Obsługiwane przez usługę Blogger.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Internet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Internet. Pokaż wszystkie posty


Jak założyć profil na PUE ZUS, to pytanie, które często pojawia się ze strony osób otwierających własną działalność gospodarczą. Obowiązkowe ubezpieczenie społeczne w ZUS wymaga od osób prowadzących działalność gospodarczą stałego kontaktu z tą instytucją. Przesyłanie deklaracji ZUS-owskich, kontrola konta, zgłaszanie ubezpieczonych, sprawdzanie i obliczanie wysokości składek, zmiany w ubezpieczeniu, to wszystko wymaga ciągłego przepływu informacji miedzy ZUS, a płatnikami składek. By ułatwić nam stały dostęp do naszego konta w 2012 roku utworzono Platformę Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS).

Organizacja pracy w ZUS

Od strony logistycznej właściwa organizacja pracy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest koniecznością. Ubezpieczeniu społecznemu podlegają wszyscy obywatele mieszkający w Polsce. Również obcokrajowcy. Ubezpieczenie nie dotyczy jedynie części rolników utrzymujących się wyłącznie z rolnictwa, którzy są ubezpieczeni w KRUS. Nawet rolnicy prowadzący działy specjalne rolnictwa podlegają ubezpieczeniu w ZUS. Osoby zatrudnione, prowadzące własną działalność gospodarczą, emeryci i renciści, bezrobotni, wszyscy są w ZUS. 


Zgodnie z danymi opublikowanymi przez GUS w 2016 roku w ZUS co miesiąc załatwia swoje sprawy blisko 25 milinów osób. Nie dziwi wiec, że sposób prowadzenia dokumentacji w ZUS podlega ciągłym zmianom by zoptymalizować wydajność systemu. Przełomowym momentem w funkcjonowaniu ZUS była uchwalona w 1998 roku reforma ubezpieczeń społecznych. Uwzględniała ona między innymi budowę nowoczesnego systemu informatycznego do zarządzania danymi w ZUS. Dla ubezpieczonych był to początek końca obowiązkowego stania w długich kolejkach do okienek w ZUS.


Program płatnik 

Po wprowadzeniu reformy od 1999 roku rozpoczęło się wdrażanie nowego systemu informatycznego. Pojawiło się pierwsze oprogramowanie ułatwiające sporządzanie i wydruk deklaracji ZUS. Każdy płatnik składek ZUS dostawał na płytach CD  bezpłatny program Płatnik dzięki któremu nie musiał już ręcznie wypisywać deklaracje ZUS-owskie. To wyraźnie skróciło czas załatwiania spraw związanych z ubezpieczeniem, jednak ciągle w każdej sprawie wymagało to chodzenia do budynków ZUS.


Platforma Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS)

Przełomem w kontaktach z ZUS było otwarcie Platformy Usług Elektronicznych ZUS w 2012 roku. Jej integralnym elementem stał się program Płatnik. Wprowadzony do platformy PUE ZUS program zawiera interaktywne deklaracjami ZUS. Ich wypełnienie i umożliwia nie tylko szybkie sporządzanie i wysyłanie deklaracji ZUS-owskich. Przed wysłaniem jest elektroniczna weryfikacja błędów. Klient ZUS ma pewność że deklaracja została wypełniona poprawnie i będzie miała skuteczny skutek. W ten sposób PUE ZUS stała się największą elektroniczną skrzynka podawczą w Polsce. Dodatkowo w ramach "jednego okienka" wprowadzonego w czasach rządów PO i PSL połączono platformę PUE z CEIDG. Zmiany wprowadzone do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej automatycznie jest przesyłana do Urzędów Skarbowych i ZUS. W ten sposób wprowadzenie zmian na jednej stronie internetowej skutkuje zmianami statusu podatnika w trzech instytucjach.


PUE ZUS jest platformą służącą płatnikom składek, ubezpieczonym, świadczeniobiorcom, i firmom zatrudniającym pracowników. Korzystają z niej również lekarze wysyłając do ZUS elektroniczne zwolnienia lekarskie swoich pacjentów. Także system weryfikacji finansowej BIK, komornicy i windykatorzy mają dostęp do informacji zawartych w PUE ZUS.

 

Jak założyć profil na PUE ZUS?

By założyć konto na PUE ZUS należy dokonać rejestracji:
1. Wchodząc na stronę www.zus.pl klikamy zarejestruj.
2. Wybieramy opcję sposobu rejestracji w zależności w czyim imieniu jej dokonujemy - "dla ciebie", "dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą" lub "dla firm - instytucji posiadających osobowość prawną".
3. Wypełniamy formularz rejestracji profilu.
4. W formularzu dwukrotnie wpisujemy i zapamiętujemy swoje oryginalne hasło składające się z ośmiu znaków zawierającego różnej wielkości litery, cyfry lub znaki.
5. Potwierdzamy aplikacją CAPATCHA, że nie jesteśmy robotem, akceptujemy regulamin, formułkę RODO i wysyłamy. 
6. Na adres wskazany w formularzu przyjdzie e-mail otrzymamy login służący do rejestracji.
7. Kolejnym etapem jest potwierdzenie tożsamości. Możemy to zrobić na kilka sposobów:
  • osobiście w placówce ZUS,
  • przy pomocy podpisu elektronicznego, tak zwany certyfikat kwalifikowany,
  • poprzez profil zaufany na ePUAP,
  • przez bankowość elektroniczną,
  • na stronie login.gov.pl wykorzystując e-dowód

 

Potwierdzanie tożsamości 

O potwierdzaniu swojej tożsamości przy pomocy profilu zaufanego pisaliśmy już wcześniej. Jest tam też informacja o potwierdzaniu tożsamości przy pomocy bankowości elektronicznej. Niestety lista banków umożliwiających założenie profilu zaufanego w ePUAP  nie pokrywa się  z listą banków dopuszczonych do potwierdzenia tożsamości w PUE ZUS. Nie wiadomo czemu ZUS preferuje jedynie niektóre banki. Potwierdzenie tożsamości przy pomocy e-dowodu to nowość wprowadzona w tym roku (2019).



Jak potwierdzić tożsamość e-dowodem

Wydaje się, że bardzo ciekawą opcją jest potwierdzanie tożsamości e-dowodem. Trzeba się jednak do tego przygotować. Przede wszystkim należy wyrobić sobie e-dowód. To nowe dowody osobiste wydawane od marca 2019 roku. Następnie należy zakupić terminal eID do odczytu kart zgodnego z zarządzeniem MSWiA. Mogą to być czytniki z PINPad-em lub bez. Zainstalowań aplikację obsługującą terminal na urządzeniu (PC, laptop, tablet) służącym nam do komunikowania się z ZUS, a następnie na stronie rejestracji w PUE wybrać przy potwierdzaniu tożsamości zakładkę login.gov.pl. Potwierdzanie tożsamości e-dowodem wydaje się najszybsze i najbezpieczniejsze.
Z pewnością jest prostsze i tańsze niż podpis kwalifikowany.

#PUE ZUS #ePUAP #platforma usług elektronicznych #elektroniczna skrzynka podawcza #jak założyć #e-dowód #bankowość elektroniczna #potwierdzenie tożsamości #profil zaufany

Jak założyć profil na PUE ZUS ? ePUAP, bankowość elektroniczna


Jak co roku osoby, które mają nadpłatę w podatku dochodowym spieszą się by jak najszybciej złożyć deklarację rozliczeniową za poprzedni rok. Wiąże się to z koniecznością wybłagania u księgowego, gdzie pracujemy, wcześniejszego otrzymania rozliczenia PIT-11 za ubiegły rok. Ustawowo termin ten jest do końca lutego. W tym terminie każdy pracodawca musi przekazać pracownikowi rozliczenie za poprzedni rok. Jednak księgowi muszą je przygotować znacznie wcześniej. Do 31 stycznia jest termin składania rozliczeń PIT-11 do urzędów skarbowych, i to wyłącznie w formie elektronicznej. Dlatego wcześniejsze otrzymanie PIT-11 od księgowego w zakładzie, w którym pracujemy, jest jedynie jego dobrą wolą wydruku takiej deklaracji.


