Obsługiwane przez usługę Blogger.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Programy księgowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Programy księgowe. Pokaż wszystkie posty

 
Od 1 stycznia 2022 roku Polski Ład stanie się faktem. Bez vacatio legis, ale za to z licznymi błędami. Zgodnie z ustawą od 1 stycznia 2022 podatnicy płacący podatek według skali podatkowej płacą składkę zdrowotną za styczeń w wysokości 9% od dochodu, a liniowcy 4,9% od uzyskanego dochodu. Składka ta powinna być opłacona do 20 lutego 2022 roku. Jednak wiceminister finansów stwierdził, że może to sprawić trudność księgowym dlatego podniósł składkę zdrowotną za styczeń do 9% dla wszystkich z zaznaczeniem, że będzie ona naliczona od 75% przeciętnego wynagrodzenia. Zgodnie z tym pomysłem styczniową składkę zdrowotną płaconą od dochodu w wysokości 9% (zasady ogólne) i 4,9% (liniowcy) podatnicy zapłacą w marcu. Oznacza to że w lutym zapłacą składkę taką jak płacili w 2021 roku, ale nie odliczą już jej od dochodu. Ot taki dodatkowy grosz dla budżetu. 
 
 

Jak odliczyć zdrowotne za cały 2022 rok?

Przykładem błędu w Polskim Ładzie jest pomysł, żeby o odliczeniu składki zdrowotnej od dochodu decydowała data opłacenia składki, do końca 2021 roku. Dzięki temu państwo zarobi na podatnikach kilkaset milionów złotych. Otwiera to również możliwość odliczenia od dochodu składki zdrowotnej za 2022 rok. Skoro liczy się termin wpłaty, a nie okres za który są płacone składki na ZUS, to można  dokonać przedpłaty na ubezpieczenie zdrowotne z wyprzedzeniem. Należałoby jedynie przewidzieć ile zdrowotnego zapłacimy w przyszłym roku. Musimy jednak pamiętać, że tego typu przedpłata będzie przez ZUS rozdzielona na wszystkie składki ubezpieczenia jakim podlega płatnik składek. Dlatego z tego pomysłu mogą efektywnie skorzystać jedynie płatnicy opłacający wyłącznie ubezpieczenie zdrowotne, którzy jednocześnie złożą stosowną deklarację ZUS.     


Zasady ogólne w Polskim Ładzie

Totalny bałagan w przepisach podatkowych, ich niespójność i wiele błędów powoduje, że hitem 2022 roku będą uproszczone formy rozliczeń z fiskusem. Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, karta podatkowa, czy podatek liniowy to najczęściej wybierane formy opodatkowania. Dla wielu podatników zasady ogólne przestają być atrakcyjną formą opodatkowania, z uwagi na 9% haracz w postaci nieodliczalnej składki zdrowotnej. Mimo tego są osoby, które chcą pozostać przy zasadach ogólnych, nazywanych coraz częściej "skalą podatkową".
 


Dlaczego "skala podatkowa"?

Zasady ogólne to forma opodatkowania rozliczająca podatników według "skali podatkowej". Oprócz wad ma ona kilka zalet. Przede wszystkim jest to korzystna forma opodatkowania dla osób, które mają niskie dochody, prowadzą inwestycje lub mają wysokie koszty działalności, znaczne odpisy amortyzacyjne i niskie marże handlowe. Dotyczy to szczególnie hurtowni, czy wysokonakładowych produkcji. Tylko skala podatkowa umożliwia rozliczenie inwestycji długookresowych, amortyzacji środków trwałych itp. Zasady ogólne wybierają również małżonkowie, którzy chcą wspólnie rozliczać się z podatku dochodowego. Jest to korzystne przy dużej różnicy w wysokości zarobków między małżonkami. Kwota wolna od podatku w wysokości 30 tys. zł to znacznie mniej od rocznego świadczenia emerytalnego, czy rentowego wielu Polaków. Wspólne rozliczenie z małżonkiem umożliwia pełną możliwość skorzystania z podwójnego odliczenia kwoty wolnej. Tylko zasady ogólne umożliwiają łączne skorzystanie z tej formy rocznego rozliczenia podatków. 
 

Polski Ład, obowiązki podatników na zasadach ogólnych

Polski Ład wprowadza obowiązek comiesięcznego składania do ZUS deklaracji rozliczeniowej DRA i DRA 2 (w przypadku płatników korzystających z ZUS - Plus). Do tej pory, z uwagi na stałą wysokość składek zusowskich deklaracje te były sporządzane przez system automatycznie. Teraz będziemy musieli samodzielnie wygenerować taki dokument i przesłać go lub dostarczyć osobiście do placówki ZUS.    


Jak składać deklaracje ZUS?

W ostatnim okresie pojawiło się w internecie wiele wpisów sugerujących, że do komunikacji z ZUS potrzebny jest kwalifikowany podpis elektroniczny, lub zakup programu do księgowości jakiejś firmy. To oczywiste bzdury! Według informacji uzyskanych na infolinii ZUS +225 601 600 nic nie zmieniło się odnośnie podpisywania dokumentów Profilem Zaufanym. Możemy to dokonać poprzez platformę ePUAP ZUS lub za pośrednictwem płatnika. Deklaracje ZUS DRA składamy do 20 dnia miesiąca. Jednak składkę na ubezpieczenie zdrowotne płacimy według deklaracji za dwa miesiące wcześniej. Czyli pierwszy raz "po nowemu" zapłacimy zdrowotne od dochodu w marcu, za styczeń.

#Polski Ład #zasady ogólne #skala podatkowa #deklaracja ZUS #ZUS DRA #ZUS DRA 2  #ubezpieczenie zdrowotne #składka na ubezpieczenie zdrowotne

Polski Ład. Zasady ogólne



Zazwyczaj na początku roku piszemy o zmianach w podatkach, które uchwalone kilka miesięcy wcześniej wchodzą w życie z nowym rokiem, kształtując nową ordynację podatkową. W ten sposób mogliśmy starać się nakreślić Państwu zasady gry jakimi mielibyśmy posługiwać się prowadząc działalność gospodarczą podczas roku podatkowego. Nasze prawo do stabilnych przepisów podatkowych zostało utracone wraz z nastaniem rządów PiS. Przepisy od kilku lat uchwalane są na kolanie, bez wymaganego okresu vacatio legis, a nawet wstecz. Zniszczenie demokracji przez likwidację trybunału konstytucyjnego, wprowadzenie anarchii do sądownictwa i paraliż KAS i NIK przez rozgrywki personalne i mianowanie na stanowiska kierownicze osób z zarzutami łamania prawa daje pełen obraz w jakich przyszło nam pracować w Polsce od początku 2020 roku.

 

COVID-19 wydarzeniem stulecia

Wkrótce okazało się, że populistyczne, nieodpowiedzialne rządy w Polsce, hojne rozdawnictwo pieniędzy wpłacanych przez nas do budżetu to nie jedyny problem 2020 roku. Od stycznia serwisy informacyjne zaczęły wypełniać relacje o pandemii wywołanej przez wirusa SARS-CoV-2 (od ang. Severe acute respiratory syndrome coronavirus 2). Początkowo epicentrum problemu było miasto Wuhan w prowincji Hubei w Chinach. To tu w listopadzie 2019 roku pojawiła się nowa choroba wywołana tym wirusem. Traktowano ją jako odmianę grypy zastanawiając się czy dotychczasowe szczepionki będą na nią skuteczne. Wkrótce okazało się, że COVID-19 (od ang. Coronavirus Disease 2019) to niebezpieczna choroba całego organizmu przypominająca przewlekłe zapalenie płuc, wywołująca w nich poważne i trwałe zmiany, uniemożliwiające samodzielne oddychanie. Śmiertelna choroba, na którą nie ma lekarstwa. Mimo to, wiele ośrodków decyzyjnych bagatelizowało zagrożenie. 


Opierano się o dane statystyczne, które dowodziły, że śmiertelność koronawirusa jest dużo niższa od zwykłej grypy. Jedynym niepokojącym sygnałem była jego dużo większa zdolność zarażania, oraz wysoka śmiertelność w przypadku osób starszych powyżej 75 roku życia, zwłaszcza osób z chorobami towarzyszącymi (onkologicznymi, pulmonologicznymi, cukrzycy insulinowej, wysokiego ciśnienia, z osłabionym układem immunologicznym i schorzeniami wynikającymi z zaburzeń pracy serca), oraz u kobiet w ciąży i noworodków do 2 miesiąca życia.

