Obsługiwane przez usługę Blogger.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Systemy biurowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Systemy biurowe. Pokaż wszystkie posty

W tym roku wdrożenie PPK - Pracowniczych Planów Kapitałowych będzie niezwykłym wyzwaniem dla mniejszych firm. Tym bardziej, że ustawodawca wymyślił dla pracodawców szereg kar za zaniedbania przy ich wprowadzeniu. O karach za niewdrożenie Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) pisaliśmy już wcześniej. Wyjaśnialiśmy też czym są PPK i jakie są założenia autorów tego systemu, za który według "ekspertów" premier powinien dostać ekonomicznego Nobla. Rolą państwa jest zachęcanie społeczeństwa by odkładało pieniądze na przyszłą emeryturę. O tym słyszą kolejne pokolenia nie tylko w naszym kraju. Jedyny problem, który towarzyszy nam od lat to fakt, że nasze zarobki są ciągle bardzo niskie. 


Terminy wprowadzania PPK

Od 1 lipca 2019 roku ustawa o PPK weszła w życie, a zakłady zatrudniające powyżej 250 pracowników zostały zobligowane do wdrożenia systemu. Od 1 stycznia 2020 roku do PPK przystępują firmy zatrudniające powyżej 50 pracowników, a od 1 lipca 2020 roku firmy, w których pracuje więcej niż 20 osób. Od 1 stycznia 2021 roku program pracowniczych planów kapitałowych ma objąć wszystkich w tym podmioty sektora finansów publicznych. Stan zatrudnienia ustalany jest odpowiednio na dzień 31 grudnia 2019 roku i 30 czerwca 2020 roku.

Termin podpisania umowy o zarządzaniu PPK

Polski Fundusz Rozwoju (PFR), instytucja powołana do uruchomienia i wdrożenia PPK, wyznaczył terminy podpisania umowy na zarządzanie środkami z PPK odpowiednio do 24 kwietnia 2020 roku i do 27 października 2020 roku. Wyznaczył też ostateczny termin kiedy umowę o prowadzenie PPK podpisuje pracodawca w imieniu pracowników. Są to odpowiednio 11 maj 2020 roku i 10 listopada 2020 roku.


Jak wdrożyć PPK?

Pierwszym obowiązkiem jaki ciąży na pracodawcy jest ustalenie listy osób zatrudnionych, które mają przystąpić do PPK. Zgodnie z ustawą do PPK muszą przystąpić wszyscy pracownicy w wieku od 18 do 54 lat. Od dnia kiedy firma jest zobowiązana do wdrożenia PPK (1 stycznia 2020 r. lub 1 lipca 2020 r.) pracownicy, którzy nie chcą przystąpić do PPK mogą składać deklarację rezygnacji. Natomiast pracownicy w wieku 55-69 lat, którzy chcą przystąpić do PPK mogą składać deklarację dobrowolnego zapisania do PPK. Deklaracja rezygnacji jest według wzoru załączonego do ustawy o PPK. Ustawa nie określa jak ma wyglądać deklaracja dobrowolnego przystąpienia do PPK. Ma mieć jedynie formę pisemną.

Uwaga!
Obowiązkiem pracodawcy jest poinformowanie osób zatrudnionych w wieku 55-69 lat o możliwości złożenia wniosku o zapisanie do PPK. Niedopełnienie tego obowiązku może być przyczyna nałożenia kary na pracodawcę!

Lista pracowników przystępujących do PPK musi być zaktualizowana na dzień zawarcia umowy o prowadzenie PPK (do 11 maja 2020 r. lub do 10 listopada 2020 r.).
Końcowym etapem jest zmodyfikowanie księgowości i zarządzania kadrami pod kątem obsługi PPK. To wiąże się z koniecznością przeszkolenia personelu oddelegowanego do prac związanych z prowadzeniem PPK.




Problemy z wdrożeniem systemu PPK

Ustawa o PPK weszła w życie 1 lipca 2019 roku. Wówczas do systemu przystąpiły przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 pracowników. Jednak w praktyce pierwszy etap zakończył się dopiero 12 listopada 2019 roku. Podczas wdrażania sytemu ujawniły się głębokie podziały jakie istnieją w naszym społeczeństwie. Wybór jednej z 20 instytucji finansowej uprawnionej do zarządzania środkami gromadzonymi w PPK  jest niezwykle trudny. Zgodnie z ustawą pracodawca powinien decyzję o wyborze instytucji finansowej dokonać "wspólnie z załogą". Nie wolno mu przy tym namawiać pracowników do rezygnacji z systemu PPK lub sugerować jakąkolwiek instytucję finansową upoważnioną przez  PFR do zarządzania środkami gromadzonymi w PPK. To powoduje konflikty wewnątrz przedsiębiorstwa i oskarżanie pracodawców o nienależyte wdrażanie systemu, za co grożą mu kary od 1000 do 1 000 000 zł. Jednocześnie zakazany jest na terenie firm lobbing instytucji finansowych zajmujących się PPK. 


Z danych publikowanych przez PFR w grudniu 2019 roku do PPK przystąpiło zaledwie 37 % pracowników zatrudnionych w największych zakładach. Duża jest rozbieżność uczestnictwa między firmami. Są firmy w których do PPK przystąpiło 6 % załogi, i takie, gdzie uczestnictwo w Planach wynosi 95 %. Widać wyraźne upolitycznienie tej formy oszczędzania.


Wątpliwości

Przy decydowaniu się na PPK niezwykle istotny jest element zaufania do państwa. Wielokrotnie Polacy byli oszukiwani przez polityków. Było tak w okresie PRL-u, jest tak również i dziś. Zwłaszcza, że w Polsce nie ma ciągłości polityki społecznej. Każda nowa władza może zaprzestać realizacji tego co wymyślili poprzednicy. Dzieje się tak od lat i to dokładnie ze wszystkim! To daje obraz anarchii i bezprawia. Do tego dochodzą wyliczenia tego co nam przyniesie oszczędzanie w PPK. Nawet jeżeli nie będzie inflacji, a operator PPK "zarobi dla nas" 3,5% naszego wkładu, to z pewnością będzie to jedynie symboliczny dodatek do emerytury. To będzie zaledwie kilkaset złotych miesięcznie. Oszczędzanie w wysokości 2% pensji nigdy nie pozwoli nam zgromadzić tyle pieniędzy by mieć emeryturę jak pensję. By mieć godną emeryturę powinniśmy odkładać znacznie więcej. Jak dużo? To pokazuje tabela poniżej.


Czy takiemu państwu można zaufać? 

Polityka partii, które ubiegają się o mandat do sprawowania władzy w Polsce, od lat polega na krytyce i negowaniu wszystkiego co robią inni. Po każdych wyborach budowana jest kolejna nowa Rzeczpospolita. Wprowadza się nowy system oświaty, wywraca do góry nogami zasady funkcjonowania służby zdrowia, niszczy poprzedni system podatkowy modyfikując ordynację podatkową pod potrzeby własnych oligarchów. Czy można powierzyć ciężko zarabiane pieniądze organom władzy, które oficjalnie łamią konstytucję, nie stosują się do wyroków sadowych, lekceważą umowy z Unia Europejską, a spółki skarbu państwa są ciągle traktowane jak sponsor obietnic wyborczych. Każda kolejna władza w swoich przestępczych działaniach posuwa się coraz dalej! Zauważmy, że zawłaszczenia naszych pieniędzy z OFE dokonano w majestacie prawa i zrobili to politycy z różnych partii.


PPK wyzwaniem dla mniejszych firm

Z pewnością uczestnictwo w PPK będzie sporym wyzwaniem dla małych firm. Znacznie podniesie to koszty prowadzonej działalności. Potrzebne będzie opłacenie szkoleń i zatrudnienie pracownika oddelegowanego do prowadzenia i rozliczania PPK. Będą też koszty modyfikacji oprogramowania wyliczającego składki na PPK. Najtrudniejsze do zrozumienia jest to, że rząd karami zmusza pracodawców by okłamywali swoich pracowników w sprawie wiarygodności PPK. W ten sposób podobnie jak polscy sędziowie stają się partyjnymi funkcjonariuszami "dobrej zmiany".



