesieniu ograniczeń związanych z koronawirusem. Praktycznie oznacza to przepadek pieniędzy klientów wpłaconych firmom turystycznym. Przedłużono również możliwość legalnego pobytu i zezwoleń na pracę obcokrajowców. Zwolniono przedsiębiorstwa z naliczania kar umownych za nieterminowe realizacje wywołane epidemią. Pozwolono radom gminnym na odstąpienie od pobierania od bankrutujących firm podatku od nieruchomości. Przesunięto termin rozliczeń składania JPK, deklaracji podatkowych, jak również płatności zaliczek do czerwca, a niektórych zobowiązaniach do lipca. Sygnalizowaną wcześniej zmianę stawek VAT przesunięto z 1 kwietnia na 1 lipca 2020 roku. Termin składania rocznych rozliczeń podatkowych przesunięto na 31 maja. Dotyczy to zarówno PIT jak i CIT.Organizacje pozarządowe mają czas na złożenie rozliczeń do 31 lipca. Przystępowanie przedsiębiorstw do PPK przesunięto do 1 października 2020 roku.

Pełne informacje na temat tarczy są dostępne na stronie https://www.gov.pl/web/tarczaantykryzysowa.

Lista firm prawniczych oferującą darmowa pomoc dla biznesu jest dostępna na stronie #ratuj biznes.


#koronawirus #koronakryzys #COVID-19 #SARS-CoV-2 #tarcza antykrysysowa #wybory prezydenckie 2020 #epidemia

Ordynacja podatkowa w perspektywie pandemii koronawirusa


W tym roku wdrożenie PPK - Pracowniczych Planów Kapitałowych będzie niezwykłym wyzwaniem dla mniejszych firm. Tym bardziej, że ustawodawca wymyślił dla pracodawców szereg kar za zaniedbania przy ich wprowadzeniu. O karach za niewdrożenie Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) pisaliśmy już wcześniej. Wyjaśnialiśmy też czym są PPK i jakie są założenia autorów tego systemu, za który według "ekspertów" premier powinien dostać ekonomicznego Nobla. Rolą państwa jest zachęcanie społeczeństwa by odkładało pieniądze na przyszłą emeryturę. O tym słyszą kolejne pokolenia nie tylko w naszym kraju. Jedyny problem, który towarzyszy nam od lat to fakt, że nasze zarobki są ciągle bardzo niskie. 


Terminy wprowadzania PPK

Od 1 lipca 2019 roku ustawa o PPK weszła w życie, a zakłady zatrudniające powyżej 250 pracowników zostały zobligowane do wdrożenia systemu. Od 1 stycznia 2020 roku do PPK przystępują firmy zatrudniające powyżej 50 pracowników, a od 1 lipca 2020 roku firmy, w których pracuje więcej niż 20 osób. Od 1 stycznia 2021 roku program pracowniczych planów kapitałowych ma objąć wszystkich w tym podmioty sektora finansów publicznych. Stan zatrudnienia ustalany jest odpowiednio na dzień 31 grudnia 2019 roku i 30 czerwca 2020 roku.

Termin podpisania umowy o zarządzaniu PPK

Polski Fundusz Rozwoju (PFR), instytucja powołana do uruchomienia i wdrożenia PPK, wyznaczył terminy podpisania umowy na zarządzanie środkami z PPK odpowiednio do 24 kwietnia 2020 roku i do 27 października 2020 roku. Wyznaczył też ostateczny termin kiedy umowę o prowadzenie PPK podpisuje pracodawca w imieniu pracowników. Są to odpowiednio 11 maj 2020 roku i 10 listopada 2020 roku.


Jak wdrożyć PPK?

Pierwszym obowiązkiem jaki ciąży na pracodawcy jest ustalenie listy osób zatrudnionych, które mają przystąpić do PPK. Zgodnie z ustawą do PPK muszą przystąpić wszyscy pracownicy w wieku od 18 do 54 lat. Od dnia kiedy firma jest zobowiązana do wdrożenia PPK (1 stycznia 2020 r. lub 1 lipca 2020 r.) pracownicy, którzy nie chcą przystąpić do PPK mogą składać deklarację rezygnacji. Natomiast pracownicy w wieku 55-69 lat, którzy chcą przystąpić do PPK mogą składać deklarację dobrowolnego zapisania do PPK. Deklaracja rezygnacji jest według wzoru załączonego do ustawy o PPK. Ustawa nie określa jak ma wyglądać deklaracja dobrowolnego przystąpienia do PPK. Ma mieć jedynie formę pisemną.