 

Szybka nauka chińskiego

Doświadczenia z Wuhan wkrótce stały się wykładnią postępowania z zarazą dla wszystkich państw na całym świecie. Podstawowym działaniem ograniczającym epidemię stała się masowa kwarantanna ludności, blokada przemieszczania się między miastami, zakaz organizowania zgromadzeń, zamykanie miejsc, gdzie ludzie mogą mieć kontakt ze sobą. Zwrócono uwagę na zachowanie dwu metrowej odległości między ludźmi, konieczność posiadania środków ochrony osobistej w postaci rękawic jednorazowych, maseczek do ochrony górnych dróg oddechowych, a w przypadkach silnych zagrożeń przyłbic ochronnych zakrywających oczy i całą twarz. Zakaz przebywania w dużych zbiorowościach spowodował odwołanie imprez kulturalnych, sportowych. Potem zamknięto szkoły, uczelnie, sklepy, punkty usługowe i zakłady pracy. Doszło do drastycznego zahamowania obrotów firm zajmujących się handlem, czy usługami. Zamknięcie ludzi w domach, przerwanie możliwości wykonywania pracy przez wiele firm bezpośrednio wpłynęło na powstanie  kryzysu ekonomicznego jaki objął całą światową gospodarkę. W efekcie ludzie masowo tracą pracę, a inflacja i pauperyzacja społeczeństwa jest bezpośrednim efektem koronawirusa. Tylko w marcu 2020 roku w USA pracę straciło 10 mln ludzi co nie ma żadnego odniesienia do całej historii Stanów Zjednoczonych.




Izolacja

W pierwszym okresie epidemii drastyczna izolacja całego społeczeństwa jest podstawową walką z koronawirusem. Zbyt późne wprowadzenie masowej kwarantanny, bagatelizowanie zagrożeń przez młodych ludzi przyniosło tragiczne skutki w Chinach, Włoszech, Hiszpanii, czy w Stanach Zjednoczonych. Wyjątkiem od drakońskich przepisów epidemicznych jest Szwecja, gdzie jedynie apeluje się do społeczeństwa o zachowanie ostrożności. Efekt tego może być tragiczny. Już teraz w liczącej blisko 4 razy mniej ludności Szwecji, liczba zgonów z powodu koronawirusa jest sześciokrotnie większa niż w Polsce.

Brak bezpośredniego kontaktu miedzy ludźmi nie tylko hamuje przenoszenie choroby, ale samoczynnie gasi źródła choroby. Osoba zarażona o ile nie wystąpią objawy chorobowe zazwyczaj ma wirusa jedynie przez 15 dni. Najbardziej rozsiewa go, gdy występują objawy choroby (u 20 % populacji) ale rozwój choroby jest zazwyczaj bezobjawowy. W okresie infekcji osoba może zarażać dlatego najprościej nakazać ludziom zostać w domu, a niezbadanym, gdy wychodzą z domów nakazać nakładać maseczki i rękawiczki ochronne.

 

Skutki ekonomiczne koronakryzysu

O ile przymusowa izolacja społeczeństwa ułatwia walkę z zarazą, to jednocześnie przynosi nieodwracalne zmiany w gospodarce. Drobni przedsiębiorcy z dnia na dzień są pozbawieni źródeł przychodów. Tracą zdolność spłacania zobowiązań. Nie płacą pensji pracownikom, czynszu, rachunków za prąd, podatków, ubezpieczeń społecznych. Muszą zwolnić pracowników i zaprzestać prowadzenia działalności. W efekcie stają się bankrutami bez środków do życia. Również duże przedsiębiorstwa wpadają w kryzys. Globalizacja procesów produkcyjnych wpływa na przerwanie dostaw. Zostają zerwane więzi kooperacyjne, a brak płynności finansowej pociąga za sobą dramatyczne działania. W efekcie mimo zapowiadanej od połowy marca "tarczy antykryzysowej" tylko w marcu swoją działalność zawiesiło 50 tysięcy przedsiębiorstw, a pierwszych dniach kwietnia złożono 30 tys. wniosków o odroczenie płatności składek na ZUS. Przewiduje się że liczba bezrobotnych w kwietniu wzrośnie o 3 mln ludzi, a w czerwcu łączna liczba bezrobotnych dojdzie do 10 mln. To z pewnością rozłożyłoby polską gospodarkę.



 

Spektakl antykryzysowy

Pierwsze informacje o tarczy, która miałaby ochronić miejsca pracy Polaków pojawiły się podczas kampanii wyborczej prezydenta Dudy. Przypominało to sprawdzone elementy propagandy stanu wojennego z czasów PRL-u. Były niczym wizyty gospodarskie generała Jaruzelskiego w zakładach pracy i denerwujące normalnych ludzi wypowiedzi rzecznika ówczesnego rządu Jerzego Urbana. Spektakl trwał od 10 marca. Przedstawiano w nich coraz to nowsze obietnice, hojnego i dobrotliwego gospodarza zarządzającego krajem. Gdy tarczę antykryzysową podpisał prezydent 31 marca br. wyszło na jaw, że nie ma tam większości rozwiązań postulowanych przez przedsiębiorców i opozycję, które mogłyby realnie zapobiec katastrofie na rynku pracy. Można wręcz uznać, że cała tarcza antykryzysowa to był jedynie element propagandowy przed wyborami, które nie wiadomo czemu mają się odbyć w maju mimo braku normalnej kampanii wyborczej i zmianami w ordynacji wyborczej wprowadzanymi z pogwałceniem prawa i konstytucji. 

 

Unikanie odpowiedzialności przez rząd

To, że rząd powinien pomagać przedsiębiorcom nie wynika z dobrej woli rządzących, ale z konsekwencji wprowadzonych przez nich przymusowej kwarantanny i ograniczeń działalności gospodarcze, a w efekcie zamrożenia niemal całego rynku pracy. Niewprowadzenie stanu wyjątkowego tak jak to zrobiono w większości państw na świecie nie zwalnia polskiego rządu z odpowiedzialności materialnej za skutki swoich decyzji. O ile w przypadku klęski żywiołowej można odpowiedzialnością obarczyć przeciwności losu jako te, od których można się ubezpieczyć, to od decyzji rządu ubezpieczyć się nie można. Oczywiście rząd by uniknąć dochodzenia odszkodowań ze strony przedsiębiorców wprowadzone restrykcje nazywa "zjawiskami przyrodniczymi"! Jednak za ograniczenie swobód obywatelskich i zamkniecie wielu przedsiębiorstw rząd i tak poniesie odpowiedzialność materialną w postaci wypłacanych zasiłków dla bezrobotnych, których liczba będzie szła w miliony.  



Pomoc, czy propaganda?

Główną wadą tarczy antykryzysowej jest jej zawiłość. Ciężko jest znaleźć w niej jasne przepisy uprawniające przedsiębiorcę do uzyskania jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa. Bełkot propagandowy jaki stosowano w kampanii wyborczej przez prezydenta Dudę ma się nijak do uchwalonych przepisów. W efekcie bez wynajęcia prawnika ciężko będzie skorzystać z jakiejkolwiek pomocy. Wydaje się, że z tarczy zadowolone będą jedynie banki, firmy leasingowe i doradcy podatkowi. Wzrosła też rola związków zawodowych bez których zgody przedsiębiorstwa nie będą mogły skorzystać z "przestojów ekonomicznych". To z pewnością wpłynie bezpośrednio na bankructwa większych firm.

Działania tymczasowe

Wykorzystanie tarczy do gaszenie pożaru związanego z koronakryzysem u osób prowadzących działalność gospodarczą powoduje jedynie panikę. Widać wyraźnie, że działania są chaotyczne i tymczasowe. Obliczone jedynie na czas do wyborów prezydenckich, a potem wszystko może się walić. Wiadomo, że niezadowolenie społeczne zs rządów PiS pojawi sie dopiero na rzełomie maja i czerwcza gdy ludzie będą skazani jedynie na zasiłki dla bezrobotnych. Dlatego organizacja wyborów jest dla nich ważniejsza niż walka z kryzysem wywołanym przez koronawirus. Sami twórcy tarczy zdając sobie sprawę, że stworzyli bubel prawny, który nikomu nie pomoże, zaraz po uchwaleniu ustawy zapowiedzieli jej aktualizację. Oznacza to, że praktycznie tarcza antykryzysowa jest nieskończona i będzie podlegała jak serial wyborczy ciągłym modernizacjom. Planowane są już kolejne aktualizacje pod nazwą tarcza 1.0, tarcza 2.0 tarcza 3.0 itd. To wywołuje jedynie panikę wśród osób, które nie wiedzą co będzie dalej, a przecież nie mają żadnych przychodów. Oni potrzebują konkretnych rozwiązań. Rząd nie może w swoich działaniach ograniczać się jedynie do majowej ustawki wyborczej. Również społeczeństwuskończy się kiedyś cierpliwość, zwłaszcza, że zaczyna brakować personelu medycznego do obsługi chorych, i to nie tylko zarażonych koronawirusem.