#PPK #Pracownicze Plany Kapitałowe #Polski Fundusz Rozwoju #PFR #Plan Emerytalny

PPK - Pracownicze Plany Kapitałowe wyzwaniem dla mniejszych firm


Zakup kasy fiskalnej czeka w zasadzie wszystkich, którzy prowadzą działalność gospodarczą.  Wyjątek stanowią firmy o niskich przychodach i te które oferują swoje produkty, czy świadczą usługi wyłącznie na rzecz firm. Czyli nie prowadzą własnej sprzedaży detalicznej. Kasy fiskalne służą ewidencjonowaniu przychodów. Zanim je wprowadzono na osobach prowadzących działalność gospodarczą ciążył obowiązek prowadzenia papierowej ewidencji sprzedaży, przy pomocy specjalnych zestawień, ostemplowanych przez urząd skarbowy. Podczas kontroli skarbowej wystarczyło pominięcie wpisania do ewidencji jakiejkolwiek dokonanej sprzedaży by właściciel firmy automatycznie podlegał karze. Wystarczyło, że urzędnik wyprzedził sprzedawcę, który nie wpisuje chociażby  najdrobniejszej sprzedaży i natychmiast, od ręki mógł karać przedsiębiorcę. Bez zapowiedzi i przedstawienia się wchodził do sklepu, kupował gumę do żucia lub lizak. Odpowiedni zagadywał, a gdy tylko pojawił się następny kupujący, a wpisu nie było, wyciągał legitymację i sporządzał wniosek o ukaranie. Czyniono tak bez względu na wysokość uszczuplenia w podatku jakie wywołał brak wpisu. Liczyły się dosłownie sekundy nieuwagi. To rodziło sporo patologii. Referent o niskich dochodach mógł łatwo "sobie dorobić" niczym milicjant z radarem przed świętami. Kasy fiskalne ucywilizowały sposób prowadzenia ewidencji.

Zarys historyczny.
Zanim wprowadzono kasy fiskalne w większych sklepach były zwykłe kasy ułatwiające pracę sprzedawcom i rozliczanie ich przez przełożonych. Dzięki nim można było szybciej policzyć zakupy dokonane przez klienta, a jednocześnie rozliczyć kasjera z manka, czy chęci okradania klienta lub właściciela sklepu. 
Pierwsze kasy pojawiły się w Ameryce w XIX wieku. Właściciel barów James Ritty z Ohio zauważył, że jego zyski maleją mimo, że jego bary odnoszą sukces. Dlatego wspólnie z bratem-mechanikiem postanowił zbudować kasę rejestrującą by móc łatwiej kontrolować swoich pracowników. Wykorzystali do tego istniejący już mechanizm, który był montowany na statkach. Zliczał on obroty śruby okrętowej. Mechanizm ten stał się sercem maszyny liczącej. Konstrukcja tych maszyn była powszechnie wykorzystywana w urządzeniach liczących i kasach stosowanych w Polsce jeszcze w latach siedemdziesiątych. Dział księgowości z tego okresu kojarzył się z dźwiękiem powszechnie stosowanych liczydeł i kołowrotków liczących. Znajomość biegłego posługiwanie się liczydłem była jeszcze nie tak dawno elementem nauki w szkołach. 



Pod koniec XIX wieku Ritty skonstruował szufladę na gotówkę podłączoną do kas. Nazwano ją „Nieprzekupny Kasjer Ritty’ego”. Solidnie wykonana szuflada była dodatkowym zabezpieczeniem gotówki przed drobną kradzieżą. Specjalny mechanizm umożliwiał otworzenie szuflady jedynie po zakończeniu transakcji. W 1883 roku, gdy kasy sprawdziły się w barach Ritty’ego postanowił je opatentować i uruchomić ich produkcję. Wiadomość o możliwości kontrolowania pracowników dzięki wymyślonym przez Ritta kasom rozeszła się szybko.  Kasy stały się powszechnie stosowane. W 1892 roku posiadały już automatycznie otwierane szuflady przy pomocy specjalnych rur pneumatycznych i do tego drukowały paragony. W 1906 roku ręczny mechanizm napędu liczydła kas zastąpiono elektrycznym. Zniknęła rączka z boku kasy. 
W następnych latach następował szybki rozwój umożliwiający wszechstronne wykorzystanie kas rejestrujących. Aż dziw bierze, że w 1932 roku napisano pracę naukową na temat kas automatycznych do samodzielnego wykorzystywania przez klientów. W celu unifikacji towarów został wprowadzony jednolity kod towarów, który w latach siedemdziesiątych przyjął formę kodu kreskowego. Zmieniły się również mechanizmy kas. Pojawiła się elektronika, ulepszono metodę druku paragonów. Pojawienie się skanera dało możliwość automatycznego wprowadzania towarów poprzez skaner. Dzięki temu  kasy automatyczne, bezobsługowe stały się istniejącym faktem. Realizacją futurystycznej pracy naukowej z początku ubiegłego roku.


Powszechne stosowanie kas stało się przyczynkiem do wykorzystania ich przez organy podatkowe w celu łatwiejszej kontroli podatkowej. By to umożliwić kasy zostały zaplombowane, a drukowane paragony były drukowane w dwu kopiach. Dla klienta i do celów archiwizacyjnych. Wraz z rozwojem technologii pojawiły się moduły rejestrujące, które wprowadzono również w Polsce. W ten sposób w 1993 roku Polska dołączyła do takich krajów jak: Rosja, Bułgaria, Serbia, Rumunia, Republika Macedonii, Albania, Mołdawia, Bośnia i Hercegowina, Kazachstan, Armenia, Gruzja, Kenia, Tanzania, Malawia, Rumunia i Etiopia w których to kasy rejestrujące zostały wyposażone w specjalne moduły fiskalne gromadzące informacje, które następnie były kontrolowane przez urzędy skarbowe. Niektóre z tych państw wkrótce przejdą na nowszy system rejestracji danych - online, umożliwiający gromadzenie informacji dotyczących sprzedaży w chmurze obliczeniowej Krajowej Administracji Skarbowe już w momencie realizacji transakcji.


 Obowiązek posiadania fiskalizowanych kas rejestrujących wprowadzono wraz z podatkiem VAT w 1993 roku. Podano wówczas kryteria jakie muszą spełniać kasy rejestrujące. Wyznaczono progi przychodów od jakich posiadanie kasy jest obowiązkowe, jak również określono kwotę odliczenia jaką możemy uwzględnić w kosztach zakupu kasy fiskalnej. Przez 25 lat przepisy te były ciągle modyfikowane. Zmieniano kwoty przychodu zwalniające z obowiązku posiadania kasy fiskalnej, dołączano kolejne grupy podatników zobowiązane do tego obowiązku bez względu na wielkość przychodów, zmieniano warunki rozliczeń w kosztach zakupu kasy, jak również modyfikowano sposób archiwizacji danych objętych kontrolą skarbową. Również w 2018 roku wiele zmian zostało i zostanie wprowadzonych w zakresie prowadzenia kas fiskalnych. Pisaliśmy o tym przy okazji zmian w ordynacji podatkowej 2018.

Na dzień dzisiejszy przepisy dotyczące kas fiskalnych mówią, o obowiązku posiadania urządzenia rejestrującego w przypadku sprzedaży towarów i usług na rzecz osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej, jeżeli ich obrót jest wyższy niż 20 000 zł rocznie. Do kwoty tej nie zalicza się sprzedaży środków trwałych, niematerialnych i prawnych podlegających amortyzacji, jak również sprzedaży nieruchomości o ile czynność te są udokumentowane fakturą.
Przypominam, że miesięczny obrót do poziomu 1050 zł zwalnia z obowiązku rejestracji firmy. Tak, że zaraz po przekroczeniu przychodów powodujących konieczność otworzenia firmy wchodzi obowiązek ewidencjonowania przychody przy pomocy kasy fiskalnej.

Zwolnienie z obowiązku posiadania kasy fiskalnej nie dotyczy niektórych rodzajów działalności, w których kasy fiskalne są obowiązkowe bez względu na wysokość przychodów. Szczegółową listę można znaleźć w  § 3 i 4 Rozporządzenia Ministra Rozwoju i Finansów z dnia 20 grudnia 2017 r. W przypadku osób rozpoczynających działalność gospodarczą jak również firm, które utraciły prawo do zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania sprzedaży przy pomocy kasy rejestrującej, obowiązek ten powstaje po dwu miesiącach od końca miesiąca kiedy tę działalność zarejestrowali, lub utracili prawo do zwolnienia.


