Obsługiwane przez usługę Blogger.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amortyzacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amortyzacja. Pokaż wszystkie posty


Kosztami uzyskania przychodu są wszelkie wydatki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Jest to logiczne i oczywiste. Niestety prawo tworzą nam politycy, których zadaniem jest obdarowywanie swojego elektoratu pieniędzmi z naszych podatków. To główne zadanie polityków, zwłaszcza obozu władzy. Ich celem jest, aby wszelkimi sposobami ograniczyć możliwość zaliczenia w koszty uzyskania przychodu wydatków, które my ponosimy. Najbardziej restrykcyjne są przepisy dotyczące kosztów wykorzystywania samochodu w firmie.Ciągle panuje przekonanie, że samochód to nie jest narzędzie pracy, ale luksus. Do tej pory można było znaleźć jakąś korelację między popytem na samochody, a liberalizacją przepisów dotyczących możliwości rozliczenia kosztów zakupu i eksploatacji samochodów.

Eksploatacja samochodu w firmie

Niestety od kiedy do władzy doszła grupa osób, dla której koszty eksploatacji pojazdu są jednym ze źródeł przychodu restrykcyjnie traktują nas podatników za to, że w firmach wykorzystujemy nasze samochody. Oni ciągle pobierają hojne dodatki do pensji za wyjazdy samochodem prywatnym. Nie stoi na przeszkodzie, że nie mają ani samochodu, ani prawa jazdy. Nie muszą sporządzać żadnych kilometrówek. Natomiast my podatnicy jesteśmy traktowani jak złodzieje. Pisaliśmy o tym, że zlikwidowano nam wspaniałomyślnie konieczność prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu, w zamian za to, że nie możemy w pełni rozliczyć kosztów eksploatacji samochodu prywatnego używanego w firmie. Tak jakby osoby prowadzące działalność gospodarczą były tak nieuczciwi jak politycy i ministrowie, którzy nami rządzą. Zamiast 100 % VAT odliczamy jedynie 50 %, a w KPiR zaliczamy w kosztach 25 lub 75 %. Pisaliśmy o tym w artykule Ordynacja podatkowa w pigułce .  Nie jest istotne, że osoby prowadzące własną działalność gospodarczą zazwyczaj pracują 12-16 godzin na dobę. Politycy ustalili, że w koszty działalności możemy zakwalifikować jedynie 25 % wydatków ponoszonych na samochód bez którego nie dałoby się prowadzić firmy.

Przyczepa samochodowa w firmie

Teraz zwrócimy uwagę na inne konsekwencje tego oderwanego od rzeczywistości przepisu.
Każdy z nas prowadząc firmę musi czasem coś przewieźć, coś co nie zmieści się w samochodzie osobowym. Utrzymanie samochodu dostawczego nie jest logiczne, gdy nie musimy przewozić takich rzeczy zbyt często. Dlatego wiele firm rozważa zakup przyczepy samochodowej.


Własna przyczepa samochodowa to wygodne rozwiązanie. Nie musimy polować na przyczepę z wypożyczalni. Wiemy w jakim jest stanie technicznym, a przywieziony ładunek nie musimy naprędce rozładowywać by zwrócić przyczepę do firmy prowadzącej wypożyczalnię. Z pewnością dużo czasu ona stoi, ale za to możemy na niej umieścić naszą reklamę i w ten sposób mamy mobilny bilbord reklamowy.


Przyczepy specjalistyczne

Poza tym przyczepa bagażowa może pełnić funkcje specjalistyczne. Prowadząc schronisko dla zwierząt, czy usługi weterynaryjne przydałaby się nam przyczepa do przewozu zwierząt. Sprzedając używane samochody musimy mieć lawetę, a prowadząc wypożyczalnię kajaków specjalną przyczepę do ich przewozu. Nawet w małej firmie handlowej przyczepa jest potrzebna, chociażby by nie niszczyć wnętrza samochodu, który czasami służy nam również w życiu prywatnym. W większości firm udział wyjazdów prywatnych do służbowych ma się jak 5 do 95 %. Jednak obecny rząd ustalił że jest to 75 do 25 %.