Tarcza, nie starcza

Obecny obraz tarczy zakłada odsunięcie płatności ZUS na trzy miesiące, świadczenie w wysokości 2000 zł dla samozatrudnionych, dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników w wysokości do 40% przeciętnego wynagrodzenia. Pakiet ratunkowy składa się z: ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (specustawa); ustawy o zmianie ustawy o systemie instytucji rozwoju (PFR); jak również ustawy o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców (polityka nowej szansy). Ta ostatnia nie została jeszcze uchwalona! Brak jest również aktów wykonawczych, rozporządzeń szczegółowych, uściślających stosowanie niektórych przepisów.

Już pobieżna lektura ustawy antykryzysowej wskazuje, że cała pomoc rządu przedsiębiorcom jest taka sama jak pomoc szpitalom. Symboliczna i niepełna. Tak jak medycy są głównie ofiarami koronawirusa, tak ofiarami będą przedsiębiorstwa, a przede wszystkim zatrudnieni.


Zwolnienie z płatności w ZUS

Odnośnie składek na ZUS to są trzy warianty, z których mogą skorzystać przedsiębiorcy. Przede wszystkim samozatrudnieni i mikrofirmy zatrudniające do 9 pracowników mogą na 3 miesiące (marzec-maj) uzyskać zwolnienie z płacenia składek w ZUS za siebie i za pracowników. Co ważne nie utracą oni w tym okresie przywilejów wynikających z płacenia składek, o ile opłacali oni wcześniej składki w pełnym wymiarze (z chorobowym). Trzeba jednak spełnić kilka warunków. Nie można być zadłużonym w ZUS. W 2019 roku składki powinny być płacone regularnie. Wyjątkiem są zadłużenia do których doszło przed 2019 rokiem i na spłatę ratalną została spisana ugoda z ZUS-em.
By skorzystać z tej opcji firma musi być zarejestrowana przed 1 lutym 2020 roku. Samozatrudnieni nie mogą mieć przychodów powyżej 15 681 zł miesięcznie.


Zniesienie opłaty prolongacyjnej

Mniej ograniczeń dotyczy firm, które na skutek koronakryzysu utracą zdolność opłacania składek ZUS. Jeżeli opłaty te zostaną odroczone, lub rozłożone na raty, nie będzie pobierana opłata prolongacyjna za wydłużenie terminu spłaty zadłużenia. Ulga ta nie zależy od wielkości przedsiębiorstwa, a prolongata za opóźnione płatności dotyczy składek na ZUS od 1 stycznia 2020 roku.


Świadczenia postojowe

Tarcza antykryzysowa przewiduje możliwość wypłacenia świadczenia postojowego dla osób samozatrudnionych oraz pracujących w oparciu o umowy cywilnoprawne (umowy zlecenia, umowy o dzieło). Warunkiem jest spadek przychodów w wysokości 15 %. Świadczeniem objęte osoby, których przychody nie były większe niż 15 681 zł miesięcznie. Warunkiem jest prowadzenie działalności przed 1 lutego 2020 roku. Co ważne zawieszenie działalności nie ogranicza możliwości korzystania ze świadczenia postojowego! Świadczenie będzie wypłacane w kwocie do 2000 zł.



Dofinansowanie do wynagrodzenia pracowników

By pomóc pracodawcom utrzymać pracowników, tarcza antykryzysowa przewiduje uelastycznienie czasu pracy i dofinansowanie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) w wysokości do 40 % miesięcznego wynagrodzenia. To najbardziej zagmatwany element pomocy dla firm. Znajduje się w nim konieczność spełnienia i udokumentowania szeregu warunków, które wymagają pomocy prawników, księgowych i doradców finansowych. Analizy finansowe muszą być przedstawione na przestrzeni dwu lat. Pracodawca musi utrzymać zatrudnienie i wynagrodzenie przez określony okres. Wysokość naliczanego wynagrodzenia też jest określona. Po złożeniu dokumentów w wojewódzkim urzędzie pracy pracodawca może liczyć na dofinansowanie w wysokości do 1 533,09 zł na jednego pracownika (na pełen etat) przez okres 3 miesięcy. Przypominam, że zasiłek dla bezrobotnych kosztuje budżet państwa średnio 861,40 zł plus ubezpieczania społeczne.   


Dodatkowe ustalenia w tarczy antykryzysowej

Tarcza antykryzysowa obejmuje również inne postanowienia. Wzorem dekretów jakie wprowadzono w okresie stanu wojennego w czasach PRL, wprowadza się przepisy ograniczające nadmierny wzrost cen. Umożliwia się odliczanie od dochodu darowizn przekazanych na przeciwdziałanie COVID-19. Straty ponoszone przez przedsiębiorstwa mają być szybciej uwzględniane w rozliczeniach z urzędami skarbowymi. Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) ma pomóc w refinansowaniu umów leasingowych. W niedziele objęte zakazem handlu właściciele sklepów będą mogli zatrudniać pracowników do rozładunku towarów i rozmieszczania go na półkach sklepowych.

 Wprowadzono szereg ułatwień dla branży turystycznej. Między innymi zwolniono firmy turystyczne z obowiązku zwrotu zaliczek za niewykorzystane usługi. Okres spłaty zaliczek wydłużono do 6 miesięcy. Spłata może być w postaci voucherów do wykorzystania przez rok po zniesieniu ograniczeń związanych z koronawirusem. Praktycznie oznacza to przepadek pieniędzy klientów wpłaconych firmom turystycznym. Przedłużono również możliwość legalnego pobytu i zezwoleń na pracę obcokrajowców. Zwolniono przedsiębiorstwa z naliczania kar umownych za nieterminowe realizacje wywołane epidemią. Pozwolono radom gminnym na odstąpienie od pobierania od bankrutujących firm podatku od nieruchomości. Przesunięto termin rozliczeń składania JPK, deklaracji podatkowych, jak również płatności zaliczek do czerwca, a niektórych zobowiązaniach do lipca. Sygnalizowaną wcześniej zmianę stawek VAT przesunięto z 1 kwietnia na 1 lipca 2020 roku. Termin składania rocznych rozliczeń podatkowych przesunięto na 31 maja. Dotyczy to zarówno PIT jak i CIT.Organizacje pozarządowe mają czas na złożenie rozliczeń do 31 lipca. Przystępowanie przedsiębiorstw do PPK przesunięto do 1 października 2020 roku.

Pełne informacje na temat tarczy są dostępne na stronie https://www.gov.pl/web/tarczaantykryzysowa.

Lista firm prawniczych oferującą darmowa pomoc dla biznesu jest dostępna na stronie #ratuj biznes.


#koronawirus #koronakryzys #COVID-19 #SARS-CoV-2 #tarcza antykrysysowa #wybory prezydenckie 2020 #epidemia

Ordynacja podatkowa w perspektywie pandemii koronawirusa



Jak założyć profil na PUE ZUS, to pytanie, które często pojawia się ze strony osób otwierających własną działalność gospodarczą. Obowiązkowe ubezpieczenie społeczne w ZUS wymaga od osób prowadzących działalność gospodarczą stałego kontaktu z tą instytucją. Przesyłanie deklaracji ZUS-owskich, kontrola konta, zgłaszanie ubezpieczonych, sprawdzanie i obliczanie wysokości składek, zmiany w ubezpieczeniu, to wszystko wymaga ciągłego przepływu informacji miedzy ZUS, a płatnikami składek. By ułatwić nam stały dostęp do naszego konta w 2012 roku utworzono Platformę Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS).