Ulga na zakup kasy fiskalnej.
Od strony zaliczenia do kosztów prowadzonej działalności zakup kasy fiskalnej wygląda nieco inaczej niż zakup środków trwałych, czy wyposażenia związanego z prowadzoną działalnością. Podatnicy VAT odliczają 90 % ceny netto, ale nie więcej niż 700 zł bezpośrednio od podatku należnego w deklaracji VAT 7. Warunkiem koniecznym jest złożeniu pisemnego zgłoszenia do naczelnika urzędu skarbowego, udokumentowanego fakturą zakupu. Kwota VAT od faktury zakupu kasy wpisujemy normalnie po stronie podatku VAT do odliczenia. Nie jest istotny termin kiedy kasa  przejdzie fiskalizację.
W przypadku zakupu kasy przez osobę, która nie jest czynnym płatnikiem VAT zwrot wynosi 90 % ceny brutto (nie więcej niż 700 zł) i następuje bezpośrednio na konto podatnika po uprzednim złożeniu zgłoszenia zwrotu u naczelnika urzędu skarbowego.

Kasy online.
Nowe, rejestrowane w tym roku kasy fiskalne powinny spełniać kilka warunków. Przede wszystkim powinny mieć możliwość druku na paragonach numeru NIP klienta. Powinny również archiwizować dane dotyczące sprzedaży - online, w chmurze Krajowej Administracji Skarbowej. Te ostatnie są jak na razie niedostępne. Oczywiście kasy z systemem pamięci elektronicznej mogą być używane jeszcze przez cztery lata, ale potem trzeba będzie je wymienić. Dlatego z zakupem kasy fiskalnej najlepiej poczekać, aż kasy online pojawią się na rynku.

Proponowany przez Ministerstwo Finansów termin wprowadzania kas online, jest ściśle związany z konkretnymi branżami. Kasy online będą wymagane:
a) od 01.01.2019 r. - naprawy pojazdów silnikowych oraz motorowerów (w tym naprawy opon, ich zakładania, bieżnikowania i regenerowania) jak również w zakresie wymiany opon lub kół dla pojazdów silnikowych oraz motorowerów,
b) od 01.01.2019 r. - dokonujących sprzedaży benzyny silnikowej oleju napędowego, gazu przeznaczonego do napędu silników spalinowych,
c) od 01.07.2019 r. - związane z wyżywieniem wyłącznie świadczonych przez stacjonarne placówki gastronomiczne, w tym również sezonowo, oraz w zakresie krótkotrwałego zakwaterowania,
d) od 01.01.2020 r. - fryzjerskie, kosmetyczne i kosmetologiczne, budowlane, w zakresie opieki medycznej świadczonej przez lekarzy i lekarzy dentystów, prawników, oraz związane z działalnością obiektów służących poprawie kondycji fizycznej wyłącznie w zakresie wstępu.





 
Cena nowej kasy fiskalnej to 1000-3000 zł w zależności od wyposażenie i możliwości podłączenia urządzeń peryferyjnych. Kasy online jak zapewniają producenci powinny być w tej samej cenie. Problem z ich dostępnością wynika jedynie z tego, że rozporządzenie o kasach online ukazało się 22 czerwca br. a oczekiwanie na homologację trwa około 3 miesięcy. Z tego wniosek że powinny pojawić się na koniec września, by można było je rejestrować od 1 października. 

Wpisywanie numeru klienta do paragonów to nowy wymóg fiskusa. Jest on niezbędne dla klientów, którzy będą chcieli po kilku dniach otrzymać fakturę na podstawie paragonu.

Należy tez pamiętać, że warunkiem ulgi na zakup kasy fiskalnej jest korzystanie z niej i serwisowanie przez minimum  trzy lata od daty zakupu.

Tegoroczne zmiany w przepisach o kasach fiskalnych wprowadziły nowość w zakresie wynajmu kas fiskalnych. Niestety sprawa jest tak świeża, że producenci i dystrybutorzy kas nie mają jeszcze takiej usługi w swojej ofercie.

#kasa rejestrująca #kasa fiskalna #urządzenia rejestrujące #fiskalizacja #ewidencja sprzedaży

Kasa fiskalna


Wprowadzenie Konstytucji Biznesu zamyka pewien etap reformowania zasad ogólnych funkcjonowania działalności gospodarczej i podatku PIT. Teraz jak to już wcześniej zapowiadał premier Morawiecki przyszedł czas na zmiany w VAT. Przede wszystkim od 1 lipca 2018 roku wchodzą w życie zmiany w ustawie o podatku VAT zawarte w Dzienniku Ustaw z 2017 r. poz. 1221, 2491 i z 2018 r. poz. 62, 86, 650. Najważniejsze dotyczą wystawiania faktur VAT. Obecnie była możliwość wystawiania faktur na podstawie paragonów w terminie do  trzech miesięcy licząc od końca miesiąca, w którym dostarczono towar lub wykonano usługę na podstawie wystawionego paragonu. Zdaniem ustawodawców przedsiębiorstwa nagminnie wykorzystywały ten przepis, czym narażały skarb państwa na straty. Od 1 lipca nie będzie już takiej możliwości.  

Fakturę na podstawie paragonu będzie można wystawić tylko gdy paragon będzie zawierał NIP nabywcy. Zdaniem MF dotychczasowa praktyka zachęcała nieuczciwych przedsiębiorców do gromadzenia obcych paragonów w calu ich księgowania w koszty na podstawie faktur wystawianych z opóźnieniem. Dzięki temu nieuczciwi przedsiębiorcy mają dodatkowe, nieponiesione koszty co przynosi uszczuplenie w należnym podatku VAT i podatku dochodowym. Taki proceder miał generować straty w ściągalności podatków na poziomie 1,5 mld złotych rocznie. Zdaniem MF istnieje kontrabanda, w którą zamieszani są sprzedawcy, którzy gromadzą "nieodebrane" paragony, by następnie odsprzedawać je firmom by na tej podstawie wystawiać na nich faktury. Teraz jedynie paragony zawierające NIP nabywcy będą mogły być podstawą do wystawienia faktury w terminie późniejszym. Dzięki temu nieodebrane paragony przestaną stanowić dokument zachęcający do przestępstwa. Nowelizacja ustawy przewiduje, że niedopełnienie tego obowiązku przez wystawcę faktur będzie pociągało ze sobą karę w wysokości 100% wartości VAT jaki będzie wyliczony na fałszywych fakturach. Dodatkowo nabywca takiej nielegalnej faktury jeżeli ją zaksięguje będzie również płacił 100% VAT-u jaki jest na nielegalnej fakturze. Dlatego przedsiębiorcy muszą o tym pamiętać i podawać swój NIP w momencie otrzymania paragonu, jeżeli rozważają możliwość wzięcia na niego faktury.



Taki przepis niesie ze sobą konieczność przeprogramowania kas fiskalnych o możliwość wydruku NIP-u nabywcy towaru. W przypadku, gdy sprzedawca nie dysponuje taką kasą nabywca musi w momencie nabycia towaru poprosić o wystawienie faktury.
I tu pojawia się sprzeczność w walce z "kontrabandą". Skoro sprzedawca nie ma kasy fiskalnej umożliwiającej wydruk NIP-u nabywcy, to wystarczy, że na koniec dnia wystawi fikcyjnemu nabywcy fałszywe faktury na towar z nieodebranych przez klientów paragonów. No chyba, że wprowadzimy powszechny obowiązek podawania numeru NIP przez wszystkich. To totalna głupota ustawodawcy, rodem z PRL-u. Wystarczyło wprowadzić jedynie nakaz płacenia kartą bankową firmową lub osobistą za takie paragony i konieczność podpięcia wydruku z transakcji pod fakturę. Można też było podnieść rangę dokumentów WZ.

Nowelizacja przepisów dotyczących wystawiania faktur na podstawie paragonów utrudnia wystawianie faktur zbiorczych i tworzy piętrzenie się dokumentów. Faktury zbiorcze zostały wprowadzone w 2013 roku na mocy ustawy z 2011 roku. Jednak już w 2014 roku rozporządzenie dotyczące faktur zbiorczych przestało obowiązywać z uwagi na wydanie jednolitego tekstu ustawy o podatku od towarów i usług regulującego sposób wystawiania faktur. Niestety ustawodawca zapomniał o fakturach zbiorczych. Dlatego wystawianie faktur na podstawie paragonów było jakimś wyjściem z tej niechlujności w przepisach. Zgodnie z ustawą, fakturę należy wystawić nie później niż 15-tego dnia miesiąca następującego po miesiącu dokonania sprzedaży towaru lub wykonania usługi. Zgodnie z zasadą co nie jest zabronione jest dozwolone to faktura może też być rozliczeniem zbiorczym więcej niż jednej transakcji. Taką też mamy interpretację indywidualną Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 12 sierpnia 2014 r. Zgodnie z zasadami wystawiania faktur, faktura zbiorcza niczym się nie różni od faktury zwykłej poza podaniem terminu dostawy.