Uwaga!
Obowiązkiem pracodawcy jest poinformowanie osób zatrudnionych w wieku 55-69 lat o możliwości złożenia wniosku o zapisanie do PPK. Niedopełnienie tego obowiązku może być przyczyna nałożenia kary na pracodawcę!

Lista pracowników przystępujących do PPK musi być zaktualizowana na dzień zawarcia umowy o prowadzenie PPK (do 11 maja 2020 r. lub do 10 listopada 2020 r.).
Końcowym etapem jest zmodyfikowanie księgowości i zarządzania kadrami pod kątem obsługi PPK. To wiąże się z koniecznością przeszkolenia personelu oddelegowanego do prac związanych z prowadzeniem PPK.




Problemy z wdrożeniem systemu PPK

Ustawa o PPK weszła w życie 1 lipca 2019 roku. Wówczas do systemu przystąpiły przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 pracowników. Jednak w praktyce pierwszy etap zakończył się dopiero 12 listopada 2019 roku. Podczas wdrażania sytemu ujawniły się głębokie podziały jakie istnieją w naszym społeczeństwie. Wybór jednej z 20 instytucji finansowej uprawnionej do zarządzania środkami gromadzonymi w PPK  jest niezwykle trudny. Zgodnie z ustawą pracodawca powinien decyzję o wyborze instytucji finansowej dokonać "wspólnie z załogą". Nie wolno mu przy tym namawiać pracowników do rezygnacji z systemu PPK lub sugerować jakąkolwiek instytucję finansową upoważnioną przez  PFR do zarządzania środkami gromadzonymi w PPK. To powoduje konflikty wewnątrz przedsiębiorstwa i oskarżanie pracodawców o nienależyte wdrażanie systemu, za co grożą mu kary od 1000 do 1 000 000 zł. Jednocześnie zakazany jest na terenie firm lobbing instytucji finansowych zajmujących się PPK. 


Z danych publikowanych przez PFR w grudniu 2019 roku do PPK przystąpiło zaledwie 37 % pracowników zatrudnionych w największych zakładach. Duża jest rozbieżność uczestnictwa między firmami. Są firmy w których do PPK przystąpiło 6 % załogi, i takie, gdzie uczestnictwo w Planach wynosi 95 %. Widać wyraźne upolitycznienie tej formy oszczędzania.


Wątpliwości

Przy decydowaniu się na PPK niezwykle istotny jest element zaufania do państwa. Wielokrotnie Polacy byli oszukiwani przez polityków. Było tak w okresie PRL-u, jest tak również i dziś. Zwłaszcza, że w Polsce nie ma ciągłości polityki społecznej. Każda nowa władza może zaprzestać realizacji tego co wymyślili poprzednicy. Dzieje się tak od lat i to dokładnie ze wszystkim! To daje obraz anarchii i bezprawia. Do tego dochodzą wyliczenia tego co nam przyniesie oszczędzanie w PPK. Nawet jeżeli nie będzie inflacji, a operator PPK "zarobi dla nas" 3,5% naszego wkładu, to z pewnością będzie to jedynie symboliczny dodatek do emerytury. To będzie zaledwie kilkaset złotych miesięcznie. Oszczędzanie w wysokości 2% pensji nigdy nie pozwoli nam zgromadzić tyle pieniędzy by mieć emeryturę jak pensję. By mieć godną emeryturę powinniśmy odkładać znacznie więcej. Jak dużo? To pokazuje tabela poniżej.


Czy takiemu państwu można zaufać? 