Organizacja pracy w ZUS

Od strony logistycznej właściwa organizacja pracy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest koniecznością. Ubezpieczeniu społecznemu podlegają wszyscy obywatele mieszkający w Polsce. Również obcokrajowcy. Ubezpieczenie nie dotyczy jedynie części rolników utrzymujących się wyłącznie z rolnictwa, którzy są ubezpieczeni w KRUS. Nawet rolnicy prowadzący działy specjalne rolnictwa podlegają ubezpieczeniu w ZUS. Osoby zatrudnione, prowadzące własną działalność gospodarczą, emeryci i renciści, bezrobotni, wszyscy są w ZUS. 


Zgodnie z danymi opublikowanymi przez GUS w 2016 roku w ZUS co miesiąc załatwia swoje sprawy blisko 25 milinów osób. Nie dziwi wiec, że sposób prowadzenia dokumentacji w ZUS podlega ciągłym zmianom by zoptymalizować wydajność systemu. Przełomowym momentem w funkcjonowaniu ZUS była uchwalona w 1998 roku reforma ubezpieczeń społecznych. Uwzględniała ona między innymi budowę nowoczesnego systemu informatycznego do zarządzania danymi w ZUS. Dla ubezpieczonych był to początek końca obowiązkowego stania w długich kolejkach do okienek w ZUS.


Program płatnik 

Po wprowadzeniu reformy od 1999 roku rozpoczęło się wdrażanie nowego systemu informatycznego. Pojawiło się pierwsze oprogramowanie ułatwiające sporządzanie i wydruk deklaracji ZUS. Każdy płatnik składek ZUS dostawał na płytach CD  bezpłatny program Płatnik dzięki któremu nie musiał już ręcznie wypisywać deklaracje ZUS-owskie. To wyraźnie skróciło czas załatwiania spraw związanych z ubezpieczeniem, jednak ciągle w każdej sprawie wymagało to chodzenia do budynków ZUS.


Platforma Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS)

Przełomem w kontaktach z ZUS było otwarcie Platformy Usług Elektronicznych ZUS w 2012 roku. Jej integralnym elementem stał się program Płatnik. Wprowadzony do platformy PUE ZUS program zawiera interaktywne deklaracjami ZUS. Ich wypełnienie i umożliwia nie tylko szybkie sporządzanie i wysyłanie deklaracji ZUS-owskich. Przed wysłaniem jest elektroniczna weryfikacja błędów. Klient ZUS ma pewność że deklaracja została wypełniona poprawnie i będzie miała skuteczny skutek. W ten sposób PUE ZUS stała się największą elektroniczną skrzynka podawczą w Polsce. Dodatkowo w ramach "jednego okienka" wprowadzonego w czasach rządów PO i PSL połączono platformę PUE z CEIDG. Zmiany wprowadzone do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej automatycznie jest przesyłana do Urzędów Skarbowych i ZUS. W ten sposób wprowadzenie zmian na jednej stronie internetowej skutkuje zmianami statusu podatnika w trzech instytucjach.


PUE ZUS jest platformą służącą płatnikom składek, ubezpieczonym, świadczeniobiorcom, i firmom zatrudniającym pracowników. Korzystają z niej również lekarze wysyłając do ZUS elektroniczne zwolnienia lekarskie swoich pacjentów. Także system weryfikacji finansowej BIK, komornicy i windykatorzy mają dostęp do informacji zawartych w PUE ZUS.

 

Jak założyć profil na PUE ZUS?

By założyć konto na PUE ZUS należy dokonać rejestracji:
1. Wchodząc na stronę www.zus.pl klikamy zarejestruj.
2. Wybieramy opcję sposobu rejestracji w zależności w czyim imieniu jej dokonujemy - "dla ciebie", "dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą" lub "dla firm - instytucji posiadających osobowość prawną".
3. Wypełniamy formularz rejestracji profilu.
4. W formularzu dwukrotnie wpisujemy i zapamiętujemy swoje oryginalne hasło składające się z ośmiu znaków zawierającego różnej wielkości litery, cyfry lub znaki.
5. Potwierdzamy aplikacją CAPATCHA, że nie jesteśmy robotem, akceptujemy regulamin, formułkę RODO i wysyłamy. 
6. Na adres wskazany w formularzu przyjdzie e-mail otrzymamy login służący do rejestracji.
7. Kolejnym etapem jest potwierdzenie tożsamości. Możemy to zrobić na kilka sposobów:
  • osobiście w placówce ZUS,
  • przy pomocy podpisu elektronicznego, tak zwany certyfikat kwalifikowany,
  • poprzez profil zaufany na ePUAP,
  • przez bankowość elektroniczną,
  • na stronie login.gov.pl wykorzystując e-dowód

 

Potwierdzanie tożsamości 

O potwierdzaniu swojej tożsamości przy pomocy profilu zaufanego pisaliśmy już wcześniej. Jest tam też informacja o potwierdzaniu tożsamości przy pomocy bankowości elektronicznej. Niestety lista banków umożliwiających założenie profilu zaufanego w ePUAP  nie pokrywa się  z listą banków dopuszczonych do potwierdzenia tożsamości w PUE ZUS. Nie wiadomo czemu ZUS preferuje jedynie niektóre banki. Potwierdzenie tożsamości przy pomocy e-dowodu to nowość wprowadzona w tym roku (2019).



Jak potwierdzić tożsamość e-dowodem

Wydaje się, że bardzo ciekawą opcją jest potwierdzanie tożsamości e-dowodem. Trzeba się jednak do tego przygotować. Przede wszystkim należy wyrobić sobie e-dowód. To nowe dowody osobiste wydawane od marca 2019 roku. Następnie należy zakupić terminal eID do odczytu kart zgodnego z zarządzeniem MSWiA. Mogą to być czytniki z PINPad-em lub bez. Zainstalowań aplikację obsługującą terminal na urządzeniu (PC, laptop, tablet) służącym nam do komunikowania się z ZUS, a następnie na stronie rejestracji w PUE wybrać przy potwierdzaniu tożsamości zakładkę login.gov.pl. Potwierdzanie tożsamości e-dowodem wydaje się najszybsze i najbezpieczniejsze.
Z pewnością jest prostsze i tańsze niż podpis kwalifikowany.

#PUE ZUS #ePUAP #platforma usług elektronicznych #elektroniczna skrzynka podawcza #jak założyć #e-dowód #bankowość elektroniczna #potwierdzenie tożsamości #profil zaufany

Jak założyć profil na PUE ZUS ? ePUAP, bankowość elektroniczna


W cieniu kampanii wyborczej ciągle pojawiają się nowe zmiany w przepisach podatkowych. Tym razem zmiana dotyczy podatku VAT, a ściślej obowiązku jaki spoczywa na przyjmującym fakturę. Co musi on zrobić by transakcja była ważna dla skarbówki? Okazuje się, że rejestr czynnych podatników VAT już nie wystarczy. Od 1 września pojawił się nowy rejestr - biała lista podatników VAT.
Może warto do niej zajrzeć zanim stanie się obowiązkowym narzędziem każdego podatnika.

Jak można się narazić fiskusowi?

Biała lista podatników VAT to kolejny obowiązek jakim obarcza się podatników. Jest to jednocześnie narzędzie umożliwiające urzędnikom skarbowym łatwe i szybkie karanie osób prowadzących działalność gospodarczą. Wystarczy, że podatnik zapłaci przelewem fakturę na konto bankowe inne niż to, które jest w rejestrze białej listy i już jest podstawa do nałożenia sankcji.

Co będzie jeżeli dostawca zapomniał uaktualnić oficjalny numer konta firmowego?

Faktura jest umową kupna-sprzedaży i zgodnie z prawem dostawca wskazuje nabywcy numer konta bankowego do dokonania wpłaty. Od 1 stycznia 2020 roku dla fiskusa to się zmienia. Kontem do zapłaty za fakturę nie jest podany na niej numer rachunku, ale ten, który jest w rejestrze białej listy. To kupujący będzie winien uchybieniom, a nie wystawca faktury. Może się zdarzyć, że dostawca zapomniał go uaktualnić w rejestrze firm i numer konta bankowego, który jest w białej liście, nie jest już w dyspozycji dostawcy?  Czy przelew na taki numer rachunku bankowego, inny niż podatny na fakturze jest podstawą do nabycia towaru w świetle umowy kupna sprzedaży?

Na wszelki wypadek sprawdź czy w białej liście masz aktualny numer konta bankowego, zanim będzie za późno!