Jaki powinien być termin dostawy wpisany na fakturze zbiorczej, skoro jest inny niż data jej wystawienia? Kiedyś wystarczyło podać na fakturze miesiąc dostawy, teraz jest to nieprawidłowe. Nie wolno też podawać terminu ostatniej dostawy.

Interpretację indywidualną w tej kwestii wydał Dyrektor Izby Skarbowej 1 lipca 2014 r. zalecił by wszystkie terminy dostaw były wyszczególnione na fakturze w "uwagach do faktury". Faktury zbiorcze dają oszczędność czasu i pieniędzy. Koszty usług księgowych są często powiązane z ilością wystawianych faktur. Jak będzie się to miało do ograniczenia sposobu wystawiania faktur na podstawie paragonów?


Nad jakimi zmianami w VAT pracuje obecnie fiskus i sejm?

Nie jest znany jest los obniżki VAT do kwoty 7 i 22%. Przypomnijmy, że było to chwilowe podniesienie stawek VAT w czasie rządów PO totalnie krytykowane przez PiS. W okresie kampanii wyborczej PiS kilkakrotnie obiecywał przywrócenie dawnych stawek VAT. Niestety jak widać odwlekane są bez przerwy terminy powrotu do obiecanych stawek VAT. Wizja niższego VAT od 1 lipca wydaje się już nierealna, a termin 1 stycznia 2019 jest poważnie zagrożony. Przypominamy, że ustawa podwyższająca podatek VAT była wprowadzona ustawą z dnia 26 listopada 2010 roku by w okresie kryzysu uniknąć przekroczenia 55% progu PKB. Wyższy VAT miał obowiązywać na trzy lata. Następne przedłużenie było w 2013 roku na trzy lata i w 2016 na dwa lata. Mimo "sukcesów" gospodarczych (poprzednio Polska była w ruinie) ciągle PiS korzysta z ustawy kryzysowej sprzed pięciu lat, którą tak krytykowali. Jak tłumaczą "przywrócenie poprzednich stawek VAT nie będzie bez szkody dla wzrostu gospodarczego"(!?) .

Kasy fiskalne. W przygotowywaniu jest ustawa wprowadzająca obowiązek stosowania kas z automatycznym (online) przekazywaniem danych dotyczących sprzedaży do Krajowej Administracji Skarbowej. Dotychczasowe kasy nie będą musiały być zmieniane "natychmiast", a proces ich wymiany zostanie rozłożony na kilka lat. Ministerstwo przewiduje możliwość refundacji w przypadku zakupu kas online, a ulga ta ma wynosić do 90 proc. ceny netto, jednak nie więcej niż 700 zł. Jednocześnie podatnicy będą mogli stosować do prowadzenia swojej ewidencji sprzedaży kasy online, używane na podstawie umowy najmu, dzierżawy, leasingu czy podobnego typu umów – zmiana ma zostać wprowadzona już w październiku 2018 r. Wynajmowi będą podlegały jedynie "kasy online" bez nośników danych (elektronicznych, czy papierowych). W kolejnym dniu obrad sejmu sprecyzowano, że dopuszczenie kas starego typu będzie do końca 2018 roku z nośnikami papierowymi i do końca 2022 roku z nośnikami elektronicznymi.

Brzydko to pachnie. Średni koszt kasy tradycyjnej to 2000 zł, a online z modemem internetowym to może być dużo więcej. Ciekaw jestem jak będzie wyglądać funkcjonowanie kas fiskalnych online w miejscach, gdzie nie ma internetu. Na przykład w przejściach podziemnych czy na wsiach. Kto zarobi na wynajmie kas fiskalnych online?
Ponadto Ministerstwo Finansów przymierza się do wygaszenia instytucji interpretacji indywidualnych. Sprawa na razie dotyczy tak zwanych podmiotów powiązanych. Planuje się wprowadzić dla nich tak zwane wnioski grupowe. Doświadczenie podpowiada, że w ustawach liczą się na końcu przecinki.

Ministerstwo Finansów planuje wprowadzić dużo ostrzejsze kary w przypadku łapówek, fałszowania faktur i ustawiania przetargów. Nowe regulacje mają być wprowadzone w ciągu dwóch kolejnych lat, a za wiele z tych przestępstw ma być kara pozbawienia wolności do 25 lat.
Takimi karami obarczano księgowych za drobne uchybienia w czasach PRL-u.


Sejm prowadzi prace nad kilkoma kolejnymi zmianami w ustawie o podatku VAT. Mają one dotyczyć obrotu bonami towarowymi, sprecyzowania oceny podatnika w zakresie "należytej staranności w transakcjach krajowych" , zmiany w zakresie przedmiotowych zwolnień z VAT dotyczących ściągania długów i niektórych usług internetowych, wprowadzenia dopłaty paliwowej (kolejnym podatku w paliwie), zmiany odnośnie zwrotu VAT polegające na konieczności przedstawienia przelewów bankowych za faktury odliczające należny podatek. Poza tym na fakturach RR nie trzeba będzie umieszczać danych dostawcy, a mimo to fakturę będzie można wystawiać w formie elektronicznej.

To bardzo dalekie ustępstwa fiskusa względem osób handlujących artykułami rolnymi. Jeszcze dwa lata temu oczekiwano by każda dostawa artykułów rolnych była poprzedzona długookresową umową współpracy między rolnikiem, a pośrednikiem., Teraz będzie można wystawiać faktury RR bez wskazania dostawcy....

Niektóre przepisy to czysta beletrystyka typu: "przepis o nadpłacie podatku nie powinien być stosowany, jeśli zwrot nadpłaconego albo nienależnie zapłaconego podatku, którego ciężar przerzucono na nabywcę lub osobę trzecią, skutkowałby nieuzasadnionym wzbogaceniem podatnika" . Czyli jeżeli fiskus cię oszukał i zapłaciłeś za dużo podatku, to i tak nie dostaniesz zwrotu, bo byś się na tym nie uzasadniono wzbogacił.

#ustawa VAT #wystawianie faktur #faktury zbiorcze #zmiany w VAT #kasa fiskalna #kasa fiskalna online #zwrot podatku VAT #wynajem kasy fiskalnej #kasa fiskalna w leasingu #kasa rejestrująca


Nowa ustawa VAT. Inne wystawianie faktur


Niczym nadciągającego tsunami wszyscy oczekujemy nadejścia 25 maja 2018 roku, dnia kiedy zacznie nas obowiązywać RODO, rozporządzenie Unii Europejskiej z 2016 roku, które zastąpi poprzednią dyrektywę unijną związaną z ochroną danych osobowych, uchwaloną przeszło 20 lat temu. Większość społeczeństwa przyjmuje te zmiany jako pozytywne, idące w dobrym kierunku. Sceptycy zawsze szukają się drugiego dna.

Jak było do tej pory?
 
Przede wszystkim trzeba się przyjrzeć jak egzekwowano poprzednie regulacje prawne dotyczące ochrony danych osobowych. Myślę, że niejedna osoba sprawdziła ich skuteczność na własnej skórze.

Niespełna 10 lat temu skradziono mi telefon komórkowy. Wkrótce otrzymałem wraz z fakturą bilingi rozmów jakie złodziej wykonał z mojego telefonu. Zgłosiłem się się z nimi na posterunek policji (w dużym mieście, konkretnie Łódź-Śródmieście), gdzie powiedziano mi, że nie będą szukać sprawcy kradzieży bo obowiązuje ich ochrona danych osobowych złodzieja, a ja za ujawnienie jego rozmów mogę zostać ukarany
Za to kilka miesięcy potem dostałem wezwanie do sądu, gdzie jakiś oszust handlujący garnkami wzywał mnie na świadka hejtu, którego doznał na jednym z for internetowych. Ktoś napisał na tym forum groźby karalne skierowane pod jego adresem, a mnie wezwano bo pół roku wcześniej też byłem na nim zalogowany i może znam przypadkiem tamtego "hejtera". Po prostu bez problemów na wniosek jakiegoś oszusta podano mu moje dane osobowe.  Oczywiście od tej pory ciągle przez telefon wciskają mi jakieś garnki.
Z łamaniem i wykorzystywaniem ochrony danych osobowych mamy do czynienia bez przerwy. Kserują nasz dowód osobisty dostawcy telewizji cyfrowej, operatorzy telefoniczni, banki, urzędy. Niedawno by zacząć rozmowę o sprzedaży samochodu u jednego z dilerów samochodowych poproszony byłem o mój dowód rejestracyjny by go skserować. Dokładnie nie wiemy kim jest pracownik, który dostaje do ręki nasz dokument, jak długo tam pracuje i jak długo będzie tam pracować. Czy nie wykorzysta naszych dokumentów biorąc dzięki nim kredyt na moje nazwisko.
Jednak najciekawsze jest wykorzystanie ustawy o ochronie danych osobowych obecnie. Mamy wierzyć na słowo politykom, że sędziowie wybrani do KRS są na prawdę wybrani prawidłowo. Utajnione są listy poparcia sędziów z uwagi na ochronę danych osobowych. Tak wybrani "na wiarę" sędziowie będą niebawem opiniować wybory powszechne do samorządów, parlamentu, na prezydenta. Ochrona danych osobowych może być idealną furtką do wybrania w przyszłości dowolnego prezydenta Polski. Zwłaszcza, że coraz częściej mówi się, że będzie to urząd kanclerski wybierany nie na mocy wyborów powszechnych, ale przez "tajnych" przedstawicieli narodu.