To, że taka przyczepa nie służy nam w życiu prywatnym jest oczywiste. Nie będziemy podpinać przyczepy, gdy samochód wykorzystujemy do celów nie związanych z prowadzoną działalnością. Odwożąc dzieci do szkoły nie przypniemy lawety do przewozu samochodów, a jadąc na zakupy, czy do kościołą nie weźmiemy na przejażdżkę przyczepki do przewozu kajaków. Poza tym, gdy na przyczepie będzie reklama, to nawet każdy wyjazd mógłby służyć firmie z uwagi na cele reklamowe. Dlatego oczywiste jest, że powinien stanowić koszt uzyskania przychodu. Niestety to co jest oczywiste dla osób prowadzących działalność gospodarczą nie jest oczywiste dla Urzędów Skarbowych, których zadaniem jest ściągnąć jak najwięcej pieniędzy do budżetu na obietnice wyborcze kolejnych rządów.


Jakie przysługuje nam odliczenie VAT od zakupu przyczepy?

Problem pojawia się z tym jak zaksięgować zakup przyczepy samochodowej. Teoretycznie powinno się go księgować jako wydatek w koncie artykuły pomocnicze.
Ale co z VAT?
Okazuje się, że urząd skarbowy jasno precyzuje, że przyczepa nie może jeździć sama tylko jest przypisana do konkretnego samochodu, który jest aktualnie wykorzystywany w firmie. Jeżeli samochód ten jest częściowo wykorzystywany w celach prywatnych (50 % odliczenia VAT) to i przyczepa będzie wykorzystywana tak samo. Urzędu nie interesuje, że przyczepę można przypinać do dowolnego samochodu, a umieszczona na niej reklama w sposób oczywisty ma służyć osiąganiu przychodu. Jeżeli samochód wykorzystywany w firmie nie jest środkiem trwałym firmy, nie złożono deklaracji VAT-26 umożliwiającej odliczenie VAT w wysokości 100 % i nie prowadzi się ewidencji przebiegu pojazdu, to wówczas VAT przy zakupie przyczepy podlega odliczeniom w wysokości 50 %, tak jak samochód prywatny wykorzystywany w firmie.

Kuriozum tej interpretacji dopełnia przykład zakupu przyczepy do przewozu minikoparki. Jeżeli firma nie posiada samochodu ze 100 % odliczeniem VAT może odliczyć jedynie 50 % podatku. Jednocześnie minikoparka służąca w firmie będzie mieć pełne 100 % odliczenie w przypadku wykorzystywania jej w firmie.

Zmiana samochodu, a koszty rozliczenia przyczepy

Żywotność przyczepy samochodowej jest bardzo długa. Przeżyje nie jeden samochód, który najczęściej eksploatujemy nadmiernie. Co się stanie z VAT od zakupu i eksploatacji przyczepy, gdy do firmy kupimy samochód ze 100 % odliczeniem VAT? Okazuje się, że wówczas możemy dokonać korekty VAT z faktury zakupu. Praktycznie, przy każdej zmianie samochodu służącego nam w firmie z prywatnego na firmowy lub odwrotnie, będziemy korygować VAT odliczonego z faktury zakupu przyczepy z 50 na 100 % lub odwrotnie.
Jak długo ?
Tego nie wiedzą nawet w urzędach skarbowych.

Zaznaczam, że zmiana stawki odliczonego VAT pociągnie ze sobą wartość netto przy odliczeniu w podatku dochodowym. Przez to może zmienić się status poniesionego wydatku z wyposażenia, na zwykły koszt. Obecnie jest to 1500 zł. Patrz niżej przykład 1. Czyli każda korekta będzie wiązać się z koniecznością wciągnięcia zakupionej przyczepy do wyposażenia bądź nie.
Jak to zrobimy po pięciu latach od zakupu przyczepy?

Przyczepa do przewozu zwierząt

 

Jak księgować koszt zakupu przyczepy w podatku dochodowym?