Dlaczego może nam się spieszyć? 

Przede wszystkim, gdy mamy pieniądze do zwrotu, lub gdy z remanentu wynika, że w deklaracji za grudzień zapłacilibyśmy wyższą zaliczkę na podatek dochodowy. Dotyczy to przypadku gdy remanent początkowy jest wyższy od końcowego.Wówczas składając deklarację przed terminem zapłaty zaliczki możemy uwzględnić różnicę w remanentach, co będzie stanowiło dodatkowy koszt.

Do tej pory

Do tej pory było tak, że wcześniejsze złożenie zeznania rocznego było tożsame z wcześniejszym otrzymaniem zwrotu nadpłaconego podatku dochodowego. Trzeba było osobiście przyjść do urzędu skarbowego do pokoju gdzie rozliczają podatek dochodowy, pod daną literkę nazwiska, potwierdzić w księgowości urzędu skarbowego zapłacone zaliczki i poczekać, aż pani zaakceptuje nasze zeznanie roczne. Zwrot nadpłaty trwał zazwyczaj około miesiąca.

Teraz

Teraz osobiste stawienie się do urzędu skarbowego z deklaracją rozliczenia rocznego działa na naszą niekorzyść. Zgodnie z rozporządzeniem osobiste złożenie deklaracji w urzędzie skarbowym, wyznacza termin zwrotu nadpłaty po trzech miesiącach od daty złożenia deklaracji.  W przypadku skorzystania z e-deklaracji termin ten jest skrócony do sześciu tygodni.

www.podatki.gov.pl

Jak sporządzić e-deklarację ?

Na stronie www.podatki.gov.pl znajduje się interaktywna (do wypełniania) deklaracja PIT-36 w formie PDF jak i załączniki do deklaracji. Wystarczy poprawnie wypełnić deklarację i wysłać ją przy pomocy bramki - wtyczki do wysyłania interaktywnych dokumentów w formie PDF udostępnionej na wyżej wymienionej stronie.


UWAGA:

W przypadku starszych systemów operacyjnych (XP, Vista) konieczne jest zaktualizowanie instalatora Microsoft Windows. Na stronie www.podatki.gov.pl znajdują się linki na których są niezbędne aktualizacje.


Wysyłka e-deklaracji

Na stronie jest również dokładna instrukcja jak po kolei postępować przy wysyłce dokumentu.
Na koniec taki dokument należy podpisać. Najprościej podpisuje się danymi. Jest nimi kwota przychodu wskazana w zeznaniu rocznym za rok o dwa lata wcześniejszy niż rok, w którym składasz deklarację rozliczeniową. W tym roku składając rozliczenie roczne za 2018 rok, wpisujemy kwotę przychodu z poprzedniej deklaracji za 2017 rok. W przypadku braku takiej deklaracji wpisujemy 0.


Gdzie szukać kwoty do podpisu danymi?

Kwotę tę znajdziemy w deklaracji za 2017 rok w rubryce:

poz. 45                              - PIT-28,
poz. 90 (małżonek 141)    - PIT-36,
poz. 13 (lub 18)                - PIT-36L
poz. 64 (małżonek 95)      - PIT-37
poz. 24                              - PIT-38
poz. 20                              - PIT-39
poz. 38                              - PIT-40A



Pamiętaj! 

Danymi autoryzującymi nie mogą być podpisywane deklaracje, które składają pełnomocnicy


 

Program do prowadzenia księgowości

Osoby, które posiadają program do prowadzenia księgowości mają w nim zazwyczaj dostęp do e-deklaracji i wysyłki dokumentów z podpisem: danymi, profilem zaufanym lub poprzez logowanie się na stronie banku, w którym mają swoje konto. Jest to o tyle wygodne, że jest możliwe importowanie do rozliczenia rocznego danych podatników, ich przychodów i rozchodów z prowadzonej działalności, kwoty zaliczek wpłaconych na podatek dochodowy, wysokość zapłaconych składek na ZUS i ubezpieczenie zdrowotne. Program ten automatycznie wygeneruje deklarację PIT-B. Wystarczy jedynie uzupełnić ulgi i odliczenia, sporządzając dodatkowo deklarację PIT-0, czy PIT-D. W deklaracji PIT-36 wskazujemy również na jaki cel chcemy przeznaczyć 1% naszych dochodów.


PITy wypełnione przez urzędników

Nieco inaczej będzie wyglądać sporządzenie deklaracji takich jak PIT-37 od 15 lutego. Każdy podatnik, który nie prowadzi działalności gospodarczej będzie miał wstępnie wypełnioną deklarację podatkową na stronie https://www.podatki.gov.pl/pit/twoj-e-pit/ .
Po zalogowaniu wystarczy sprawdzić i zaakceptować deklarację, lub wprowadzić zmiany dotyczące wspólnego rozliczania się z małżonkiem, zaznaczenia, że samotnie wychowujemy dzieci, wskazania gdzie chcemy przekazać 1% naszego podatku. Będzie można ręcznie wprowadzić ulgi i odliczenia z jakich chcemy skorzystać. Będziemy mogli też w całości odrzucić wypełnioną przez urzędników deklarację rozliczenia rocznego i wypełnić ją po swojemu, na nowo.


Co będzie jeżeli nic nie zrobimy?

Jeżeli nic nie zrobimy z przygotowaną dla nas deklaracją urząd przyjmie, że zaakceptowaliśmy sporządzone przez nich nasze zeznanie roczne. W pozycji przekazania 1% z naszych podatków zostanie automatycznie zastosowany wpis jaki dokonaliśmy w deklaracji za 2017 rok. Oczywiście pod warunkiem że wskazane w ubiegłym roku KRS będzie nadal aktualne.

www.podatki.gov.pl

Zaświadczenie o dochodach

Na tym nie koniec nowości. Wiele osób, które będzie chciało uzyskać zaświadczenie z urzędu skarbowego odnośnie wysokości dochodów, czy zapłaconego podatku w roku 2018 będzie musiało poczekać ze złożeniem wniosku do 15 lutego. W ubiegłym roku nie było z tym żadnych problemów. Jedynym warunkiem było złożenie zeznania rocznego. Teraz zgodnie z rozporządzeniem takie wnioski w ogólne nie są przyjmowane przed 15 lutego.




#zeznanie roczne #e-deklaracja #PIT-36 #PIT-37 #PITy 2019 #zmiany w podatku dochodowym #podatek dochodowy #ordynacja podatkowa #deklaracja rozliczeniowa #bramka PDF #wtyczka do wysyłania dokumentów

PITy 2019. Roczne zeznanie podatkowe - zmiany



Niepewność przedsiębiorców

Zamieszanie jakie "dobra zmiana" zafundowała w wymiarze sprawiedliwości powoduje, że wiele firm zagranicznych przed inwestowaniem w Polsce wpisuje w umowach biznesowych klauzulę o dochodzeniu praw jedynie przed instytucjami arbitrażowymi i sądami w Europie. Podporządkowanie sądów politykom jasno obrazuje kierunek zmian i zagrożenia jakie czekają na niepokornych przedsiębiorców. Jak to powiedziała wczoraj pani Pawłowicz "teraz czas wziąć się za media" co sugerowałoby niszczenie ostatniej władzy niezależnej od Nowogrodzkiej. Czasy są ciągle niepewne, wiec nie ma co się dziwić zapobiegliwym przedsiębiorcom, tym bardziej, że sejm dał zielone światło do sfinalizowania podatku od wyjścia.