Sama otoczka wprowadzania RODO budzi uzasadnione niepokoje. Jesteśmy zarzucani spamem dotyczących różnego rodzaju kursów i szkoleń prowadzonych przez firmy, które chcą na tym zarobić. Firmy, które weszły w posiadanie naszych adresów mailowych bez naszej zgody, w sposób nielegalny. Oszuści i spamerzy będą zarabiać na ustawie, która teoretycznie ma na celu zwalczanie spamu i ochronę naszych danych. Do tej pory Facebook wręcz blokował dodawanie zdjęć bez podania konkretnych nazwisk osób, które się na nich znajdują. Zmuszał nas do podawania naszych danych dotyczących szkół, miejsc pracy stanowiska. Teraz za podanie tych nazwisk bez czyjejś zgody będzie nas czekać kara w wysokości 20 milionów Euro. Jednocześnie nasze dane, zdjęcia z wakacji FB przekazuje do ZUS by mógł on nam udowodnić że podczas zwolnienia lekarskiego byliśmy na wczasach podczas lub na jakimś koncercie. 
Programiści od marketingu internetowego ciągle tworzą profilujące boty by zbierały maksymalną ilość danych o każdym użytkowniku, który odwiedza jakąś stronę. Wystarczy, że wejdziesz na stronę producenta jakiegoś samochodu, a już przez cały dzień, dopóki nie wyczyścisz przeglądarki z ciasteczek, będziesz bombardowany reklamami dotyczącymi tych samochodów, a na twój mail zaczną przychodzić konkretne oferty cenowe wybranego przez ciebie modelu. 
Można utyskiwać jeszcze długo, ale RODO jest faktem i teraz musimy się do niego przystosować.

Co to jest RODO i kto mu podlega?

Na wstępie zauważmy, że RODO to nie jest dyrektywa, która będzie przedmiotem debat w parlamentach poszczególnych państw Unii Europejskiej. RODO to rozporządzenie Unii Europejskiej z dnia 27 kwietnia 2016 roku dotyczące przetwarzania danych osobowych, które wchodzi automatycznie do naszego prawodawstwa. Służy ochronie osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i reguluje kwestie związane z przepływem tych danych.
Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad przepisami uzupełniającymi przepisy RODO zwłaszcza w zakresie zastąpienia Głównego Inspektoratu Ochrony Danych Osobowych (GIODO) przez instytucję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO) trybu powoływania prezesa, sposobu postępowania przed jego organami, oraz procedury odwoławczych od jego decyzji.

Przepisom zawartym w RODO podlega każdy przedsiębiorca na terenie Unii Europejskiej, bez względu na formę prawną prowadzonej działalności jak również siedzibę firmy, nawet jak jest ona poza Unią. To samo dotyczy firm, które w Europie mają jedynie oddziały, czy przedstawicielstwa, a serwerownia, w której są przechowywane dane osobowe znajduje się poza Unią Europejską.

RODO nie dotyczy osób prywatnych, ich danych osobistych i ich znajomych, czy członków rodziny. Jednak, gdy osoba fizyczna prowadzi działalność gospodarczą musi stosować RODO do danych osobowych swoich klientów, czy pracowników. Przepisy RODO stosuje się do przetwarzania danych osobowych, rozumianych jako:
• zbieranie danych,
• przechowywanie danych,
• usuwanie danych,
• opracowywanie danych,
• udostępnianie danych.

Dane osobowe to wszelkie informacje odnoszące się do osoby zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania. Osobą zidentyfikowaną jest taka osoba, której tożsamość znamy, którą możemy wskazać spośród innych osób. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest taka osoba, której tożsamości nie znamy, ale możemy poznać, korzystając z tych środków, które mamy.
Przykładowo osoba zidentyfikowaną może być pracownik, którego dane osobowe przetwarza pracodawca; klient sklepu internetowego, który podał swoje dane osobowe do wysyłki zamówienia; osoba, która w formularzu kontaktowym podaje swoje imię, nazwisko i adres e-mail. Osoba możliwa do zidentyfikowania: potencjalny kontrahent, którego posiadamy tylko numer ewidencyjny
w CEIDG; nadawca listu poleconego na podstawie numeru przesyłki. 
Osoby prawne nie mają danych osobowych, ale pracownicy osób prawnych mogą mieć dane osobowe, jak każda inna osoba fizyczna. Uznanie informacji za dane osobowe nie zależy ani od wieku danej osoby, ani od jej narodowości.



Ustawa wyróżnia dwie kategorie danych osobowych, tak zwane zwykłe dane osobowe  jak i dane wrażliwe, zaliczane do szczególnych kategorii danych. Do szczególnych kategorii danych osobowych zaliczamy dane ujawniające pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy
polityczne, przekonania religijne lub światopoglądowe, przynależność do związków zawodowych oraz dane genetyczne, dane biometrycznych w celu jednoznacznego zidentyfikowania osoby fizycznej, dane dotyczące zdrowia, seksualności lub orientacji seksualnej. Pozostałe, to dane zwykłe. Co ciekawe do danych osobowych zwykłych należą także dane osobowe dotyczące wyroków skazujących.
RODO definiuje kim jest administrator danych osobowych. Administratorem jest podmiot, który decyduje o celach i sposobach przetwarzania danych. Pracodawca odnośnie pracowników, sprzedawca w zakresie danych klientów, właściciel strony internetowej w zakresie listy mailingowej. Administratorem danych jest zawsze określony podmiot: firma, lub konkretna osoba fizyczna w przypadku gdy prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Oznacza to że w większych przedsiębiorstwach nie można wyznaczyć konkretnej osoby odpowiedzialnej za przetwarzanie danych, bo odpowiada za to całe przedsiębiorstwo, chyba, że wynajmie w tym celu firmę zewnętrzną, która będzie się tym zajmować jako podmiot przetwarzający dane. Podmiot przetwarzający dane osobowe nie decyduje o celach i środkach przetwarzania danych, ale działa na podstawie
umowy z administratorem danych. To samo dotyczy pracowników zajmujących się przetwarzaniem danych w dużych firmach. Muszą oni posiadać upoważnienia w tym zakresie.

Dane osobowe można przetwarzać wyłącznie wtedy, gdy istnieje do tego podstawa prawna przetwarzania danych. W przypadku przedsiębiorców jest to zgoda osoby, której dane dotyczą, w której określono zakres niezbędnych do wykonywania czynności związanej z ich gromadzeniem. Przekazując nasze dane do sklepu internetowego godzimy się by służyły one wysyłce towaru, a nie innym wykorzystaniem. To przetwarzanie danych jest ściśle określone odnośnie czynności prawnie uzasadnionych  w celu realizacji zadań wynikających z umowy między administratorem danych, a osoby, której te dane dotyczą. Dane osobowe zbierane w celu profilaktyki medycznej nie mogą być wykorzystywane w inny sposób, na przykład przez firmy ubezpieczeniowe, pracodawcę, czy osoby trzecie. RODO wprowadza zasadę minimalizacji zakresu zbieranych danych osobowych. Zbierane dane muszą służyć jedynie realizacji celu wynikającego z umowy (kupna towaru, zatrudnienia, wykonania usługi).

Zgoda na przetwarzanie danych powinna charakteryzować się dobrowolnością, rozumianą jako swobodę wyboru, konkretnością w zakresie określenia jej celowości, nie może być sformułowana na zasadzie abstrakcji w oderwaniu od rzeczywistych powodów. Musi brzmieć w sposób jednoznaczny i określać czas jej funkcjonowania.