Nowy wykaz podatników VAT

Uruchomiony 1 września 2019 roku nowy wykaz podatników VAT zwany "białą listą" ma służyć zarówno podatnikom, jak i skarbówce. To połączenie rejestru czynnych podatników VAT, niezarejestrowanych oraz wykreślonych i przywróconych do rejestru VAT. Biała lista to elektroniczne, bezpłatne narzędzie umożliwiające sprawdzanie podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Oprócz dotychczasowych wyszukiwarek umożliwiających sprawdzenie podmiotu po numerze NIP i REGON, mamy teraz możliwość sprawdzenia kontrahenta po numerze konta bankowego.

https://www.podatki.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka


W jakim celu powstał nowy rejestr podatników VAT

Rejestr podatników, zwany białą listą przygotowała i prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Nowa lista nie powstała jedynie po to aby dodać nowych obowiązków osobom prowadzącym działalność gospodarczą. Weryfikacja danych przyszłych kontrahentów daje bezpieczeństwo przyszłej transakcji. Ułatwia nawiązywanie współpracy. Daje szansę by "lepiej się poznali".
Dzięki białej liście mamy możliwość szybkiej weryfikacji kontrahenta po numerze konta bankowego. Z pewnością ułatwi to eliminację nieuczciwych dostawców, zwłaszcza tych podszywających się pod inne firmy. Dotyczy to oszustów, którzy wystawiali faktury na istniejące i znane firmy, a przy płatnościach podawali swój numer konta. Teraz to nie będzie możliwe.

Historia firmy w białej liście

Inną zaletą białej listy jest możliwość sprawdzenia historii danej firmy. Możemy dowiedzieć się, od jak dawna ich przyszły partner był podatnikiem VAT. Znajdują się tu również uzasadnienia odmowy rejestracji danej firmy w rejestrach VAT. Ministerstwo zakłada, że taka informacja ukróci tworzenie się karuzel vatowskich.

Dochowanie należytej staranności

Z ordynacji podatkowej wynika obowiązek dochowania należytej staranności przy weryfikacji kontrahentów. Biała lista to umożliwia. Sprawdzenie kontrahentów w nowym rejestrze przygotowanym przez KAS daje poczucie bezpieczeństwa firmom. Z jednej strony chroni ich przed nieuczciwymi firmami, ale z drugiej jest dla skarbówki  wystarczającym dowodem, że podatnik zrobił wszystko by takiego kontrahenta sprawdzić. W tym celu należy jedynie pobrać potwierdzenie weryfikacji danych kontrahenta na białej liście. To zwiększa zaufanie skarbówki do podatnika. Powinno wystarczyć organom kontrolnym przy czynnościach sprawdzających.



Gdy dostawca okaże się oszustem

Niezachowanie należytej staranności powoduje, że nabywca odpowiada solidarnie za przewinienia nieuczciwego dostawcy. Wystawiane faktury są anulowane, a nabywca nie może zaliczyć je w koszty prowadzonej działalności. Zazwyczaj zakupione od oszusta towary nie mogą być przez nabywcę odsprzedawane. Potwierdzone pozytywne zweryfikowanie kontrahenta na białej liście zwalnia nabywcę od współodpowiedzialności. 

Jakie informacje zawiera biała lista?

W białej liście podatników VAT znajdują się podstawowe dane identyfikacyjne podmiotów gospodarczych, takie jak nazwa firmy, adresy, telefony, numer NIP i REGON. Wymieniany jest nie tylko adres siedziby firmy, ale również wszystkie miejsca prowadzenia przez nią działalności. Obok podstawowych danych jest informacja o statusie firmy. Czy jest czynnym podatnikiem, czy zwolnionym od podatku VAT. Jest też umieszczona na liście historia rejestracji firmy w VAT z okresu ostatnich 5 lat. To przydatna informacja dla tych, którzy wystawiają faktury z wcześniejszą datą, lub zapomnieli w przeszłości pobrać potwierdzenie weryfikacji w rejestrze czynnych podatników VAT. Na białej liście znajduje się również aktualny numer konta bankowego firmy. Ta informacja z pewnością uchroni niejedną firmę przed oszustami. 

Jak skorzystać z białej listy, nowego rejestru przygotowanego przez KAS?

By sprawdzić przyszłych kontrahentów wystarczy wejść na stronę internetową Ministerstwa Finansów lub na stronę Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej CEIDG i skorzystać z umieszczonej tam przeglądarki. Do odnalezienia firmy wystarczy podać numer konta bankowego kontrahenta. Może to być również NIP lub REGON, albo wpisać nazwę firmy lub jej część.

Co nam grozi, gdy nie skorzystamy z białej listy podatników VAT

Poza wymienionymi już konsekwencjami wynikającymi z niedochowania obowiązku należytej staranności grożą nam również inne kary. Od 1 stycznia 2020 roku zacznie obowiązywać obowiązek weryfikacji konta bankowego dostawcy przez nabywcę. Opłata przelewem transakcji powyżej 15 tysięcy złotych, dokonana na konto inne niż oficjalne konto bankowe firmy, podane w białej liście VAT, wywoła dotkliwe sankcje. Przede wszystkim wpłata należności za fakturę na inne konto bankowe, niż to, które dostawca podał w rejestrze podatkowym VAT, spowoduje, że nabywca nie będzie mógł zaliczyć wydatku do kosztów prowadzonej przez siebie działalności. 
W przypadku, gdy dostawca okaże się oszustem, na nabywcy będzie ciążyć współodpowiedzialność za brak odprowadzenia podatków przez dostawcę. Będzie współuczestniczyć w pokryciu zaległości podatkowych wynikających z nieopłaconego VAT przez dostawcę.

Przelew na niewłaściwe konto dostawcy

Najczęściej dokonując przelew za faktury od stałych dostawców nie pamiętamy o sprawdzeniu ich aktualnego numeru konta. Czasem sprawdzimy jedynie numer konta jaki jest umieszczony na ostatniej fakturze. Od 1 stycznia 2020 roku naszym obowiązkiem będzie kontrolowanie na bieżąco jaki jest aktualny numer konta bankowego dostawcy. Będzie to można dokonać w białej liście podatników VAT. 
Jeżeli zauważymy pomyłkę, to najpóźniej w ciągu trzech dni od daty zlecenia przelewu mamy obowiązek powiadomić o tym urząd skarbowy.

 

Przelew na niewłaściwe konto i split payment 

W przypadku, gdy płatność za fakturę nabywca dokona przelewem na konto bankowe dostawcy spoza rejestru białej liście, ale zastosuje przy tym mechanizm podzielonej płatności - split payment, wówczas nie poniesie współodpowiedzialności w zakresie zaległości w VAT u dostawcy. 
Sprawdzanie w białej liście konta bankowego jest koniecznością u niektórych podatników, już od 1 listopada 2019 roku z uwagi na wejście w życie przepisów podatkowych dotyczących obowiązkowego split payment dla niektórych branż i grup towarów, w tym objętych odwrotnym obciążeniem.

Pamiętaj, że numer konta bankowego jaki znajduje się w białej liście jest publikowany na podstawie deklaracji podatnika przy rejestracji firmy, oraz zmian jakie dokonywał na stronie CEIDG, lub w przypadku spółek zgłoszeniami w urzędzie skarbowym (NIP-8, NIP-2).

Wydruk potwierdzenia weryfikacji przy każdej transakcji

Ciężko zweryfikować poprawność i rzetelność białej listy. Można jedynie domniemywać, że jest ona wiarygodna. Z naszych pobieżnych analiz wynika, że firmy, które nawet kilka lat temu zawiesiły swoją działalność ciągle figurują w nowym rejestrze jako czynni podatnicy VAT. Dlatego już teraz wielu podatników (na wszelki wypadek) przy wystawianiu każdej faktury drukują potwierdzenie weryfikacji kontrahenta. Po zmianach dojdzie nam dodatkowo kolejna czynność wynikająca z weryfikacji konta bankowego i drukowany kolejny papierek przy każdym przelewie powyżej 15 tys. zł. W ten sposób mamy wprowadzenie dodatkowego elementu biurokracji.