Oczywiście nie znaczy to, że do tej pory w rozstrzyganiu sporów między podmiotami gospodarczymi było wspaniale. O ile drobnych klientów chroni federacja konsumentów, to firmy mają jedynie do wyboru niewydolne sądy, lub arbitraż. Sądy są zapchane sprawami gospodarczymi. Sprawy ciągną się latami, powodując znaczne straty u wierzycieli. W tym zakresie z pomocą przyszły niektóre przepisy skarbowe, tak by oszukani dostawcy nie musieli dodatkowo płacić podatków od niezapłaconych faktur, a ci co nie płacą odliczali zakupione towary w kosztach. 

Czym jest ADR?

Najprostszą i najszybszą metodą dochodzenia swoich racji były do tej pory alternatywne metody rozstrzygania sporów (ADR - Alternative Dispute Resolution). Metoda ta polega na tym, że podmioty, które mają spór zgłaszają się do niezależnego podmiotu, najczęściej prawnika, by bez udziału sądów przeprowadził mediację i rozstrzygnął jakie rozwiązanie będzie optymalne dla obu zwaśnionych stron. Sam proces mediacji ma charakter dobrowolny, nieformalny, a co najważniejsze poufny. Zatrudnieni przez arbitra sporu specjaliści dokonują oceny sytuacji w świetle kodeksu cywilnego. Mediacja musi być na tyle bezstronna by zaakceptowały ją obie strony sporu. Ta forma rozstrzygania sporów nosi nazwę sądów polubownych. Strony sporu mogą się porozumieć co do powołania arbitra "ad hoc" do rozstrzygnięcia konkretnej sprawy, mogą zgłosić się do instytucji zajmującej się świadczeniem usług arbitrażowych, czy powierzyć mediację sporu mediatorowi "ad hoc", który będzie korzystał z infrastruktury instytucji arbitrażowych. Taka forma alternatywnego rozstrzygania sporów daje większą możliwość zaprezentowania stronom swoich racji, zwiększa elastyczność sposobu rozwiązania problemów.


Kwestie dotyczące sądu polubownego zawiera księga piąta kodeksu postępowania cywilnego z dnia 17 listopada 1964 r. (Dz. U. z dnia 1 grudnia 1964 r. z późn. zm.).
Arbitraż nie jest określony co do miejsca rozstrzygania. Jest eksterytorialny. Wyrok sądu polubownego po nadaniu mu klauzuli wykonalności może być poddany natychmiastowej egzekucji. W przypadku wyboru sądu polubownego do rozstrzygnięcia sporu strony nie mogą dochodzić swoich roszczeń w sądzie powszechnym.


Stałymi sądami polubownymi działającymi w Polsce są m.in.: Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej, stałe polubowne sądy konsumenckie, Sąd Arbitrażowy przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.



Prowadzenie sporów przed sądami polubownymi nie zawsze się opłaca. Przykładem może być sprawa Airbus Helicopters przeciw Polsce, która dotyczyła zerwania umowy na dostawę caracali dla polskiego wojska trzy lata temu. Z uwagi na wysokości odszkodowania jakiego domaga się Airbus Helicopters, oraz braku zainteresowania polskich urzędników do załatwienia polubownego tej sprawy postanowiono sprawę rozstrzygać przed sądem. Polski rząd usiłował skorzystać z ustawy BIT o  popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji. To stało w ścisłej sprzeczności z prawem unijnym, dlatego dla Airbus Helicopters przekazanie sprawy do sądu jest lepszym rozwiązaniem


  Jakie są zadania Platformy ODR?

Rozwój technologii komunikacji i nawiązywanie kontaktów biznesowych przez internet wymusił stworzenie platformy internetowej zajmującą się arbitrażem online. Skoro mamy do czynienia z globalizacją, a sklepy internetowe zaczynają przejmować rynki zbytu, trzeba było zbudować podstawy do szybkiego rozstrzygania sporów przy pomocy Internetu.  Tylko w ten sposób można było uwiarygodnić bezpieczeństwo transakcji dokonywanych w Internecie. W lutym 2016 roku Komisja Europejska utworzyła Platformę Online Dispute Resolution (ODR), której zadaniem jest utrzymanie zaufania do handlu w sieci. Platforma ta służy sprzedawcom i konsumentom do bezsądowego rozstrzygania sporów. Klient zgłaszając swoją reklamację na platformie ODR nie musi szukać dostawcy zakupionego towaru w innej części Europu. Nie musi się z nim spotykać i gdziekolwiek jeździć. Jego racje na platformie ODR przedstawia jeden z 20 wyznaczonych organów alternatywnego rozstrzygania sporów (ADR) w Polsce.


Platforma ODR osiągnęła sukces. W pierwszych dwu latach funkcjonowania odwiedziło ją 4 mln użytkowników, złożono 50 tyś. reklamacji z czego 2 tyś. dotyczyło konsumentów z Polski.
ODR jest obecnie jedyną platformą służącą do składania reklamacji i rozwiązywania sporów na zakupy dokonywane w Internecie. Oczywiście jest to dopiero początek, bo rynek e-commerce ma dużą dynamikę rozwoju i muszą być zapewnione konsumentom formy gwarantujące poczucie bezpieczeństwa.



Jak działa Ultima Ratio?

W tym miesiącu pojawiły się pierwsze informacje o powstaniu w Polsce internetowej platformy arbitrażowej nazwanej umownie  Ultima Ratio (decydujący argument). Nazwa przypomina trochę "propozycję nie do odrzucenia" jaką znamy z filmu "Ojciec chrzestny". 


Pierwszy polski elektroniczny sąd polubowny ma umożliwić załatwienie spraw spornych w ciągu 21 dni od złożenia pozwu. Pozew będzie składany w postaci interaktywnego formularza również w formie elektronicznej. Również przedstawianie wniosków, odpowiedzi, dokumentów, będzie przy pomocy Internetu lub mobilnej aplikacji.. Wystarczyć zrobić zdjęcie dokumentów, czy przedmiotów sporu wykonane smartfonem. Gdy w procesie mediacji, będzie konieczna konfrontacja stron to zostanie wykonana przez Internet przy wykorzystaniu czatu. Sprawy rozstrzygać będą jednoosobowo wylosowani notariusze. Dopiero przy złożonych sporach będą oni korzystać z zespołu ekspertów. Taki elektroniczny sąd polubowny to olbrzymia oszczędność czasu i pieniędzy. Interaktywny formularz pozwu będzie na tyle prosty, że nie będzie potrzeby konsultowania z prawnikiem jego treści. Arbitrzy będą rozstrzygać sprawy bez konieczności zasiadania w budynku sądu.


Formuła Ultima Ratio powoduje spore niepokoje u adwokatów. Przede wszystkim wyznaczanie notariuszy to rozstrzygania sporów prawnych może być niewystarczające. Mają oni być dobierani losowo do rozstrzygania konkretnych spraw, a decyzję czy podejmą się arbitrażu muszą podjąć w ciągu 24 godzin od zapoznania się z pozwem i dowodami. Niepokoją również "oszczędności" w zakresie powoływania biegłych do weryfikacji dowodów. Strony będą mogły zlecać wykonanie ekspertyz, ale będą one traktowane jako dokumenty prywatne.

 

Są również wątpliwości czy arbitraż w formule Ultima Ratio będzie można nazywać sądem polubownym, z uwagi na aprobację instytucji arbitrażowej przez obie strony sporu. Losowo wybrany anonimowy arbiter w postaci notariusza nie koniecznie zagwarantuje odpowiednią jakość rozstrzygania sporu między nieznanymi mu stronami. To może osłabić wiarygodność instytucji sądu polubownego.
Oczywiście każda inicjatywa skracająca kolejkę w rozstrzyganiu sporów między podmiotami gospodarczymi jest warta zastanowienia. Dlatego patrzymy na nią z nadzieją. Jednak jak będą wyglądały racje zwykłego konsumenta oparte na dowodach w formie zdjęć ze smartfona do wypowiedzi ekspertów powołanych przez duży podmiot gospodarczy, korporacje, czy banki?