Osoba przekazująca dane osobowe musi wiedzieć kim jest administrator zbieranych danych, czy jest powołany Inspektor Ochrony Danych (IOD) (kościół katolicki ma w tym zakresie własne organy). Powinny być określone cele zbierania danych i podstawa ich przetwarzania. Cele te muszą być prawnie uzasadnione i służyć jedynie realizacji interesów związanych z umową, której dotyczą. Konieczne jest powiadomienie osoby udzielającej swoje dane o planie ich przekazania innym podmiotom, zwłaszcza poza granice państwa. Należy określić czas przechowywania danych, o prawie do żądania od administratora dostępu do danych osobowych dotyczących osoby, której dane dotyczą, przysługującym prawie do ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, oraz do wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzani, czy do przenoszenia danych. Jeżeli przetwarzanie odbywa się na podstawie udzielonej zgody muszą być zawarte informacje odnośnie trybu jej cofnięcia oraz jednostki do, której możemy się odwołać w przypadku konfliktu.


Klauzula zgodności RODO.
 Nie ma oficjalnego wzoru deklaracji RODO na wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych, czy klauzuli informacyjnej dla osoby udostępniającej swoje dane osobowe. By zbieranie danych osobowych mogło się odbyć w zgodzie z RODO muszą byś spełnione dwa podstawowe warunki:
* Musi być klauzula zgody na przetwarzanie danych osobowych udzielona przed rozpoczęciem udzielania danych osobowych. Zgoda na przetwarzanie danych osobowych powinna być w formie pisemnej za pomocą klarownego oświadczenia. Przykład.
* Musi być sporządzona klauzula informacyjna zgodna z RODO. Klauzula informacyjna musi:
1. Ujawnić dane administratora danych.
2. Wyznaczyć cel zbierania danych.
3. Określić prawo dostępu do danych, zmieniania i usunięcia, oraz możliwości wypowiedzenia prawa do przetwarzania tych danych.
4. Mieć zapisaną formułę dobrowolności składania deklaracji zgody i określić cel zbierania danych.
5. Zawierać oświadczenie administratora danych o nieudostępnianiu danych osobom trzecim.
6. Zawierać zobowiązanie administratora do nieprofilowania  zbieranych danych.
7. Zobowiązywać administratora do nieudostępniania danych osobowych państwom trzecim.
8. Określać czasu przechowywania danych osobowych.
  Przykład.

Czy wyrażenie zgody jest zawsze konieczne?

RODO określa przypadki, gdy zbieranie deklaracji zgody od osób, których dane są udostępniane nie jest konieczne. Zgoda na przetwarzanie danych nie jest niezbędna, gdy służą one jedynie realizacji umowy sprzedaży, prowadzenia księgowości, czy czynnościom administracyjnym sądów, organów ścigania czy podatkowych. Prawnie uzasadnionym interesem realizowanym przez administratora jest również przetwarzanie danych w czynnościach związanych z analizą marketingową i reklamą jego produktów i usług. Będzie jednak wymagana zgoda w zakresie przesyłania informacji handlowej za pomocą poczty elektronicznej, czy telefonicznie, w tym również wiadomości SMS o treści reklamowej. Ciężko przewidzieć jakie zmiany przyniesie RODO. Czy ukróci ten nachalny spam mailowy, albo nękające telefony o różnych porach dnia i nocy. Zwłaszcza, że większość tych telefonów wykonują oszuści.

RODO dopuszcza wyrażanie zgody za pomocą stron internetowych poprzez "odhaczanie" odpowiednich okienek. Na stronach na których boty zajmują się profilowaniem osób, które je odwiedzają  musi być zawarte ostrzeżenie o takiej "usłudze". Nie wystarczy sama informacja o cookie'ach. Osoba profilowana musi wyrazić na to zgodę, a samo profilowanie musi zmierzać do zawarcia umowy (na przykład handlowej).

W dalszym ciągu automatyczny dobór reklam na stronie internetowej w oparciu o wcześniejszą aktywność na tej stronie nie będzie wymagała deklaracji zgody, gdyż w większości przypadków nie wywołuje ono skutków prawnych wobec osób, których dane dotyczą, ani też nie wpływa na
te osoby w podobny istotny sposób.

 Tak samo jak istnieje automatyczne profilowanie osób odwiedzających strony internetowe, winna być możliwość jego zablokowania.


Jeżeli podstawą przetwarzania danych osobowych jest pisemna zgoda, to okres ich przechowywania jest do momentu jej cofnięcia. W przypadku zbierania danych osobowych w celu wykonania jakiejś usługi, czy dostawy, okres ich przechowywania nie powinien być dłuższy niż trzy lata po wykonaniu umowy. Ustawa o rachunkowości wydłuża okres przechowywania dokumentów do 5 lat od początku
roku następującego po roku obrachunkowym, w którym operacje, transakcje, postępowanie, zostały ostatecznie zakończone, spłacone, rozliczone lub przedawnione.

Jak należy zabezpieczać dane osobowe?
RODO nie wskazuje jak powinna wyglądać archiwizacja danych osobowych. Każdy podmiot przetwarzający dane osobowe powinien we własnym okresie samodzielnie określić, jakie podejmie środki zabezpieczenia powierzonych im danych. Dotyczy to zarówno nośników danych jak i sposobu ich szyfryzacji. Podejście do archiwizacji musi być oparte na ocenie ryzyka związanego z wyciekiem danych, jak i ich utratą. To samo dotyczy polityki ochrony danych zbieranych pod rządami poprzednich przepisów. Musimy jednak pamiętać, że rejestr czynności związanych z przetwarzaniem danych osobowych jest również elementem dokumentacji ochrony danych. Taki rejestr powinien być prowadzony odrębnie dla każdego procesu przetwarzania danych, chociaż niektóre z nich tego nie wymagają. Obowiązek prowadzenia rejestru dotyczy zarówno administratora danych osobowych jak i podmiotu przetwarzającego dane.

Kiedy należy wyznaczyć Inspektora Ochrony Danych?
Inspektor Ochrony Danych (IOD) to nowa forma Administratora Bezpieczeństwa Informacji (ABI).
 W RODO jego wyznaczenie jest obowiązkowe w ściśle określonych sytuacjach. Przede wszystkim gdy: dane są przetwarzane przez sektor publiczny; gdy działalność przetwarzania danych jest prowadzona na dużą skalę i wymaga się od administratora ciągłego monitorowania osób, których dane dotyczą; gdy dane osobowe są wykorzystywane przez sądy i aparat ścigania.
RODO nie określa, w których przypadkach powinno się wyznaczać IOD. Zaleca się jedynie ich powołanie w szpitalach, bankach, firmach ubezpieczeniowych, reklamie behawioralnej, itp.

RODO odchodzi od obowiązku rejestracji zbiorów danych osobowych.
Zbiory danych osobowych nie będą podlegały rejestracji, a rejestr zbiorów danych zostanie zlikwidowany. Zamiast tego, od 25 maja zostanie wprowadzona procedura tzw. oceny skutków dla ochrony danych. Ocena skutków dla ochrony danych osobowych będzie obowiązkowa, jeżeli dany rodzaj przetwarzania danych, może naruszyć prawa lub wolności osób fizycznych. Przykładowo przeprowadzenie oceny skutków dla ochrony danych jest wymagane, jeżeli przedsiębiorca oferuje swoim klientom system monitoringu wizyjnego obejmujący miejsca dostępne publicznie, bądź sam stosuje taki system. Gdy nie jesteśmy tego pewni wskazane są konsultacje z POUDO.

 RODO wprowadza nowy obowiązek na podmioty przetwarzające dane osobowe. Dotyczy on informowania POUDO o incydentach bezpieczeństwa, dotyczące danych osobowych. W szczególności niezgodnej z prawem modyfikacji danych osobowych, ich zniszczenia lub utracenia.  Naruszeniem bezpieczeństwa prowadzącym do nieuprawnionego ujawnienia lub nieuprawnionego dostępu do danych osobowych przesyłanych, przechowywanych lub w inny sposób przetwarzanych.

 Przepisy RODO regulują również formę zawierania umowy między administratorem danych, a podmiotem zajmującym się ich przetwarzaniem. Porusza kwestię koniecznych audytów i wydawanych certyfikatów uprawniających do składania oferty przetwarzania danych.