Weryfikacja podatników w białej liście a JPK

Weryfikacja kontrahentów nie jest czymś nowym. Przecież każde wysłane zestawienie JPK jest poprzedzone weryfikacją podatników czynnych w VAT. Wydawać by się mogło, że już to jest spełnieniem wymogu dochowania staranności. Jedynym nowym elementem jest obowiązek sprawdzenia czy konto, które nam wskazał dostawca, jest jego oficjalnym kontem firmowym wskazanym przez niego białej liście.  


Biała lista, a programy do księgowości

Nowy system weryfikacji podatników w białej liście już został wdrożony przez firmy przygotowujące programy do księgowości. Ten prosty element programu księgowego automatycznie podaje nam aktualny numer konta bankowego kontrahenta i zapisuje datę kiedy dokonaliśmy tej weryfikacji.

Pamiętaj: obowiązek weryfikacji kontrahentów w białej liście podatników VAT wchodzi w życie od 1 stycznia 2020 roku. W zakresie konta bankowego dotyczyć będzie głównie transakcji powyżej 15 tys. zł.  Do końca 2019 roku weryfikacja ta nie jest obowiązkowa. Jej brak nie spowoduje żadnych negatywnych konsekwencji ze strony urzędów skarbowych. Wyjątkiem są niektóre branże i grupy towarów, gdzie zmiany wchodzą od 1 listopada 2019 r.


#biała lista #nowy rejestr podatników VAT #czynny podatnik VAT #konto bankowe firmy #weryfikacja podatników w VAT #split payment

Czynny podatnik VAT. Biała lista


Jak co roku osoby, które mają nadpłatę w podatku dochodowym spieszą się by jak najszybciej złożyć deklarację rozliczeniową za poprzedni rok. Wiąże się to z koniecznością wybłagania u księgowego, gdzie pracujemy, wcześniejszego otrzymania rozliczenia PIT-11 za ubiegły rok. Ustawowo termin ten jest do końca lutego. W tym terminie każdy pracodawca musi przekazać pracownikowi rozliczenie za poprzedni rok. Jednak księgowi muszą je przygotować znacznie wcześniej. Do 31 stycznia jest termin składania rozliczeń PIT-11 do urzędów skarbowych, i to wyłącznie w formie elektronicznej. Dlatego wcześniejsze otrzymanie PIT-11 od księgowego w zakładzie, w którym pracujemy, jest jedynie jego dobrą wolą wydruku takiej deklaracji.


Dlaczego może nam się spieszyć? 

Przede wszystkim, gdy mamy pieniądze do zwrotu, lub gdy z remanentu wynika, że w deklaracji za grudzień zapłacilibyśmy wyższą zaliczkę na podatek dochodowy. Dotyczy to przypadku gdy remanent początkowy jest wyższy od końcowego.Wówczas składając deklarację przed terminem zapłaty zaliczki możemy uwzględnić różnicę w remanentach, co będzie stanowiło dodatkowy koszt.

Do tej pory

Do tej pory było tak, że wcześniejsze złożenie zeznania rocznego było tożsame z wcześniejszym otrzymaniem zwrotu nadpłaconego podatku dochodowego. Trzeba było osobiście przyjść do urzędu skarbowego do pokoju gdzie rozliczają podatek dochodowy, pod daną literkę nazwiska, potwierdzić w księgowości urzędu skarbowego zapłacone zaliczki i poczekać, aż pani zaakceptuje nasze zeznanie roczne. Zwrot nadpłaty trwał zazwyczaj około miesiąca.

Teraz

Teraz osobiste stawienie się do urzędu skarbowego z deklaracją rozliczenia rocznego działa na naszą niekorzyść. Zgodnie z rozporządzeniem osobiste złożenie deklaracji w urzędzie skarbowym, wyznacza termin zwrotu nadpłaty po trzech miesiącach od daty złożenia deklaracji.  W przypadku skorzystania z e-deklaracji termin ten jest skrócony do sześciu tygodni.

www.podatki.gov.pl

Jak sporządzić e-deklarację ?

Na stronie www.podatki.gov.pl znajduje się interaktywna (do wypełniania) deklaracja PIT-36 w formie PDF jak i załączniki do deklaracji. Wystarczy poprawnie wypełnić deklarację i wysłać ją przy pomocy bramki - wtyczki do wysyłania interaktywnych dokumentów w formie PDF udostępnionej na wyżej wymienionej stronie.


UWAGA:

W przypadku starszych systemów operacyjnych (XP, Vista) konieczne jest zaktualizowanie instalatora Microsoft Windows. Na stronie www.podatki.gov.pl znajdują się linki na których są niezbędne aktualizacje.


Wysyłka e-deklaracji

Na stronie jest również dokładna instrukcja jak po kolei postępować przy wysyłce dokumentu.
Na koniec taki dokument należy podpisać. Najprościej podpisuje się danymi. Jest nimi kwota przychodu wskazana w zeznaniu rocznym za rok o dwa lata wcześniejszy niż rok, w którym składasz deklarację rozliczeniową. W tym roku składając rozliczenie roczne za 2018 rok, wpisujemy kwotę przychodu z poprzedniej deklaracji za 2017 rok. W przypadku braku takiej deklaracji wpisujemy 0.


Gdzie szukać kwoty do podpisu danymi?

Kwotę tę znajdziemy w deklaracji za 2017 rok w rubryce:

poz. 45                              - PIT-28,
poz. 90 (małżonek 141)    - PIT-36,
poz. 13 (lub 18)                - PIT-36L
poz. 64 (małżonek 95)      - PIT-37
poz. 24                              - PIT-38
poz. 20                              - PIT-39
poz. 38                              - PIT-40A



Pamiętaj! 

Danymi autoryzującymi nie mogą być podpisywane deklaracje, które składają pełnomocnicy


 

Program do prowadzenia księgowości

Osoby, które posiadają program do prowadzenia księgowości mają w nim zazwyczaj dostęp do e-deklaracji i wysyłki dokumentów z podpisem: danymi, profilem zaufanym lub poprzez logowanie się na stronie banku, w którym mają swoje konto. Jest to o tyle wygodne, że jest możliwe importowanie do rozliczenia rocznego danych podatników, ich przychodów i rozchodów z prowadzonej działalności, kwoty zaliczek wpłaconych na podatek dochodowy, wysokość zapłaconych składek na ZUS i ubezpieczenie zdrowotne. Program ten automatycznie wygeneruje deklarację PIT-B. Wystarczy jedynie uzupełnić ulgi i odliczenia, sporządzając dodatkowo deklarację PIT-0, czy PIT-D. W deklaracji PIT-36 wskazujemy również na jaki cel chcemy przeznaczyć 1% naszych dochodów.


PITy wypełnione przez urzędników

Nieco inaczej będzie wyglądać sporządzenie deklaracji takich jak PIT-37 od 15 lutego. Każdy podatnik, który nie prowadzi działalności gospodarczej będzie miał wstępnie wypełnioną deklarację podatkową na stronie https://www.podatki.gov.pl/pit/twoj-e-pit/ .
Po zalogowaniu wystarczy sprawdzić i zaakceptować deklarację, lub wprowadzić zmiany dotyczące wspólnego rozliczania się z małżonkiem, zaznaczenia, że samotnie wychowujemy dzieci, wskazania gdzie chcemy przekazać 1% naszego podatku. Będzie można ręcznie wprowadzić ulgi i odliczenia z jakich chcemy skorzystać. Będziemy mogli też w całości odrzucić wypełnioną przez urzędników deklarację rozliczenia rocznego i wypełnić ją po swojemu, na nowo.


Co będzie jeżeli nic nie zrobimy?

Jeżeli nic nie zrobimy z przygotowaną dla nas deklaracją urząd przyjmie, że zaakceptowaliśmy sporządzone przez nich nasze zeznanie roczne. W pozycji przekazania 1% z naszych podatków zostanie automatycznie zastosowany wpis jaki dokonaliśmy w deklaracji za 2017 rok. Oczywiście pod warunkiem że wskazane w ubiegłym roku KRS będzie nadal aktualne.

www.podatki.gov.pl

Zaświadczenie o dochodach

Na tym nie koniec nowości. Wiele osób, które będzie chciało uzyskać zaświadczenie z urzędu skarbowego odnośnie wysokości dochodów, czy zapłaconego podatku w roku 2018 będzie musiało poczekać ze złożeniem wniosku do 15 lutego. W ubiegłym roku nie było z tym żadnych problemów. Jedynym warunkiem było złożenie zeznania rocznego. Teraz zgodnie z rozporządzeniem takie wnioski w ogólne nie są przyjmowane przed 15 lutego.