Przewiduje się dwie formy logowania do elektronicznego sądu polubownego. Ma to być podpis kwalifikowany (w tym podpis zaufany) lub logowanie poprzez banki internetowe.



  #Ultima Ratio #arbitraż @sąd polubowny #elektroniczny sąd #sąd online #ADR #ODR # Platforma Online Dispute Resolution #Alternative Dispute Resolution #alternatywne metody rozstrzygania sporów

Rozwiązywanie sporów w biznesie. ADR, ODR, Ultima Ratio


Niczym nadciągającego tsunami wszyscy oczekujemy nadejścia 25 maja 2018 roku, dnia kiedy zacznie nas obowiązywać RODO, rozporządzenie Unii Europejskiej z 2016 roku, które zastąpi poprzednią dyrektywę unijną związaną z ochroną danych osobowych, uchwaloną przeszło 20 lat temu. Większość społeczeństwa przyjmuje te zmiany jako pozytywne, idące w dobrym kierunku. Sceptycy zawsze szukają się drugiego dna.

Jak było do tej pory?
 
Przede wszystkim trzeba się przyjrzeć jak egzekwowano poprzednie regulacje prawne dotyczące ochrony danych osobowych. Myślę, że niejedna osoba sprawdziła ich skuteczność na własnej skórze.

Niespełna 10 lat temu skradziono mi telefon komórkowy. Wkrótce otrzymałem wraz z fakturą bilingi rozmów jakie złodziej wykonał z mojego telefonu. Zgłosiłem się się z nimi na posterunek policji (w dużym mieście, konkretnie Łódź-Śródmieście), gdzie powiedziano mi, że nie będą szukać sprawcy kradzieży bo obowiązuje ich ochrona danych osobowych złodzieja, a ja za ujawnienie jego rozmów mogę zostać ukarany
Za to kilka miesięcy potem dostałem wezwanie do sądu, gdzie jakiś oszust handlujący garnkami wzywał mnie na świadka hejtu, którego doznał na jednym z for internetowych. Ktoś napisał na tym forum groźby karalne skierowane pod jego adresem, a mnie wezwano bo pół roku wcześniej też byłem na nim zalogowany i może znam przypadkiem tamtego "hejtera". Po prostu bez problemów na wniosek jakiegoś oszusta podano mu moje dane osobowe.  Oczywiście od tej pory ciągle przez telefon wciskają mi jakieś garnki.
Z łamaniem i wykorzystywaniem ochrony danych osobowych mamy do czynienia bez przerwy. Kserują nasz dowód osobisty dostawcy telewizji cyfrowej, operatorzy telefoniczni, banki, urzędy. Niedawno by zacząć rozmowę o sprzedaży samochodu u jednego z dilerów samochodowych poproszony byłem o mój dowód rejestracyjny by go skserować. Dokładnie nie wiemy kim jest pracownik, który dostaje do ręki nasz dokument, jak długo tam pracuje i jak długo będzie tam pracować. Czy nie wykorzysta naszych dokumentów biorąc dzięki nim kredyt na moje nazwisko.
Jednak najciekawsze jest wykorzystanie ustawy o ochronie danych osobowych obecnie. Mamy wierzyć na słowo politykom, że sędziowie wybrani do KRS są na prawdę wybrani prawidłowo. Utajnione są listy poparcia sędziów z uwagi na ochronę danych osobowych. Tak wybrani "na wiarę" sędziowie będą niebawem opiniować wybory powszechne do samorządów, parlamentu, na prezydenta. Ochrona danych osobowych może być idealną furtką do wybrania w przyszłości dowolnego prezydenta Polski. Zwłaszcza, że coraz częściej mówi się, że będzie to urząd kanclerski wybierany nie na mocy wyborów powszechnych, ale przez "tajnych" przedstawicieli narodu.


Sama otoczka wprowadzania RODO budzi uzasadnione niepokoje. Jesteśmy zarzucani spamem dotyczących różnego rodzaju kursów i szkoleń prowadzonych przez firmy, które chcą na tym zarobić. Firmy, które weszły w posiadanie naszych adresów mailowych bez naszej zgody, w sposób nielegalny. Oszuści i spamerzy będą zarabiać na ustawie, która teoretycznie ma na celu zwalczanie spamu i ochronę naszych danych. Do tej pory Facebook wręcz blokował dodawanie zdjęć bez podania konkretnych nazwisk osób, które się na nich znajdują. Zmuszał nas do podawania naszych danych dotyczących szkół, miejsc pracy stanowiska. Teraz za podanie tych nazwisk bez czyjejś zgody będzie nas czekać kara w wysokości 20 milionów Euro. Jednocześnie nasze dane, zdjęcia z wakacji FB przekazuje do ZUS by mógł on nam udowodnić że podczas zwolnienia lekarskiego byliśmy na wczasach podczas lub na jakimś koncercie. 
Programiści od marketingu internetowego ciągle tworzą profilujące boty by zbierały maksymalną ilość danych o każdym użytkowniku, który odwiedza jakąś stronę. Wystarczy, że wejdziesz na stronę producenta jakiegoś samochodu, a już przez cały dzień, dopóki nie wyczyścisz przeglądarki z ciasteczek, będziesz bombardowany reklamami dotyczącymi tych samochodów, a na twój mail zaczną przychodzić konkretne oferty cenowe wybranego przez ciebie modelu. 
Można utyskiwać jeszcze długo, ale RODO jest faktem i teraz musimy się do niego przystosować.

Co to jest RODO i kto mu podlega?

Na wstępie zauważmy, że RODO to nie jest dyrektywa, która będzie przedmiotem debat w parlamentach poszczególnych państw Unii Europejskiej. RODO to rozporządzenie Unii Europejskiej z dnia 27 kwietnia 2016 roku dotyczące przetwarzania danych osobowych, które wchodzi automatycznie do naszego prawodawstwa. Służy ochronie osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i reguluje kwestie związane z przepływem tych danych.
Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad przepisami uzupełniającymi przepisy RODO zwłaszcza w zakresie zastąpienia Głównego Inspektoratu Ochrony Danych Osobowych (GIODO) przez instytucję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO) trybu powoływania prezesa, sposobu postępowania przed jego organami, oraz procedury odwoławczych od jego decyzji.

Przepisom zawartym w RODO podlega każdy przedsiębiorca na terenie Unii Europejskiej, bez względu na formę prawną prowadzonej działalności jak również siedzibę firmy, nawet jak jest ona poza Unią. To samo dotyczy firm, które w Europie mają jedynie oddziały, czy przedstawicielstwa, a serwerownia, w której są przechowywane dane osobowe znajduje się poza Unią Europejską.

RODO nie dotyczy osób prywatnych, ich danych osobistych i ich znajomych, czy członków rodziny. Jednak, gdy osoba fizyczna prowadzi działalność gospodarczą musi stosować RODO do danych osobowych swoich klientów, czy pracowników. Przepisy RODO stosuje się do przetwarzania danych osobowych, rozumianych jako:
• zbieranie danych,
• przechowywanie danych,
• usuwanie danych,
• opracowywanie danych,
• udostępnianie danych.

Dane osobowe to wszelkie informacje odnoszące się do osoby zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania. Osobą zidentyfikowaną jest taka osoba, której tożsamość znamy, którą możemy wskazać spośród innych osób. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest taka osoba, której tożsamości nie znamy, ale możemy poznać, korzystając z tych środków, które mamy.
Przykładowo osoba zidentyfikowaną może być pracownik, którego dane osobowe przetwarza pracodawca; klient sklepu internetowego, który podał swoje dane osobowe do wysyłki zamówienia; osoba, która w formularzu kontaktowym podaje swoje imię, nazwisko i adres e-mail. Osoba możliwa do zidentyfikowania: potencjalny kontrahent, którego posiadamy tylko numer ewidencyjny
w CEIDG; nadawca listu poleconego na podstawie numeru przesyłki. 
Osoby prawne nie mają danych osobowych, ale pracownicy osób prawnych mogą mieć dane osobowe, jak każda inna osoba fizyczna. Uznanie informacji za dane osobowe nie zależy ani od wieku danej osoby, ani od jej narodowości.