Nieco skomplikowanie wygląda księgowanie kosztów zakupu przyczepy w podatku dochodowym.  Wydatek możemy zaksięgować na kilka sposobów. Sposób księgowania zależy od ceny netto jaką za nią zapłaciliśmy i naszej woli, czy uznamy przyczepę jako wyposażenie, czy jako środek trwały firmy. Cenę netto uzyskujemy odejmując od ceny zakupu brutto VAT. W przypadku posiadania samochodu osobowego wykorzystywanego w firmie odliczamy połowę VAT i w ten sposób uzyskujemy koszt zakupu przyczepy.

Teoretycznie, gdy koszt zakupu przyczepy nie przekroczy 1500 zł netto nie musimy jej wciągać do ewidencji.  Radzimy jednak by przyczepa figurowała w jednej z tych ewidencji z uwagi na opłaty związane z rejestracją, ubezpieczeniem i kosztami napraw w przyszłości.


Przykłady księgowania:

1. Na rynku najtańsze nowe przyczepy samochodowe lekkie są w cenie 1700 zł brutto. To daje 1382,11 zł netto + 317,89 zł VAT. Jednak odliczamy jedynie połowę VAT, dlatego wartość netto przyczepy będzie powyżej 1500 zł. Przyczepę księgujemy jako wydatek na podstawie faktury i dodajemy do ewidencji wyposażenia.

2. Możemy również wpisać przyczepę do ewidencji środków trwałych i odliczenie dokonać dowodem wewnętrznym jednorazowej amortyzacji. Możliwość ta dotyczy wszystkich środków trwałych o wartości do 10 tys. zł.

3. Gdy przyczepa przekroczy wartość netto o wysokości 10 tys. zł. Wprowadzamy przyczepę do ewidencji środków trwałych i naliczamy amortyzację na poziomie 14 % rocznie.

Pamiętajmy, że przy wprowadzeniu przyczepy do ewidencji środków trwałych należy rozliczyć w przyszłości odsprzedaż środka trwałego. Jeżeli przyczepa będzie na wyposażeniu nie jest konieczne rozliczenie odsprzedaży o ile nie nastąpi ona przed upływem roku.

Musimy również pamiętać, że przyczepa musi służyć uzyskaniu przychodu. Kupno przyczepy do przewozu kładów, łodzi, czy motocykla może być uzasadnione jedynie w przypadku, gdy kład, łódź, czy motocykl będzie wykorzystywany w firmie do osiągnięcia przychodu.

Pamiętajmy również, że zawsze w sytuacjach, gdy mamy poczucie, że został naruszony nasz interes, możemy poprosić Urząd Skarbowy o indywidualną interpretację przepisów podatkowych. 


#koszty uzyskania przychodu #samochód prywatny w firmie #zakup przyczepy bagażowej #przyczepa samochodowa #przyczepa lekka #przyczepy specjalistyczne #amortyzacja #VAT #podatek dochodowy

Koszty uzyskania przychodu. Przyczepa samochodowa


Zmiany 2019

Jeszcze nie wszyscy dotarli do domu po sylwestrowym szaleństwie. Gdzieniegdzie słychać opóźnione wystrzały petard, a infolinie i serwery ZUS przegrzewają się od natłoku chętnych do skorzystania z małego ZUS-u. Nie ma co się dziwić sprint na złamanie karku wyznaczono na 8 dzień stycznia, co przy święcie Nowego Roku, Trzech Króli, i wolnej sobocie daje 5 dni "roboczych" na załatwienie sprawy. 


Niech no tylko ktoś tego nie zrobi, nie dowie się na czas jaki trzeba wpisać kod do deklaracji ZUS-owskiej, zawiesi mu się komputer lub odmówi posłuszeństwa przeciążony internet, czy serwer ZUS i nie ma przebacz. Nie skorzysta z prawa łaski jaką daje mu państwo w postaci małego ZUS-u. Dodajmy jeszcze by dodatkowo skomplikować sprawę właśnie zmieniono oprogramowanie płatnika i wygląd pue.zus.pl . Jakby tego było za mało to w  pierwszych dniach stycznia jest bardzo wysokie oblężenie jest na stronach profilu zaufanego. To za sprawą rejestracji nowych użytkowników. Od 2019 roku bez profilu zaufanego nie będzie można złożyć deklaracji podatkowych, bo kończy się okres możliwości podpisywania zeznań podatkowych danymi. Do tego dochodzą elektroniczne deklaracje PIT-11 które należy wysłać do 31 stycznia.