#zeznanie roczne #e-deklaracja #PIT-36 #PIT-37 #PITy 2019 #zmiany w podatku dochodowym #podatek dochodowy #ordynacja podatkowa #deklaracja rozliczeniowa #bramka PDF #wtyczka do wysyłania dokumentów

PITy 2019. Roczne zeznanie podatkowe - zmiany


Zmiany 2019

Jeszcze nie wszyscy dotarli do domu po sylwestrowym szaleństwie. Gdzieniegdzie słychać opóźnione wystrzały petard, a infolinie i serwery ZUS przegrzewają się od natłoku chętnych do skorzystania z małego ZUS-u. Nie ma co się dziwić sprint na złamanie karku wyznaczono na 8 dzień stycznia, co przy święcie Nowego Roku, Trzech Króli, i wolnej sobocie daje 5 dni "roboczych" na załatwienie sprawy. 


Niech no tylko ktoś tego nie zrobi, nie dowie się na czas jaki trzeba wpisać kod do deklaracji ZUS-owskiej, zawiesi mu się komputer lub odmówi posłuszeństwa przeciążony internet, czy serwer ZUS i nie ma przebacz. Nie skorzysta z prawa łaski jaką daje mu państwo w postaci małego ZUS-u. Dodajmy jeszcze by dodatkowo skomplikować sprawę właśnie zmieniono oprogramowanie płatnika i wygląd pue.zus.pl . Jakby tego było za mało to w  pierwszych dniach stycznia jest bardzo wysokie oblężenie jest na stronach profilu zaufanego. To za sprawą rejestracji nowych użytkowników. Od 2019 roku bez profilu zaufanego nie będzie można złożyć deklaracji podatkowych, bo kończy się okres możliwości podpisywania zeznań podatkowych danymi. Do tego dochodzą elektroniczne deklaracje PIT-11 które należy wysłać do 31 stycznia.


Kolejna rewolucja czeka na osoby prowadzące działalność gospodarczą w rozliczeniu kosztów używania samochodu prywatnego w firmie. To również wymaga od podatników kilku zmian i decyzji, które musi podjąć jeszcze na początku roku. Postaramy się państwu przedstawić streszczenie najważniejszych zmian w ordynacji podatkowej jakie nas czekają w 2019 roku.
Taka ordynacja podatkowa w pigułce.


Mały ZUS

Obecnie dodzwonienie się na infolinię ZUS jest praktycznie niemożliwe. Dlatego przypomnijmy najważniejsze zmiany. Od stycznia 2019 roku możemy skorzystać z dobrodziejstwa małego ZUS. Dotyczy to osób, które w poprzednim roku miały zarejestrowaną w CEIDG działalność gospodarczą, przez co najmniej 60 dni. Warunkiem kwotowym jaki ponadto musi spełnić osoba ubiegająca się o mały ZUS jest wysokość przychodów osiągniętych w ubiegłym roku. Nie może ona przekroczyć 63 tyś zł. To jest 30-krotność minimalnego wynagrodzenia.  Jeżeli osoba ta rozlicza się z urzędem skarbowym przez kartę podatkową to nie może korzystać ze zwolnienia z VAT. Z małego ZUS nie mogą skorzystać również osoby, które wykonują zlecenia na rzecz byłego pracodawcy.


Mały ZUS nie dotyczy składki na ubezpieczenie zdrowotne. Dlatego osoby, które w ostatnim okresie nie płaciły pozostałych składek powinny wejść w mały ZUS dopiero, gdy stracą prawo do wyłączenia z obowiązku płacenia powyższych składek. Dotyczy to osób prowadzących działalność gospodarczą dodatkowo oprócz pracy na pełen etat.


Co zrobić by się zarejestrować do płacenia składek w ramach małego ZUS-u?

Przede wszystkim musimy dokonać wyrejestrowania z dotychczasowych ubezpieczeń (druk ZUS ZWUA) z dotychczasowym kodem ubezpieczenia 05 10 lub 05 12.
Dokonujemy zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych  (druk ZUS ZUA) z podaniem kodu ubezpieczenia 05 90 lub 05 92 (przypadek z przyznaną rentą z tytułu niezdolności do pracy). Do końca nie jest jasne czy osoby płacące jedynie ubezpieczenie zdrowotne powinny zgłaszać się do małego ZUS-u chociaż nic to im nie da.  Jasnej odpowiedzi na to pytanie nie są w stanie dać pracownicy infolinii ZUS. Skoro złożenie nowych deklaracji w ZUS jest jednoznaczne z rozpoczęciem okresu korzystania z "małego ZUS-u", to może mieć to jedynie znaczenie czysto propagandowe, z którego nic nie wynika dla podatnika, a wręcz uniemożliwi mu korzystanie z preferencyjnych składek w przyszłości. Jednak my radzimy powtórzyć wyrejestrowanie ubezpieczenia ZUS ZWUA i złożyć obok tego deklarację ZUS ZZA z kodem 05 90 X X lub 05 92 X X. Jest to związane z tym że pracownicy ZUS uważają że brak takich deklaracji uniemożliwi wejście w mały ZUS w trakcie roku kalendarzowego, chyba że wznowimy zawieszoną działalność.


Mały ZUS przysługuje jedynie na okres 36 miesięcy, wiec rejestracja w małym ZUS jeżeli i tak z niego nie korzystamy, płacąc jedynie ubezpieczenie zdrowotne nie ma żadnego sensu. Powinniśmy zarejestrować się dopiero, gdy stracimy zatrudnienie uprawniające nas do zwolnienia z płacenia składek na pozostałe ubezpieczenia społeczne.  


Deklaracje ZUS należy złożyć w terminie do 8 stycznia!


Dobre programy księgowe są już przygotowane do wyliczania składek na ZUS uzależnione od przychodów osiąganych w ubiegłym roku. Mechanizm obliczania składek na mały ZUS przedstawialiśmy już wcześniej.



Samochód prywatny wykorzystywany w działalności gospodarczej

O tym, że samochód jest potrzebny przy prowadzeniu działalności gospodarczej wiedzą nawet małe dzieci bawiące się autkami.  Nie wiadomo dlaczego rząd, tak mści się na drobnych przedsiębiorcach odbierając im prawo do odliczania w kosztach prowadzenia działalności, użytkowanie własnego samochodu. Notabene rząd w którym zasiada minister, który oszukiwał podatników, mówiąc ma, że prawo jazdy i za kilometrówki przejechane własnym samochodem (którego też nie ma) dostał 28 tyś. zł.


Dobra zmiana zadbała o osoby legalnie prowadzące drobną działalność, których nie stać na kupno oddzielnego samochodu firmowego. Ustaliła, że od 2019 roku będą oni mogli odliczać jedynie 20 % ponoszonych kosztów eksploatacji. Za to nie będą musieli sporządzać ewidencji przebiegu pojazdu. Co jest nie jest oczywiste, zwłaszcza, gdy chcemy odliczać 100 % VAT. Poza tym kosztami mogą być tylko wydatki związane z prowadzoną działalnością. Brak ewidencji przebiegu jedynie ułatwi podważenie zasadności naliczania jakichkolwiek kosztów.  


Utrzymanie samochodu w kosztach firmy jest znaczącą pozycją. Pewnie dlatego przepisy zmieniają się co kilkanaście miesięcy. Odkąd pamiętam zawsze w przepisach podatkowych dotyczących samochodów wykorzystywanych w firmie grzebał po kolei chyba każdy minister finansów. Pojawiały się i znikały kratki. Przestrzeń ładunkową mierzono centymetrem. Nie rozumiano że na budowę może jechać dostawczak załadowany towarem i kilkoma osobami na dwu rzędach krzeseł. Ponadto przyczepiano się do klimatyzacji, radia z bluetoothem, czy z nawigacją. Pewnie urzędnicy od lat chcąc by surowiec i towar był wożony rikszą, najlepiej za darmo. By móc sprawdzać czy osoba prowadząca działalność gospodarczą przypadkowo ciężarówką firmową nie odwozi dzieci do szkoły wymyślono ewidencję przebiegu pojazdu. Dzięki niej i przelicznikowi kilometrów na złotówki kosztów, ustalano limity ponoszonych wydatków. Przeliczniki te nie były zmieniane od lat mimo drożejącego paliwa, ubezpieczenia i kosztów eksploatacji pojazdów. Dla samochodów osobowych wykorzystywanych w firmach ustalono, że można odliczać jedynie 50 % wydatków w VAT. Resztę odliczało się w PIT. Tak było do końca 2018 roku. Od 1 stycznia 2019 dobra zmiana ustaliła, że może to być jedynie 20 %, no chyba, że ma się samochód w leasingu, albo taki samochód będzie środkiem trwałym w firmie. 