Ustawa wyróżnia dwie kategorie danych osobowych, tak zwane zwykłe dane osobowe  jak i dane wrażliwe, zaliczane do szczególnych kategorii danych. Do szczególnych kategorii danych osobowych zaliczamy dane ujawniające pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy
polityczne, przekonania religijne lub światopoglądowe, przynależność do związków zawodowych oraz dane genetyczne, dane biometrycznych w celu jednoznacznego zidentyfikowania osoby fizycznej, dane dotyczące zdrowia, seksualności lub orientacji seksualnej. Pozostałe, to dane zwykłe. Co ciekawe do danych osobowych zwykłych należą także dane osobowe dotyczące wyroków skazujących.
RODO definiuje kim jest administrator danych osobowych. Administratorem jest podmiot, który decyduje o celach i sposobach przetwarzania danych. Pracodawca odnośnie pracowników, sprzedawca w zakresie danych klientów, właściciel strony internetowej w zakresie listy mailingowej. Administratorem danych jest zawsze określony podmiot: firma, lub konkretna osoba fizyczna w przypadku gdy prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Oznacza to że w większych przedsiębiorstwach nie można wyznaczyć konkretnej osoby odpowiedzialnej za przetwarzanie danych, bo odpowiada za to całe przedsiębiorstwo, chyba, że wynajmie w tym celu firmę zewnętrzną, która będzie się tym zajmować jako podmiot przetwarzający dane. Podmiot przetwarzający dane osobowe nie decyduje o celach i środkach przetwarzania danych, ale działa na podstawie
umowy z administratorem danych. To samo dotyczy pracowników zajmujących się przetwarzaniem danych w dużych firmach. Muszą oni posiadać upoważnienia w tym zakresie.

Dane osobowe można przetwarzać wyłącznie wtedy, gdy istnieje do tego podstawa prawna przetwarzania danych. W przypadku przedsiębiorców jest to zgoda osoby, której dane dotyczą, w której określono zakres niezbędnych do wykonywania czynności związanej z ich gromadzeniem. Przekazując nasze dane do sklepu internetowego godzimy się by służyły one wysyłce towaru, a nie innym wykorzystaniem. To przetwarzanie danych jest ściśle określone odnośnie czynności prawnie uzasadnionych  w celu realizacji zadań wynikających z umowy między administratorem danych, a osoby, której te dane dotyczą. Dane osobowe zbierane w celu profilaktyki medycznej nie mogą być wykorzystywane w inny sposób, na przykład przez firmy ubezpieczeniowe, pracodawcę, czy osoby trzecie. RODO wprowadza zasadę minimalizacji zakresu zbieranych danych osobowych. Zbierane dane muszą służyć jedynie realizacji celu wynikającego z umowy (kupna towaru, zatrudnienia, wykonania usługi).

Zgoda na przetwarzanie danych powinna charakteryzować się dobrowolnością, rozumianą jako swobodę wyboru, konkretnością w zakresie określenia jej celowości, nie może być sformułowana na zasadzie abstrakcji w oderwaniu od rzeczywistych powodów. Musi brzmieć w sposób jednoznaczny i określać czas jej funkcjonowania.

Osoba przekazująca dane osobowe musi wiedzieć kim jest administrator zbieranych danych, czy jest powołany Inspektor Ochrony Danych (IOD) (kościół katolicki ma w tym zakresie własne organy). Powinny być określone cele zbierania danych i podstawa ich przetwarzania. Cele te muszą być prawnie uzasadnione i służyć jedynie realizacji interesów związanych z umową, której dotyczą. Konieczne jest powiadomienie osoby udzielającej swoje dane o planie ich przekazania innym podmiotom, zwłaszcza poza granice państwa. Należy określić czas przechowywania danych, o prawie do żądania od administratora dostępu do danych osobowych dotyczących osoby, której dane dotyczą, przysługującym prawie do ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, oraz do wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzani, czy do przenoszenia danych. Jeżeli przetwarzanie odbywa się na podstawie udzielonej zgody muszą być zawarte informacje odnośnie trybu jej cofnięcia oraz jednostki do, której możemy się odwołać w przypadku konfliktu.


Klauzula zgodności RODO.
 Nie ma oficjalnego wzoru deklaracji RODO na wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych, czy klauzuli informacyjnej dla osoby udostępniającej swoje dane osobowe. By zbieranie danych osobowych mogło się odbyć w zgodzie z RODO muszą byś spełnione dwa podstawowe warunki:
* Musi być klauzula zgody na przetwarzanie danych osobowych udzielona przed rozpoczęciem udzielania danych osobowych. Zgoda na przetwarzanie danych osobowych powinna być w formie pisemnej za pomocą klarownego oświadczenia. Przykład.
* Musi być sporządzona klauzula informacyjna zgodna z RODO. Klauzula informacyjna musi:
1. Ujawnić dane administratora danych.
2. Wyznaczyć cel zbierania danych.
3. Określić prawo dostępu do danych, zmieniania i usunięcia, oraz możliwości wypowiedzenia prawa do przetwarzania tych danych.
4. Mieć zapisaną formułę dobrowolności składania deklaracji zgody i określić cel zbierania danych.
5. Zawierać oświadczenie administratora danych o nieudostępnianiu danych osobom trzecim.
6. Zawierać zobowiązanie administratora do nieprofilowania  zbieranych danych.
7. Zobowiązywać administratora do nieudostępniania danych osobowych państwom trzecim.
8. Określać czasu przechowywania danych osobowych.
  Przykład.

Czy wyrażenie zgody jest zawsze konieczne?

RODO określa przypadki, gdy zbieranie deklaracji zgody od osób, których dane są udostępniane nie jest konieczne. Zgoda na przetwarzanie danych nie jest niezbędna, gdy służą one jedynie realizacji umowy sprzedaży, prowadzenia księgowości, czy czynnościom administracyjnym sądów, organów ścigania czy podatkowych. Prawnie uzasadnionym interesem realizowanym przez administratora jest również przetwarzanie danych w czynnościach związanych z analizą marketingową i reklamą jego produktów i usług. Będzie jednak wymagana zgoda w zakresie przesyłania informacji handlowej za pomocą poczty elektronicznej, czy telefonicznie, w tym również wiadomości SMS o treści reklamowej. Ciężko przewidzieć jakie zmiany przyniesie RODO. Czy ukróci ten nachalny spam mailowy, albo nękające telefony o różnych porach dnia i nocy. Zwłaszcza, że większość tych telefonów wykonują oszuści.

RODO dopuszcza wyrażanie zgody za pomocą stron internetowych poprzez "odhaczanie" odpowiednich okienek. Na stronach na których boty zajmują się profilowaniem osób, które je odwiedzają  musi być zawarte ostrzeżenie o takiej "usłudze". Nie wystarczy sama informacja o cookie'ach. Osoba profilowana musi wyrazić na to zgodę, a samo profilowanie musi zmierzać do zawarcia umowy (na przykład handlowej).

W dalszym ciągu automatyczny dobór reklam na stronie internetowej w oparciu o wcześniejszą aktywność na tej stronie nie będzie wymagała deklaracji zgody, gdyż w większości przypadków nie wywołuje ono skutków prawnych wobec osób, których dane dotyczą, ani też nie wpływa na
te osoby w podobny istotny sposób.

 Tak samo jak istnieje automatyczne profilowanie osób odwiedzających strony internetowe, winna być możliwość jego zablokowania.


Jeżeli podstawą przetwarzania danych osobowych jest pisemna zgoda, to okres ich przechowywania jest do momentu jej cofnięcia. W przypadku zbierania danych osobowych w celu wykonania jakiejś usługi, czy dostawy, okres ich przechowywania nie powinien być dłuższy niż trzy lata po wykonaniu umowy. Ustawa o rachunkowości wydłuża okres przechowywania dokumentów do 5 lat od początku
roku następującego po roku obrachunkowym, w którym operacje, transakcje, postępowanie, zostały ostatecznie zakończone, spłacone, rozliczone lub przedawnione.