Polityka partii, które ubiegają się o mandat do sprawowania władzy w Polsce, od lat polega na krytyce i negowaniu wszystkiego co robią inni. Po każdych wyborach budowana jest kolejna nowa Rzeczpospolita. Wprowadza się nowy system oświaty, wywraca do góry nogami zasady funkcjonowania służby zdrowia, niszczy poprzedni system podatkowy modyfikując ordynację podatkową pod potrzeby własnych oligarchów. Czy można powierzyć ciężko zarabiane pieniądze organom władzy, które oficjalnie łamią konstytucję, nie stosują się do wyroków sadowych, lekceważą umowy z Unia Europejską, a spółki skarbu państwa są ciągle traktowane jak sponsor obietnic wyborczych. Każda kolejna władza w swoich przestępczych działaniach posuwa się coraz dalej! Zauważmy, że zawłaszczenia naszych pieniędzy z OFE dokonano w majestacie prawa i zrobili to politycy z różnych partii.


PPK wyzwaniem dla mniejszych firm

Z pewnością uczestnictwo w PPK będzie sporym wyzwaniem dla małych firm. Znacznie podniesie to koszty prowadzonej działalności. Potrzebne będzie opłacenie szkoleń i zatrudnienie pracownika oddelegowanego do prowadzenia i rozliczania PPK. Będą też koszty modyfikacji oprogramowania wyliczającego składki na PPK. Najtrudniejsze do zrozumienia jest to, że rząd karami zmusza pracodawców by okłamywali swoich pracowników w sprawie wiarygodności PPK. W ten sposób podobnie jak polscy sędziowie stają się partyjnymi funkcjonariuszami "dobrej zmiany".



#PPK #Pracownicze Plany Kapitałowe #Polski Fundusz Rozwoju #PFR #Plan Emerytalny

PPK - Pracownicze Plany Kapitałowe wyzwaniem dla mniejszych firm

Utrzymywanie wzrostu gospodarczego przez sztuczne pompowanie pieniędzy z rozdawnictwa publicznego nie prowadzi do niczego dobrego na dłuższą metę. Zwłaszcza, że rozdawnictwo to służy jedynie utrzymaniu elektoratu partii rządzącej, a Polska gospodarka i tak nic z tego nie ma poza nieco większą konsumpcją wewnętrzną. Aby uzyskać trwały rozwój gospodarczy niezbędne są inwestycje. Eksperymenty jakie obecna władza robi z konstytucją i praworządnością skutecznie odstraszają inwestorów zagranicznych. Wszystko wskazuje na to, że utracimy nawet okrojone ostatnio dotacje unijne. Do tego rząd prowadzi restrykcyjną politykę wobec banków i grup kapitałowych. Znaczne uszczuplenia finansów w bankach spowodują również roszczenia frankowiczów. Ciągłe mamy do czynienia z polonizacją banków, co prowadzi do napiętej sytuacji na rynkach finansowych.
To wszystko spowodowało brak funduszy na inwestycje, za co populiści winią jak zwykle liberałów i "siły wrogie Polsce".


Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego

Efekty populistycznych decyzji obecnego rządu widać już gołym okiem. Coraz więcej firm woli zniknąć z giełdy, niż się na niej pojawiać. Rynek finansowy w Polsce przeżywa wyraźny kryzys. Nie dziwi, że nawet NBP, który na niespotykaną dotąd skalę kupuje złoto.  
Czy wróży to nadciągający kryzys?


Powagę sytuacji potwierdza fakt, że rząd w ostatnich dniach nagle odłożył obiecaną w kampanii wyborczej realizację przerzucania środków finansowych zgromadzonych w OFE na indywidualne konta w ZUS. Uchwalił za to w trybie pilnym Strategię Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK). Do realizacji strategii ma być powołany specjalny pełnomocnik rządu w randze wiceministra finansów. Przywrócony ma być również minister skarbu, zlikwidowany na początku rządów PiS. Uchwała o przyjęciu SRRK ma przywrócić zaufanie inwestorów do polskiej gospodarki. Rozruszać nasz rynek kapitałowy. Z ważniejszych punktów strategii ma być: niższy podatek od dywidendy (z 19 na 9%), oraz możliwość kompensacji poniesionych strat z zyskami. Zmiany te mają dotyczyć głównie inwestorów długookresowych, inwestujących co najmniej przez 36 miesięcy.
W ten sposób rząd stara się uspokoić sytuację na rynku finansowym. Sięgnąć po nowych inwestorów, którym giełda kojarzy się głównie z nieuczciwymi transakcjami i bessą. 