W 2019 roku mamy kilka form korzystania z samochodu osobowego w firmie:

  • Możemy korzystać w firmie z samochodu prywatnego, który nie jest środkiem trwałym, a jest to nasz jedyny samochód, więc czasem możemy nim jechać gdzieś indziej. W takim przypadku możemy odliczyć od ponoszonych kosztów paliwa, eksploatacji, ubezpieczenia  jedynie 50 % VAT i 20 % w podatku dochodowym. Teoretycznie nie musimy prowadzić ewidencji przebiegu, ale w ustawie jest zapisane, że pojazd musi nam służyć do działalności gospodarczej. W razie kontroli jakoś musimy to wykazać. Oczywiście od takiego samochodu nie naliczymy kosztów amortyzacji pojazdu.

  • By tego uniknąć, możemy to zrobić, wnosząc prywatny samochód do środków trwałych firmy. W tym celu należy sporządzić odpowiednie oświadczenie świadczące o wniesieniu prywatnego samochodu do środków trwałych firmy. Oczywiście musimy być właścicielem lub współwłaścicielem samochodu. Środkiem trwałym może być również samochód małżonka, o ile nie jest on środkiem trwałym w jego firmie. Musi też być kupiony w czasie trwania związku małżeńskiego, w którym jest wspólnota majątkowa. W oświadczeniu powinniśmy ustalić wartość samochodu na podstawie jego wartości rynkowej. Podstawę wyceny należy również podpiąć do dokumentów firmy. Na tej podstawie wpisujemy samochód w środkach trwałych firmy i naliczamy amortyzację. Jeżeli wartość samochodu nie przekracza 10 000 zł możemy dokonać amortyzacji jednorazowej.

Dopiero wówczas będziemy mogli odliczyć z kosztów 50 % należnego VAT. A nawet 100 % VAT jeżeli wypełnimy deklarację VAT-26  deklarującą, że samochód będziemy wyłącznie wykorzystywać do celów związanych z prowadzoną działalnością. W takiej sytuacji należy prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu. Jeżeli samochód będzie nam służył również w celach prywatnych odpis kosztów eksploatacji będzie dotyczył 50 % kwoty VAT od ponoszonych wydatków i 75 % od pozostałej kwoty w podatku dochodowym. Tak jak w ubiegłym roku nie odpisaną część VAT doliczamy do wartości netto. Przepisy mówią, że nie trzeba wówczas prowadzić ewidencji przebiegu pojazdu, jednak radzimy taką ewidencję prowadzić w celu potwierdzenia że pojazd był wykorzystywany w firmie. Samochód prywatny jako środek trwały musi być używany w firmie przez minimum rok. Należy też pamiętać, że przy sprzedaży samochodu musimy wystawić fakturę VAT. Jeżeli po roku przekażemy go ponownie na cele prywatne nie będzie go można sprzedać przez 6 lat od momentu przekazania. Inaczej sprzedaż samochodu będzie stanowić przychód dla sprzedającego.  

UWAGA:
Firmy, które na to stać bardzo chętnie dają do dyspozycji pracowników osobowe samochody służbowe. Trzeba jednak pamiętać o tym by pracownicy ci posiadali ważne badania lekarskie w zakresie pracowników korzystających z samochodów służbowych

  • Koszty eksploatacji samochodów osobowych w leasingu są takie same jak w przypadku samochodów osobowych ujętych w środkach trwałych. Podlegają one odliczeniu w wysokości 7 % w podatku dochodowym i 100 % w VAT z koniecznością sporządzania ewidencji przebiegu. Przy ratach leasingowych odliczmy od 1 stycznia jedynie 50 % VAT. 

  • Ostatnią formą korzystania w firmie z samochodu jest przypadek, gdy spełnia on warunki samochodu ciężarowego i jest środkiem trwałym firmy. Wówczas nadal korzystamy z pełnego odliczenia kosztów.


Przepisy dotyczące wykorzystywania pojazdów prywatnych w firmach wydają się bardzo kontrowersyjne. Przede wszystkim dlatego, że samochodem osobowym są również te samochody ciężarowe, które nie spełniają warunków VAT-1, lub VAT-2, z wpisanym przeglądem dopuszczającym odpis VAT do dowodu rejestracyjnego pojazdu. W ten sposób ministerstwo finansów nie wiadomo dlaczego ogranicza możliwość rozliczania pełnych kosztów eksploatacji pojazdów. W przypadku samochodów wykorzystywanych wyłącznie na firmę przedsiębiorca traci blisko 20 % kosztów z tytułu decyzji ministerstwa. Odlicza jedynie 50 % VAT i 20 % z pozostałych 88,5 %.
 Myślę, że jest jedynie kwestią czasu kiedy te przepisy zostaną zaskarżone przed trybunałem w Unii Europejskiej.  Z drugiej stronie zmuszenie drobnych przedsiębiorców do przepisywania samochodów prywatnych w środki trwałe firmy spowoduje masowe naliczanie amortyzacji. To znacznie uszczupli wpływy z podatku dochodowego państwa. W tych przepisach jest brak jakiejkolwiek logiki. Chyba, że liczy się na to, że ludzie nie zauważą zmian w przepisach i urzędy skarbowe będą mogły za to karać podatników.


Nie wiadomo jak na zmianę przepisów zareagują firmy udzielające leasingów. Praktycznie branie samochodu w leasing całkowicie już przestało być opłacalne co z pewnością wpłynie na sprzedaż nowych aut.

Rewolucja w zeznaniach rocznych

W 2019 roku nie trzeba będzie składać żadnego wniosku o rozliczenie PIT przez fiskusa. Fiskus sam wypełni zeznania podatkowe. W tym roku z platformy rozliczeniowej "Twój e-PIT" skorzystają jedynie pracownicy, a od 2020 roku włączeni zostaną również przedsiębiorcy, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Czyli ci, którzy co roku składają PIT-36 i PIT-36L. 

W tym roku podatnicy, którzy osiągają przychody jedynie z pracy, zachowają jedynie prawo do korekty zeznania sporządzając PIT-37, czy PIT-38. To oznacza, że podatnicy ci zostają zwolnieni z obowiązku rozliczania się z fiskusem. Nie muszą nawet wskazywać, gdzie chcą przekazać swój 1 % od dochodu. Urząd skarbowy przekaże je za nich tam, gdzie deklarowali w rozliczeniach zeszłorocznych. Ze swoim zeznaniem rocznym podatnicy będą mogli zapoznać się na platformie rozliczeniowej już 15 lutego. Jeżeli podatnicy nie korzystają z żadnych ulg podatkowych nie będą musieli nic robić. Osoby które będą chcieli rozliczyć się z małżonkiem będą musieli jedynie to zaznaczyć podczas przeglądania swojego zeznania podatkowego. Łatwo też będzie wpisać korekty i ulgi z jakich będziemy chcieli skorzystać.

W ten sposób odchodzą powoli do lamusa wprowadzone 25 lat temu obowiązkowe rozliczenia roczne.

 

PIT-11 do końca stycznia w formie elektronicznej

By było możliwe sporządzanie rozliczeń rocznych przez urzędy skarbowe do 15 lutego zmienia się termin przesyłania przez pracodawców rozliczeń PIT-11. Do tej pory przesyłali oni do urzędów rozliczenia pracowników do końca lutego. Teraz mają one być przesyłane do urzędów skarbowych w formie elektronicznej do 31 stycznia. Pracownicy mogą nadal otrzymywać PIT-11 w formie papierowej. Informację IFT-1/IFT-1R(14) - składamy nadal do 28 lutego.

#ordynacja podatkowa #zmiany w ordynacji #podatki w pigułce #ZUS #mały ZUS #koszty eksploatacji samochodu #amortyzacja samochodu #odliczenia kosztów eksploatacji #środek trwały #samochód osobowy środkiem trwałym #wnoszenie środka trwałego



Ordynacja podatkowa w pigułce. Najważniejsze zmiany od 2019 roku.