Jak należy zabezpieczać dane osobowe?
RODO nie wskazuje jak powinna wyglądać archiwizacja danych osobowych. Każdy podmiot przetwarzający dane osobowe powinien we własnym okresie samodzielnie określić, jakie podejmie środki zabezpieczenia powierzonych im danych. Dotyczy to zarówno nośników danych jak i sposobu ich szyfryzacji. Podejście do archiwizacji musi być oparte na ocenie ryzyka związanego z wyciekiem danych, jak i ich utratą. To samo dotyczy polityki ochrony danych zbieranych pod rządami poprzednich przepisów. Musimy jednak pamiętać, że rejestr czynności związanych z przetwarzaniem danych osobowych jest również elementem dokumentacji ochrony danych. Taki rejestr powinien być prowadzony odrębnie dla każdego procesu przetwarzania danych, chociaż niektóre z nich tego nie wymagają. Obowiązek prowadzenia rejestru dotyczy zarówno administratora danych osobowych jak i podmiotu przetwarzającego dane.

Kiedy należy wyznaczyć Inspektora Ochrony Danych?
Inspektor Ochrony Danych (IOD) to nowa forma Administratora Bezpieczeństwa Informacji (ABI).
 W RODO jego wyznaczenie jest obowiązkowe w ściśle określonych sytuacjach. Przede wszystkim gdy: dane są przetwarzane przez sektor publiczny; gdy działalność przetwarzania danych jest prowadzona na dużą skalę i wymaga się od administratora ciągłego monitorowania osób, których dane dotyczą; gdy dane osobowe są wykorzystywane przez sądy i aparat ścigania.
RODO nie określa, w których przypadkach powinno się wyznaczać IOD. Zaleca się jedynie ich powołanie w szpitalach, bankach, firmach ubezpieczeniowych, reklamie behawioralnej, itp.

RODO odchodzi od obowiązku rejestracji zbiorów danych osobowych.
Zbiory danych osobowych nie będą podlegały rejestracji, a rejestr zbiorów danych zostanie zlikwidowany. Zamiast tego, od 25 maja zostanie wprowadzona procedura tzw. oceny skutków dla ochrony danych. Ocena skutków dla ochrony danych osobowych będzie obowiązkowa, jeżeli dany rodzaj przetwarzania danych, może naruszyć prawa lub wolności osób fizycznych. Przykładowo przeprowadzenie oceny skutków dla ochrony danych jest wymagane, jeżeli przedsiębiorca oferuje swoim klientom system monitoringu wizyjnego obejmujący miejsca dostępne publicznie, bądź sam stosuje taki system. Gdy nie jesteśmy tego pewni wskazane są konsultacje z POUDO.

 RODO wprowadza nowy obowiązek na podmioty przetwarzające dane osobowe. Dotyczy on informowania POUDO o incydentach bezpieczeństwa, dotyczące danych osobowych. W szczególności niezgodnej z prawem modyfikacji danych osobowych, ich zniszczenia lub utracenia.  Naruszeniem bezpieczeństwa prowadzącym do nieuprawnionego ujawnienia lub nieuprawnionego dostępu do danych osobowych przesyłanych, przechowywanych lub w inny sposób przetwarzanych.

 Przepisy RODO regulują również formę zawierania umowy między administratorem danych, a podmiotem zajmującym się ich przetwarzaniem. Porusza kwestię koniecznych audytów i wydawanych certyfikatów uprawniających do składania oferty przetwarzania danych.



Porusza również prawo do bycia zapomnianym. To nowość jakie wprowadza RODO. Jest to odpowiedź na wiele problemów jakie nas spotykają, a związanych z uporczywym nękaniem przez firmy, z którymi zerwaliśmy współpracę. Operatorzy telefoniczni, banki, sklepy internetowe ciągle wysyłają nam oferty chociaż nas już to całkowicie nie interesuje. RODO daje możliwość żądania od administratora naszych danych byśmy zostali przez niego zapomniani. Niestety administratorzy wskazują w tym przypadku na wiele przeszkód wynikających "z organizacji bazy danych".

Niedawno temat ten był poruszany w kontekście danych osobowych zbieranych przez parafie kościoła katolickiego. Kościół katolicki w wielu parafiach dysponuje archiwum nawet kilkusetletnim. Dotyczy ono również danych wrażliwych, których zbieranie jest w ich przypadku nielegalne. W wielu przypadkach nawet proces apostazji nie jest w stanie wpłynąć na kościół by nasze dane zostały zapomniane.

RODO wskazuje, że możliwa jest również migracja danych osobowych między administratorami jednak wymaga to zgody osoby udostępniające swoje dane. Może to być dokonane również na wniosek osoby udostępniającej dane. Najczęściej występuje to w przypadku, gdy składamy dokumenty o przyznanie kredytu w jakimś banku.Teraz w przypadku odmowy, będziemy mogli zażądać przekazania przez ten bank naszych danych do innego banku. Do tej pory banki broniły się przed tym tajemnicą handlową.

Wdrożenie RODO, najważniejsze zmiany.
 Nie wszystkie przepisy uzupełniające rozporządzenie Unii Europejskie zostały wydane przez nasze Ministerstwo Cyfryzacji. Jednak nie oznacza to, że z wdrożeniem RODO możemy zwlekać czekając na przepisy szczegółowe.
RODO otwiera kilka nowych rozwiązań, nadaje szereg praw osobom których dane są wykorzystywane. Najważniejsze zmiany to funkcja Inspektorów Ochrony Danych (IOD), prawo do bycia zapomnianym, prawo do przeniesienia danych osobowych, wprowadzenie Urzędu Ochrony Danych Osobowych, wprowadzenie kar finansowych za nieprzestrzeganie RODO w wysokości do 20 milionów Euro w identycznych rozmiarach we wszystkich państwach członkowskich.
Oczywiście kary maksymalne nie dotyczą drobnych przedsiębiorców.

 #RODO #ochrona danych osobowych #klauzula zgodności RODO #wniosek RODO #administrator danych osobowych #przetwarzanie danych osobowych

RODO. Kaluzula zgody według RODO (PDF)


Usługi informatyczne są szansą na równomierny rozwój gospodarczy nie związany z lokalizacją czy sposobem świadczenia usług. Osoby które chcą zaistnieć w branży IT zazwyczaj szybko odnajdują swoją specjalizację, której poświęcają swój rozwój osobisty i zawodowy. Wymarzona praca dla domatorów i rodziców opiekujących się małymi dziećmi. Praca wykonywana zarówno na własny rachunek jak i w trybie pracy zdalnej w ramach korporacji czy agencji IT. Jej wykonywanie nie wymaga dużej inwestycji. Wystarczy sprawny laptop i dobrej jakości łącze internetowe, najlepiej mobilne by można było wykonywać usługi w dowolnym miejscu i czasie. Usługi outsourcingu internetowego to bardzo szerokie pole do różnego rodzaju działań. Może być związane z usługą tworzenia stron internetowych, sklepów i platform handlowych. Może polegać na promocji, popularyzowaniu i działaniach związanych z pozycjonowaniem stron opartymi o przeróżne techniki e-marketingu. Od strony technicznej obejmować usługi programowania i grafiki komputerowej związanej z zaawansowaną wizualizacją produktów na stronach internetowych. Jest też specjalizacja w zakresie inteligentnego mailingu. Klienci odwiedzający interesujące ich strony w poszukiwaniu konkretnych produktów są automatycznie powiadamiani drogą mailową o promocjach i nowościach w danej branży.

Usługi internetowe obejmują również kreatywne formy przekazu. Dziennikarstwo internetowe poprzez prowadzenie blogów, które potencjalnie też może z czasem przynosić odpowiedni dochód.