Porusza również prawo do bycia zapomnianym. To nowość jakie wprowadza RODO. Jest to odpowiedź na wiele problemów jakie nas spotykają, a związanych z uporczywym nękaniem przez firmy, z którymi zerwaliśmy współpracę. Operatorzy telefoniczni, banki, sklepy internetowe ciągle wysyłają nam oferty chociaż nas już to całkowicie nie interesuje. RODO daje możliwość żądania od administratora naszych danych byśmy zostali przez niego zapomniani. Niestety administratorzy wskazują w tym przypadku na wiele przeszkód wynikających "z organizacji bazy danych".

Niedawno temat ten był poruszany w kontekście danych osobowych zbieranych przez parafie kościoła katolickiego. Kościół katolicki w wielu parafiach dysponuje archiwum nawet kilkusetletnim. Dotyczy ono również danych wrażliwych, których zbieranie jest w ich przypadku nielegalne. W wielu przypadkach nawet proces apostazji nie jest w stanie wpłynąć na kościół by nasze dane zostały zapomniane.

RODO wskazuje, że możliwa jest również migracja danych osobowych między administratorami jednak wymaga to zgody osoby udostępniające swoje dane. Może to być dokonane również na wniosek osoby udostępniającej dane. Najczęściej występuje to w przypadku, gdy składamy dokumenty o przyznanie kredytu w jakimś banku.Teraz w przypadku odmowy, będziemy mogli zażądać przekazania przez ten bank naszych danych do innego banku. Do tej pory banki broniły się przed tym tajemnicą handlową.

Wdrożenie RODO, najważniejsze zmiany.
 Nie wszystkie przepisy uzupełniające rozporządzenie Unii Europejskie zostały wydane przez nasze Ministerstwo Cyfryzacji. Jednak nie oznacza to, że z wdrożeniem RODO możemy zwlekać czekając na przepisy szczegółowe.
RODO otwiera kilka nowych rozwiązań, nadaje szereg praw osobom których dane są wykorzystywane. Najważniejsze zmiany to funkcja Inspektorów Ochrony Danych (IOD), prawo do bycia zapomnianym, prawo do przeniesienia danych osobowych, wprowadzenie Urzędu Ochrony Danych Osobowych, wprowadzenie kar finansowych za nieprzestrzeganie RODO w wysokości do 20 milionów Euro w identycznych rozmiarach we wszystkich państwach członkowskich.
Oczywiście kary maksymalne nie dotyczą drobnych przedsiębiorców.

 #RODO #ochrona danych osobowych #klauzula zgodności RODO #wniosek RODO #administrator danych osobowych #przetwarzanie danych osobowych

RODO. Kaluzula zgody według RODO (PDF)


Kalkulator wynagrodzeń jest jednym z częściej poszukiwanych dokumentów w internecie. Szukają go zarówno pracownicy, którzy chcą znaleźć sposób na sprawdzenie paska rozliczającego wynagrodzenie jaki dostali w pracy, jak również pracodawcy by skorzystać z jakiegoś gotowca do rozliczania płac. Oczywiście programy do księgowości posiadają zazwyczaj funkcję wyliczania i księgowania płac. Jednak do drukowania własnych pasków przydałby się jakiś gotowy wzór interaktywnego kalkulatora.

Co to są paski (kwity) wynagrodzeń i skąd pochodzi ta nazwa?
Nazwa paski płac, wynagrodzeń pochodzi z czasów kiedy listy płac były sporządzane ręcznie. Jak wiadomo pensja pracowników składa się z wielu składników, tak samo jak różne odliczenia na podatek, ubezpieczenia czy składki. To powoduje, że jest wiele rubryk przy każdym nazwisku. By usprawnić sobie pracę przez kalkę sporządzano kopię listy płac która najczęściej wykonana była z papieru perforowanego wzdłuż wierszy. Przez to takie rozliczenie wynagrodzenia wyglądało jak długi zapisany cyferkami papierowy pasek.

Dlaczego pracownicy dostają pasek wynagrodzenia? 
Wydawanie paska wynagrodzeń nie jest obowiązkowe. Chyba że tak stanowią przepisy wewnętrzne w firmie czy układzie zbiorowym pracy. Tę opinię potwierdziła również Państwowa Inspekcja Pracy na oficjalne zapytanie jednego z doradców podatkowych.
 W praktyce firmy często wydają pracownikom tak zwane paski płacowe by uniknąć niepotrzebnych pytań i nieporozumień. Taka forma dokumentowania wynagrodzenia przedstawia w sposób czytelny elementy wynagrodzenia i potrącanych składek. Nie są też sprecyzowane formy i rodzaje przekazywanych pasków. Mogą też być sporządzane i przesyłane w formie elektronicznej.
Przygotowanie szablonu umożliwiającego sporządzanie pasków płacowych  nie jest niczym trudnym. Wystarczy znajomość przepisów jak i umiejętność posługiwania się arkuszem kalkulacyjnym o czym już pisaliśmy.

Aby wpisać funkcje matematyczne do poszczególnych pozycji arkusza potrzebna jest znajomość przepisów podatkowych.



Do przykładowego arkusza paska płac wpisujemy wartość brutto wynagrodzenia jakie uzyskał pracownik w danym miesiącu. Łącznie z premiami, nadgodzinami, ale bez ekwiwalentów na przykład za pranie odzieży roboczej. Następnie kwotę tę pomniejszamy o należne obowiązkowe ubezpieczenia społeczne: emerytalne, rentowe, chorobowe. Odejmujemy również ustaloną na dany rok kalendarzowy stałą kwotę kosztów do odliczania. Po odjęciu uzyskujemy kwotę jaką mamy do opodatkowania i wyliczamy ile mamy zapłacić podatku (18%). Następnie od wyliczonego podatku odejmujemy ulgę podatkową w wysokości ustalonej na dany rok. W tym roku jest to 46 zł 33 grosze. Kwotę tę odliczamy pod warunkiem że nie prowadzimy dodatkowo własnej działalności gospodarczej. Wówczas przy jej rozliczeniu stosujemy ulgę podatkową, a podatek dochodowy od wynagrodzenia za pracę nie podlega już uldze podatkowej. Następnie musimy ustalić jaką część ubezpieczenia zdrowotnego możemy odliczyć od zaliczki na podatek dochodowy, a jaką wpłacamy na ubezpieczenie. W ten sposób wyliczamy wysokość zaliczki jaką pracodawca przekazuje za pracownika do ZUS na ubezpieczenie zdrowotne. W ten sposób uzyskujemy sumę wszystkich składek i potrąceń. Odliczamy to od wartości wynagrodzenia brutto i doliczamy pozapłacowe ekwiwalenty należne pracownikowi. W ten sposób uzyskujemy wartość netto wynagrodzenia, tak zwaną pensję do ręki. Koszt jaki wynosi pracodawca związany z zatrudnieniem pracownika to 19,71% do 20,61 %. Różnica może wynikać ze stawki na ubezpieczenie wypadkowe które wynosi 1,8 %, ale nie mniej niż 50 % tej stawki, czyli 0,9%.

#arkusz kalkulacyjny #pasek wynagrodzeń #pasek płac #kalkulator wynagrodzeń #kalkulator płac #płaca brutto #płaca netto

Kalkulator wynagrodzeń. Jak obliczyć pensję netto


Czytając ogłoszenia w sprawie pracy kandydaci dziwią się, że jednym z podstawowych wymagań jakie stawiają pracodawcy jest znajomość i umiejętność posługiwania się arkuszem kalkulacyjnym. Nie ma co się dziwić. Arkusze kalkulacyjne są w wielu firmach podstawową formą tworzenia rozliczeń, analiz, wykresów, prezentacji czy po prostu narzędziem do przesyłania w chmurze informacji, zleceń, realizacji również na odległość dla pracowników zdalnych za pośrednictwem OneDrive, Dropboxa czy Google Docs.

Czym są arkusze kalkulacyjne? 
 Arkusz kalkulacyjny to rodzaj programu-narzędzia biurowego umożliwiająca tworzenie zestawień, wykresów, automatycznych analiz w których sporządzane dokumenty mogą wykorzystywać różne funkcje matematyczne, czy prezentacje graficzne. W arkuszach kalkulacyjnych są dostępne różnego rodzaju funkcje -  matematyczne, statystyczne, finansowe, bazodanowe, logiczne, formaty daty i czasu. Dzięki nim można przeprowadzać automatyczne analizy, przetwarzać dane, czy tworzyć różnego rodzaju symulacje. Przy pomocy arkusza kalkulacyjnego łatwo można przeprowadzić prezentację danych. Są dostępne różnego rodzaju grafiki do ich odzwierciedlenia. Dzięki nim łatwiej zorientować się we wzajemnych zależnościach i tendencjach. W zaawansowanych arkuszach kalkulacyjnych dostępne są również różne języki makropoleceń i programowania.
W środowisku Windows najbardziej znanym arkuszem kalkulacyjnym jest Microsoft Excel z pakietu Microsoft Office. Do najbardziej zaawansowanych darmowych produktów tej kategorii można także zaliczyć arkusze kalkulacyjne OpenOffice.org oraz LibreOffice.