PPK ostatnią nadzieją

Nadzieją na odtworzenie fundamentów rynku kapitałowego w Polsce mają być Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). Pisaliśmy o nim, gdy powstawały ustawy i rozporządzenia dotyczące PPK. Warunkiem do sukcesu ma być ich powszechność. Odkładanie pieniędzy na przyszłą emeryturę, ma w znacznym stopniu uzupełnić świadczenia z ZUS. Konta indywidualne w ZUS są obecnie jedynie wirtualne, bo instytucja ta wypłaca świadczenia emerytalne i rentowe na bieżąco, ze składek wpłacanych przez ubezpieczonych. To zwykła piramida finansowa. Do tego państwowa. Emerytury z ZUS będą wypłacane tak długo, jak długo wpływy do kasy będą wyższe od wypłacanych świadczeń.

Czy PPK zastąpi ZUS? 

Przecież to samo mówiono kilkanaście lat temu o OFE! 
Poza tym jak pokazuje ten rząd, zwykłymi rozporządzeniami i uchwałami można zmieniać przepisy konstytucji, a osoby niekompetentne, o dziwnych powiązaniach z przestępcami stanowią nam prawo, są ministrami, czy przedstawicielami najwyższych organów kontrolnych. 
Pieniądze gromadzone w ramach PPK mają być inwestowane za pośrednictwem wybranych instytucji finansowych. Te są pod ciągłą kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Członkowie KNF są powoływanie według klucza partyjnego.

Kim oni są?
W marcu tego roku wyszła na jaw afera w Alior Banku w związku z piramidą finansową, w której brali udział pracownicy tego banku. W aferę była uwikłana również obecna wiceprezes KNF, która w Alior Banku pełniła funkcje nadzoru nad operacjami finansowymi.   
Czy do takiego państwa można mieć zaufanie?


Oszczędzać, czy liczyć na mannę z nieba

Prawdą jest to, że oszczędzanie pieniędzy na przyszłą emeryturę jest naszym obowiązkiem. Wszyscy nie mogą liczyć na solidarność społeczną, dlatego o swoją przyszłość należy zadbać samemu. Niestety Polacy wolą żyć z dnia na dzień. Świadczy o tym przyzwolenie znacznej części społeczeństwa do rozdawnictwa pieniędzy z budżetu państwa na programy socjalne, zamiast na poprawę służby zdrowia, czy szkolnictwo. Po prostu statystyczny Polak nie myśli o tym co będzie za kilka lat. Nie dbamy o lasy, środowisko, powietrze. Wolimy umierać od smogu i palić w piecach butelki plastikowe i tani węgiel z Rosji. Chcemy pracować jak najkrócej, a jak najdłużej być na emeryturze, chociaż w symbolicznej wysokości. Skłonność do oszczędzania pieniędzy w Polsce wynosi 2,5 % i jest jedna z najniższych w Europie. W Niemczech skłonność do oszczędzania jest pięciokrotnie wyższa, a w Szwecji siedmiokrotnie. Z pewnością wynika to również z naszych niskich pensji i z systemu podatkowego. Państwo musi przecież mieć dużo pieniędzy w budżecie, by rządzący mieli pieniądze na przekupywanie swojego elektoratu.


By zmienić tę tendencję, a przy okazji uzyskać profity, państwo zmusza nas do oszczędzania. Pobiera ZUS, oferuje różne alternatywne formy ubezpieczenia. Niestety co jakiś czas wyrzuca je do kosza i buduje całkiem nowy system, licząc że się przyjmie. Da środki finansowe kolejnej ekipie która dorwie się do władzy. Po to właśnie teraz wymyślono PPK. a przecież można by było po prostu premiować indywidualne, systematyczne, długookresowe oszczędzanie pieniędzy w bankach.