Osoby które mają pomysł na zaistnienie w sieci z ciekawym tematem mogą pokusić się o prowadzenie własnego bloga. To nie od razu przekłada się na jakikolwiek dochód. Początkowo jest to jedynie inwestycja czasu i pieniędzy. Wymaga szeregu złożonych działań związanych z pisaniem odpowiednich artykułów zgodnie z zasadami SEO, tak jak pisze się teksty reklamowe. Nie liczy się jedynie treść, ale umiejętność wplatania w tekst odpowiednich fraz i zwrotów. Oczywiście treść musi mieć wartość merytoryczną i być napisana w sposób atrakcyjny dla czytelnika. Na początku jest to jedynie pisanie palcem po piasku. Dopiero po kilku latach prowadzenia bloga, po zdobyciu odpowiedniej skuteczności przekazu i ilości odwiedzin można liczyć na to, że blog stanie się dla nas dodatkowym źródłem przychodu.


Tu pojawia się pytanie czy bloger powinien zgłosić swoją działalność w CEIDG . Kiedy to powinien zrobić i jakie powinien wybrać PKD w GUS stosowne do wykonywanej działalności.

 Kiedy zgłosić działalność gospodarczą związaną z prowadzeniem bloga?
Działalność gospodarczą musimy zgłosić w CEIDG zanim zaczniemy otrzymywać z niej jakiekolwiek przychody. Ordynacja podatkowa w tym zakresie zmieniła się ostatnio i być może z przepisów wykonawczych będą możliwe nawet jakieś okresy prowadzenia działalności na próbę tak jak to jest w wielu krajach europejskich. Musimy jednak pamiętać, że zanim zaczniemy zarabiać na blogu przez kilka lat inwestujemy. Nie odliczymy sobie czasu naszej pracy, ale koszty jakie ponosimy w związku z zatrudnianiem osób piszących artykuły, hostingu, domeny, opłaty za internet czy kupna laptopa jak najbardziej. Musimy jednak pamiętać, że kosztem są wszelkie wydatki, które służą uzyskaniu przychodu. Tylko, że nie wiadomo kiedy on nastąpi i czy w ogóle nastąpi. Dlatego dużo łatwiej jest uwzględnić koszty prowadzenia bloga, gdy prowadzi się inną działalność gospodarczą.

Należy wówczas jedynie dopisać w zgłoszeniu w CEIDG odpowiednie PKD jakie znajdziemy na stronach GUS. Blogerzy najczęściej wpisują jako numer podstawowy - PKD 63.12.Z - Działalność portali internetowych. To bardzo szeroka klasyfikacja obejmująca wiele rodzajów form przekazu i mediów. Zazwyczaj dopisujemy dodatkowo PKD 63.99.Z jak również inne numery związane z prowadzoną przez nas reklamą (PKD 70.21.Z, PKD 73.11.Z ) jak i udostępnianiem naszej strony dla innych reklam, na przykład Google (PKD 73.12.C). Przy tłumaczeniach tekstów reklamowych należy dodać PKD 74.30.Z , a w przypadku świadczenia szkoleń PKD 85.59.B .
Nie musimy się martwić jak o czymś zapomnimy przy pierwszej rejestracji. Zmiany możemy dokonywać za darmo, na bieżąco, przez internet dzięki profilowi zaufanemu.



Działalność związana z prowadzeniem własnego bloga jest opodatkowana podatkiem VAT w wysokości 23 % dlatego i  my będziemy mogli odliczać VAT w ramach ponoszonych wydatków.


Wskazane jest by zakładając naszą firmę skorzystać z NIP-u europejskiego. Ułatwi to zakup oprogramowania od firm zagranicznych jak również sprzedaż usług, czy miejsca reklamowego firmom mającym swoją siedzibę za granicą. Wbrew pozoru nie każda firma działająca w Polsce wystawia polskie faktury.

Dużo bardziej skomplikowane jest rozliczenie sprzedaży usługi podmiotowi mającemu swoją siedzibę za granicą. Nie ma tu znaczenia, że usługę wykonujemy w domu i nigdy nie wyjeżdżamy za granicę by spotkać się z usługobiorcą. Za wykonaną pracę wystawiamy fakturę netto zwolnioną z VAT, a nabywca dolicza VAT według obowiązującej w jego kraju skali podatkowej. Musimy pamiętać by podobnie jak w przypadku polskich kontrahentów dokładnie sprawdzić czy podane przez niego dane są prawdziwe i czy jest czynnym płatnikiem VAT w swoim kraju. Pozwoli to uniknąć wiele kłopotów.

 Ile można zarobić na blogu?
Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają, tylko je mają. Ważniejsze jest jakie są źródła dochodu przy prowadzeniu blogu. Przede wszystkim blog przy odpowiedniej ilości wejść jest jak ruchliwa ulica w dużym mieście i każdy reklamodawca chciałby na niej postawić swój bilbord. Podstawowym reklamodawcą jest sieć reklamowej Google AdSense. Potem mogą pojawić się inne firmy, które będą zabiegać o umieszczenie banerów reklamowych na naszym blogu. Więcej dochodu przynoszą, artykuły sponsorowane. Możemy je pisać sami lub jedynie zamieszczać je na naszym blogu. Inną formą zarabiania pieniędzy są zamieszczane opinie pod postami. Najczęściej są one związane z tak zwanym marketingiem szeptanym.

Bardziej dochodową formą są blogi związane z konkretną marką, dedykowane jedynie dla danej firmy, czy produktu. To bardzo popularna forma reklamy w internecie. Firmy zamawiają blog i towarzyszące mu strony na mediach społecznościowych w celu promocji swoich produktów lub przeprowadzania kampanii informacyjnej i marketingowej. Znane są blogi prowadzone na zlecenie przez niektóre markety, banki czy firmy pożyczkowe.   


 Odwiedzając taki blog możemy nawet nie wiedzieć, że jest on związany z konkretną firmą.

Dziesięć lat temu znajomy prowadził blog jednego z importerów win którego hasłem przewodnim była walka z alkoholizmem wśród młodzieży. Kampania kultury smakowania wina. Poznawania różnych walorów szczepów drożdży szlachetnych. Lokalizacja najsłynniejszych winnic to był idealny strzał marketingowy do reklamy marki z poszanowaniem zasady zakazu reklamy alkoholu w sieci. Bez łódki bols i puszczania oka przy piwie bezalkoholowym.

Prowadzenie takiego rodzaju blogu i towarzyszących mu stronach na portalach społecznościowych i Instagramie daje stosunkowo duży dochód i zatrudnienie wielu osobom.

To jak szybko przyjdzie sukces do Ciebie, przyszły blogerze, zależy od łatwości pisania tekstów, szczęścia i umiejętności zdobycia odpowiedniej widowni.


#blog #internet #usługi internetowe #Google AdSense #artykuły sponsorowane #CEIDG #PKD #GUS

W sieci. Jak zarabiać przez internet. CEIDG dla blogera


Poczta elektroniczna już dawno wyparła typową pocztę tradycyjną. Nawet kartek świątecznych do znajomych i rodziny wysyłamy coraz mniej. Dużo popularniejsze są SMS-y i MMS-y.
Za to w firmach do klientów najczęściej wysyłane są a-maile świąteczne.
W Europie to samo od wielu lat dotyczy urzędów.

Gdy dziesięć lat temu znajomy ze Szwecji sprzedał mi swój samochód było dla mnie szokiem, że całą operację przerejestrowania zrobił w kilka minut, poprzez internet, nie wstając od stołu przy którym siedzieliśmy. Dodam, że był wówczas w Polsce. Mnie to kosztowało cztery miesiące biegania po różnych urzędach. Sporo nerwów i pieniędzy. Nic nie dało tłumaczenie, że na stronie szwedzkiego urzędu komunikacyjnego od  dawna figuruję jako nowy właściciel auta. Potrzebne były tłumaczenia z języka szwedzkiego (łącznie z opisem druku) i wyjaśnianie dlaczego część dowodu rejestracyjnego służy dawnemu właścicielowi auta jako poświadczenie sprzedaży. Interweniowała ambasada Szwecji, pisma od tłumaczy, a pan urzędnik i tak nie chciał tego zrozumieć sugerując mi jakiś datek na zrozumienie. Oczywiście przesyłanie mailem dokumentacji było dla niego niepojęte.