Osobiście preferujemy i przyzwyczailiśmy się w naszej pracy do LibreOffice w wersji 4.4.5.2. LibreOffice to darmowe narzędzie świetnie nadające się do pracy zarówno w domu jak i w pracy.  Chociaż jego możliwości są całkiem zaawansowane, to jest na tyle prosty, że wielu użytkowników traktuje go jak rozbudowany kalkulator, który dodatkowo pozwala gromadzić, analizować, przetwarzać oraz wyświetlać duże ilości danych.

Narzędzie to do złudzenia przypomina Microsoft Exel i konkurencyjny OpenOffice. Zresztą LibreOffice korzysta ze standardu w wersji 1.2 OpenOffice uzupełnionego o własne rozszerzenia, mające na celu poprawienie zgodności z formatem Office Open XML (wykorzystywanym również przez pakiet Microsoft Office).

Domyślnie LibreOffice używa formatów .ods, .odt., .odp, .odg, .odb, .odf,  również odczytuje takie formaty jak: .doc, .xlsx, xml, .xls, .docx, .ppt, .rtf, .pptx, .html, .csv, .txt. Z łatwością eksportuje dokumenty w postaci PDF. Obecnie istnieją aplikacje mobilne LibreOffice bez konieczności instalowania programu na komputerze jak i aplikacja do systemu android.
LibreOffice posiada szereg prezentacji ułatwiających szybkie poznanie różnych funkcji tego programu. Podobnie jak w Exelu w LibreOffice łatwo tworzone dokumenty zabezpieczyć hasłem.
LibreOffice Calc funkcjonalnością oraz rozwiązaniami nie ustępuje MS Excel. Osoby używające dotąd produktu Microsoftu nie muszą uczyć się wszystkiego od nowa i na odwrót. Przestawienie się ze wszystkimi funkcjami to kwestia paru godzin. 

Zdobycie umiejętności posługiwania się arkuszami kalkulacyjnymi było w programie obowiązkowym na lekcjach informatyki uczniów gimnazjum. Wiedza ta pozwalała uczniom korzystanie z arkuszy kalkulacyjnych. U zdolnych dzieci wyzwalała chęć tworzenia prostych narzędzi umożliwiających analizę różnych wartości, nawet w życiu prywatnym. Trudno przewidzieć jak będzie to wyglądać po likwidacji gimnazjów.

Syn znajomego stworzył swojemu tacie prosty arkusz kalkulacyjny do notowania wagi, poziomu, cukru i ciśnienia. Dzięki temu łatwo można prześledzić korelację jaka zachodziła na przestrzeni dłuższego okresu między wagą, a wynikami. Wykres liniowy tych pomiarów spodobał się diabetykowi który potem wykorzystał je w swoje pracy na ten temat.



Osoby dorosłe, które nie nauczyły się w szkole posługiwania arkuszami kalkulacyjnymi lub chcą to sobie przypomnieć mogą skorzystać z oferty szkoleń i kursów zakończonych otrzymaniem certyfikatu z zakresu znajomości tego narzędzia. Koszt 15 lekcji, e-booka i materiałów w postaci elektronicznej i testów online to około 350 zł. Podczas zajęć kursanci poznają nie tylko rozszerzone funkcje arkusza kalkulacyjnego, ale również zapoznają się z różnymi interaktywnymi dokumentami tworzonymi w firmach przy tego narzędzia. Przykładowe dokumenty to interaktywne faktury, dokumenty magazynowe, dokumenty kadrowe, różnego rodzaju ewidencje.

W życiu codziennym arkusze kalkulacyjne mogą służyć nam do zarządzania domowym budżetem. Przypominać o nadchodzących opłatach i pozwalający zaplanować wydatki. Arkuszem kalkulacyjnym możemy zbudować własny kalendarz zawierający terminy wydarzeń i notatki dotyczące planów zajęć. Wrzucenie na jakąś platformę internetową tego typu terminarza może ułatwiać planowania zajęć w szerszym gronie. Znajomi, studenci, pracownicy. W ten sposób można współtworzyć grafik dyżurów w pracy.

W swojej pracy z arkuszy kalkulacyjnych często korzystają nauczyciele. "Innowacyjne" rozwiązanie, słynny dziennik elektroniczny - Librus to nic innego jak rozbudowany arkusz kalkulacyjny umieszczony w chmurze na platformie umożliwiającej korzystanie z niego przez nauczycieli, rodziców i uczniów. Frekwencja, oceny, uwagi, terminy lekcji, zebrań, wycieczek. Przy okazji łatwo wyliczyć średnią i porównać ja z innymi. Arkusz kalkulacyjny umożliwia sprawne prowadzenie dokumentacji związanej z bieżącą oceną poziomu umiejętności uczniów. Prezentacja wyników w formie wykresu łatwo przemawia do uczniów i rodziców.

Przy prowadzeniu własnej firmy osoba, która dobrze zna zasady działania arkusza kalkulacyjnego z łatwością może stworzyć własny oryginalny program komputerowy do prowadzenia księgowości z uwzględnieniem wszystkich operacji dokonywanych w firmie. Dotyczy to wystawiania faktur, prowadzenia magazynu, rozliczeń produkcji, rejestru VAT, książki przychodów i rozchodów, ewidencji przebiegu pojazdów, generowania pasków rozliczeniowych pracowników itp.


Arkusze kalkulacyjne są pomocne nie tylko w księgowości i sprawach kadrowych.
Wykonywanie pracy przez pracowników zatrudnionych w formie pracy zdalnej może być łatwo zlecane, rozliczane i kontrolowane przy pomocy zwykłych arkuszy kalkulacyjnych. Osoby zlecające wykonanie konkretnych zadań zamieszczają wytyczne potrzebne do ich zrealizowania w arkuszu kalkulacyjnym. Proces zakończenia realizacji jest wpisywany w innej rubryce, a zatwierdzenie przez osobę nadzorującą w innej. Całość jest umieszczona w chmurze na jakiejś platformie typu OneDrive, Dropbox, czy Google Docs. Dostęp do platformy mają zarówno zleceniodawca, wykonawca, osoba nadzorująca jak i rozliczająca wykonaną pracę od strony finansowej. Osoby pracujące przy projekcie na bieżąco mogą śledzić przebieg prac i mogą wykonywać swoją pracę na odległość, bez konieczności przebywania w jednym biurze.

Podobnie wyglądają platformy handlowe. Zamówienie, oferta, realizacja, dostawa, zapłata. Wszystko może być na jednym arkuszu kalkulacyjnym dostępnym w sieci.

Do tworzenia własnych dokumentów w firmie można stworzyć własny szablon lub skorzystać z gotowych umieszczonych w Internecie. Kilka lat temu gdy coraz więcej pieniędzy musiałem płacić za ciągłe aktualizacje programu komputerowego wykorzystywanego w mojej księgowości postanowiłem samemu stworzyć taki program zwłaszcza że nie miał magazynu w płaconym przeze mnie abonamencie. Stworzenie własnego szablon faktury, magazynu, rozliczenia produkcji. rejestrów VAT czy Księgi Przychodów i Rozchodów zajęły mi mniej niż tydzień pracy. Dzięki temu zaoszczędziłem sporo kasy, do czasu gdy cena gotowych programów do księgowości spadła na tyle że szkoda było czasu na bawienie się w dokumenty stworzone metodą "gospodarczą". Oczywiście dziś taki gotowy program bardziej jest potrzebny z uwagi na pomoc prawną, czy bramki umożliwiające wysyłkę deklaracji i pliku JPK_VAT do Ministerstwa Finansów. W dalszym ciągu wykorzystuję arkusze kalkulacyjne w ewidencji czasu pracy, ewidencji stanów magazynowych i rozliczeń produkcji, czy kontrolowaniu pracowników zatrudnionych w systemie pracy zdalnej.


#arkusz kalkulacyjny #LibreOffice #OpenOffice #Microsoft Excel #DropBox #Google Docs #OneDrive #arkusz kalkulacyjny Microsoft Excel

Arkusz kalkulacyjny. LibreOffice