Kary za niewłaściwe wdrożenie PPK

By wymóc powszechne przyjęcie PPK ustawodawca przewidział cały system sankcji jakimi może obciążyć pracodawcę za niewłaściwe wdrożenie PPK. Są to kary finansowe od 1000 do 1 000 000 zł. Karze podlega pracodawca, który we właściwym terminie nie dopełni obowiązku zawarcia umowy o prowadzenie PPK w imieniu i na rzecz osoby zatrudnionej. Przez osobę zatrudnioną uważa się osoby pracujące na terenie Polski, które podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu, w tym obcokrajowcy. Dotyczy to pracowników, którzy ukończyli 18 lat, ale nie ukończyli 55. roku życia. Z obowiązkowego PPK zwolnione są wyłącznie osoby, które złożą deklarację rezygnacji z dokonywania wpłat na PPK. Osoby, które ukończyły 55 lat, a nie ukończyły 70. roku życia, umowa o prowadzenie PPK będzie zawarta wyłącznie na ich wniosek. Pracownicy nowo zatrudnieni przystępują do PPK 10 dnia miesiąca po trzymiesięcznym zatrudnieniu.
Umowę o prowadzenie PPK pracodawca podpisuje w imieniu wszystkich zatrudnionych. Taka umowa jest warunkiem wdrożenia pracowniczych planów kapitałowych. 
Takiej samej karze podlega pracodawca, który nie realizuje wpłat do PPK w ustalonych terminach.




Brak lub błędy w dokumentacji dotyczącej PPK

Wyżej wymienionej karze podlega również pracodawca, który nie prowadzi dokumentacji związanej z obliczaniem wpłat do PPK, nie zgłasza wymaganych danych, lub podaje dane nieprawdziwe. Zataja lub odmawia udzielania wyjaśnień związanych z danymi pracowników.

Umowa o zarządzanie PPK

Każdy pracodawca ma obowiązek zawarcia umowy o zarządzanie PPK. Taką umowę musi zawrzeć najpóźniej na 10 dni przed zawarciem umowy o prowadzenie PPK. Instytucją powołaną do nadzorowania umów o zarządzanie PPK jest Polski Fundusz Rozwoju SA (PFR). To on stworzył ewidencję instytucji finansowych uprawnionych do zarządzania PPK. Na pracodawcy istnieje obowiązek informowania PFR o zawieranych umowach o zarządzanie PPK, oraz o i ich zmianach. Pracodawca może być ukarany za brak współpracy z PFR.
PFR prowadzi portal informacyjny o PPK mojeppk.pl. Są tam wszelkie informacje zarówno dla pracodawców, jak i pracowników.

Nakłanianie pracownika do rezygnacji z PPK

Ustawodawca przewidział karę dla pracodawcy za nakłanianie pracownika do rezygnacji z przystąpienia lub uczestniczenia w PPK. Kara ma być na tyle odstraszająca by pracodawca nie przyjmował od pracowników deklaracji o rezygnacji z PPK! Wysokość kary została ustalona na 1,5% funduszu wynagrodzeń w roku obrotowym przed popełnieniem tego czynu. 



Kara za nakłanianie do zmiany instytucji finansowej, która zarządza PPK

Ustawodawca przewidział również karę za działalność akwizycyjną na rzecz instytucji finansowej zajmującej się zarządzaniem PPK. Dotyczy to zwłaszcza osób nakłaniających pracodawców do zmiany instytucji finansowej, z którą podpisali umowę o zarządzanie PPK. Kara wynosi do miliona złotych. Tej samej karze podlegają również instytucje finansowe oferujące pracodawcom różnej postaci korzyści w zamian za podpisanie z nimi umowy o zarządzanie PPK.  

Wybór instytucji finansowej zarządzającej PPK

Ustawodawca wskazał jak ma wyglądać wybór instytucji finansowej zarządzającej PPK. Nakazał by pracodawca w porozumieniu z pracownikami, lub ich przedstawicielami ustalili jednomyślnie przyjętą instytucję zarządzającą ich PPK. Ostateczny termin zawarcia umowy o zarządzanie PPK ustalono na 26 września 2019 roku. Przy braku jedności wyboru wśród pracowników pracodawca decyzję o wyborze instytucji finansowej podejmuje samodzielnie i podpisuje z nią umowę o zarządzanie do 25 października 2019. Umowę o prowadzenie PPK podpisuje do 12 listopada.


#PPK #pracownicze plany kapitałowe #rynek kapitałowy #giełda #instytucje finansowe #Polski Fundusz Rozwoju #PFR #pracodawca #pracownik #zarządzanie PPK #Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego #umowa o prowadzenie PPK #umowa o zarządzanie PPK

Rynek kapitałowy. Kary za niewłaściwe wdrożenie PPK