Co ciekawe właśnie wówczas zaczęła wchodzić w życie ustawa o potwierdzaniu korespondencji elektronicznej podpisem zaufanym. Stopniowo pieczątki i podpisy na fakturach stawały się niepotrzebne a i e-deklaracje podatkowe nieśmiało i testowo wkraczały do niektórych urzędów. Pierwsze podpisy elektroniczne, to były podpisy kwalifikowane. To był ciekawy pomysł by pisma urzędowe były podpisywane za pomocą płatnego certyfikowanego klucza, który firmy uzyskiwały dzięki firmom prywatnym. Tak uzyskanym podpisem elektronicznym można było potwierdzać:
  • przesyłanie dokumentów do jednostek administracji publicznej      
  • podpisywanie umów zapisanych w formie elektronicznej     
  • składanie zleceń w niektórych aukcjach internetowych     
  • podpisywanie faktur elektronicznych     
  • uwierzytelnianie transakcji w banku
Wkrótce obok podpisu kwalifikowanego pojawił się darmowy podpis zaufany, a do wielu z powyższych operacji już nie wymaga się podpisu. Nawet e-faktura nie wymaga już pieczątki i podpisu. Niepotrzebne jest nawet oświadczenie odbiorcy faktury uprawniające do odbioru takich faktur. Jest domniemanie, że odbiorca toleruje tę formę. Właściwie zapłata należności za fakturę jest niemym przyjęciem umowy na wystawianie e-faktury. Deklaracje i zeznania podatkowe wysyłane drogą elektroniczną do urzędu skarbowego są podpisywane danymi. W bankach internetowych konta są zakładane przez internet, potem dane z dowodu potwierdza listonosz. Podobnie jest ze zmianą umów na dostawę prądu, gazu czy z operatorami telekomunikacyjnymi.
Dopiero przy zakładaniu firmy dobrze jest posiadać profil zaufany by mieć dostęp do elektronicznej poczty podawczej.


Gdzie można założyć profil zaufany i co on daje?
Początkowo profil zaufany zakładało się jedynie w dwóch etapach. W internecie dokonywaliśmy rejestracji, na stronie, na przykład ePUAP, a potem potwierdzało się dane w jednym z urzędów: urząd miasta, gminy, ZUS lub Urząd Skarbowy. Od kilku lat do punktów potwierdzających profil zaufany dołączyły banki.
Obecnie wystarczy posiadać konto w banku internetowym, by bez wychodzenia z domu, dzięki internetowi, zarejestrować się na stronie - pz.gov.pl . Tam bardzo szybko uzyskamy profil zaufany.

Dzięki profilowi zaufanemu możemy korzystać z setek usług online na wielu portalach urzędowych. Takimi portalami są między innymi:  
  • Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej (ePUAP) — na przykład złożysz tu wniosek o dowód osobisty, uzyskasz odpisy aktów, zgłosisz urodzenie dziecka, rozliczysz podatki, pobierzesz zaświadczenie o niekaralności, złożysz wniosek o kartę EKUZ,
  •  Platforma Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (PUE ZUS) — na przykład możesz tu umówić się na wizytę w placówce ZUS, wysłać wnioski, sprawdzać swoje zwolnienia lekarskie, sprawdzić, czy pracodawca zgłosił cię do ubezpieczeń,
  • Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczej (CEIDG) — na przykład możesz tu założyć firmę, wznowić lub zawiesić działalność gospodarczą, uzyskać dane osób, które prowadzą firmy w Polsce.

Również z serwisu OBYWATEL.GOV.PL korzystamy przy pomocy profilu zaufanego. Dzięki temu potwierdzamy, kim jesteśmy. Za pomocą profilu zaufanego możemy sprawdzić:
  • swoje punkty karne,     
  • swoje dane w Rejestrze Dowodów Osobistych,     
  • czy nasz dowód jest unieważniony,     
  • jakie są nasze dane w rejestrze PESEL.
Przykładowo mowę z miastem na wywóz nieczystości z naszej posesji można podpisać i wysłać dzięki profilowi zaufanemu.

Dla osób prowadzących działalność gospodarczą profil zaufany jest podstawowym narzędziem dostępu do elektronicznego punktu podawczego. Dzięki niemu otwieramy działalność gospodarczą, dokonujemy zmian w naszym wpisie do ewidencji działalności gospodarczej. Profilem zaufanym informujemy urzędy o zawieszeniu lub likwidacji działalności gospodarczej, zmianie dowodu osobistego, adresu, numeru telefonu, konta bankowego itp.


 Dzięki profilowi zaufanemu korzystamy z platformy PUE ZUS. Tam możemy łatwo złożyć odpowiednie deklaracje, sprawdzić stan naszego konta, nanosić zmiany.
O ile większość programów do księgowania posiada bramki do wysyłania deklaracji podatkowych do stosownych urzędów skarbowych to wszystko wskazuje na to, że JPK VAT będziemy wysyłać również dzięki profilowi zaufanemu. 
Do tej pory mogliśmy wybierać miedzy elektroniczną a alternatywną papierową formą dokumentów wysyłanych tradycyjną pocztą. JPK VAT jest pierwszym ustawowo określonym wyłącznie elektronicznym plikiem wysyłanym tylko pocztą elektroniczną.  

O zastąpieniu wydziałów komunikacji wydziałami internetowymi na razie nie słychać. Większość rodaków po prostu kocha biurokrację i armię nikomu niepotrzebnych urzędników.

#JPK VAT, #profil zaufany, #CEIDG, #ePUAP, #PUE ZUS

ePUAP. Elektroniczna skrzynka podawcza. Jak zdobyć dostęp?



Jak wynika z raportu CERT Polska kradzież tożsamości był w 2016 roku najczęściej stosowaną metodą przez cyberprzestępców. Z raportu wynika że dynamicznie rośnie ilość cyberprzestępstw. W porównaniu z 2015 rokiem było ich przeszło dwa razy więcej. Do kradzieży tożsamości przestępcy stosują tak zwany phishing. To określenie metody polegającej na podszywaniu się pod osobę lub instytucję w celu wyłudzenia od nas potrzebnych im danych.  Odnotowano blisko 723 tysiące takich kradzieży. Najczęściej cyberprzestępcy wyłudzają loginy, hasła i numery kart kredytowych.


Mechanizm jest bardzo podobny. Dostajemy mail w którym adres nadawcy jest łudząco podobny do adresu firmy lub banku z którego korzystamy. Treść dotyczy zwrotu pieniędzy, koniecznej zmiany hasła, czy prośby o wpłatę jednego grosza by uzyskać wysoką, nieoprocentowaną pożyczkę. W mailu mamy podany również adres podrobionej strony do zalogowania łudząco podobny do oryginalnej. Wchodząc na nią i podając login i hasło dajemy przestępcom dostęp do swojego konta i wiarygodność na korzystanie z pożyczek. Najgorsze skutki może spowodować dokonanie przez nas przelewu z naszego konta na konto wskazane w mailu. Okazyjny prezent za 1 grosz może być sposobem na udzielenie kredytu przez firmę pożyczkową.


W tym roku ofiarami ataków padają użytkownicy Facebooka. W tym przypadku chodzi o ofertę na wirtualne usługi których nigdy nam nie będą dane. Za drobną opłatą można mieć przykładowo jakiś inwigilator znajomych.
Na szczęście banki równolegle stosują coraz nowocześniejsze systemy zabezpieczeń naszych pieniędzy.

#atak hakerów #wirus

Kradzież tożsamości