Kolejna rewolucja czeka na osoby prowadzące działalność gospodarczą w rozliczeniu kosztów używania samochodu prywatnego w firmie. To również wymaga od podatników kilku zmian i decyzji, które musi podjąć jeszcze na początku roku. Postaramy się państwu przedstawić streszczenie najważniejszych zmian w ordynacji podatkowej jakie nas czekają w 2019 roku.
Taka ordynacja podatkowa w pigułce.


Mały ZUS

Obecnie dodzwonienie się na infolinię ZUS jest praktycznie niemożliwe. Dlatego przypomnijmy najważniejsze zmiany. Od stycznia 2019 roku możemy skorzystać z dobrodziejstwa małego ZUS. Dotyczy to osób, które w poprzednim roku miały zarejestrowaną w CEIDG działalność gospodarczą, przez co najmniej 60 dni. Warunkiem kwotowym jaki ponadto musi spełnić osoba ubiegająca się o mały ZUS jest wysokość przychodów osiągniętych w ubiegłym roku. Nie może ona przekroczyć 63 tyś zł. To jest 30-krotność minimalnego wynagrodzenia.  Jeżeli osoba ta rozlicza się z urzędem skarbowym przez kartę podatkową to nie może korzystać ze zwolnienia z VAT. Z małego ZUS nie mogą skorzystać również osoby, które wykonują zlecenia na rzecz byłego pracodawcy.


Mały ZUS nie dotyczy składki na ubezpieczenie zdrowotne. Dlatego osoby, które w ostatnim okresie nie płaciły pozostałych składek powinny wejść w mały ZUS dopiero, gdy stracą prawo do wyłączenia z obowiązku płacenia powyższych składek. Dotyczy to osób prowadzących działalność gospodarczą dodatkowo oprócz pracy na pełen etat.


Co zrobić by się zarejestrować do płacenia składek w ramach małego ZUS-u?

Przede wszystkim musimy dokonać wyrejestrowania z dotychczasowych ubezpieczeń (druk ZUS ZWUA) z dotychczasowym kodem ubezpieczenia 05 10 lub 05 12.
Dokonujemy zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych  (druk ZUS ZUA) z podaniem kodu ubezpieczenia 05 90 lub 05 92 (przypadek z przyznaną rentą z tytułu niezdolności do pracy). Do końca nie jest jasne czy osoby płacące jedynie ubezpieczenie zdrowotne powinny zgłaszać się do małego ZUS-u chociaż nic to im nie da.  Jasnej odpowiedzi na to pytanie nie są w stanie dać pracownicy infolinii ZUS. Skoro złożenie nowych deklaracji w ZUS jest jednoznaczne z rozpoczęciem okresu korzystania z "małego ZUS-u", to może mieć to jedynie znaczenie czysto propagandowe, z którego nic nie wynika dla podatnika, a wręcz uniemożliwi mu korzystanie z preferencyjnych składek w przyszłości. Jednak my radzimy powtórzyć wyrejestrowanie ubezpieczenia ZUS ZWUA i złożyć obok tego deklarację ZUS ZZA z kodem 05 90 X X lub 05 92 X X. Jest to związane z tym że pracownicy ZUS uważają że brak takich deklaracji uniemożliwi wejście w mały ZUS w trakcie roku kalendarzowego, chyba że wznowimy zawieszoną działalność.


Mały ZUS przysługuje jedynie na okres 36 miesięcy, wiec rejestracja w małym ZUS jeżeli i tak z niego nie korzystamy, płacąc jedynie ubezpieczenie zdrowotne nie ma żadnego sensu. Powinniśmy zarejestrować się dopiero, gdy stracimy zatrudnienie uprawniające nas do zwolnienia z płacenia składek na pozostałe ubezpieczenia społeczne.  


Deklaracje ZUS należy złożyć w terminie do 8 stycznia!


Dobre programy księgowe są już przygotowane do wyliczania składek na ZUS uzależnione od przychodów osiąganych w ubiegłym roku. Mechanizm obliczania składek na mały ZUS przedstawialiśmy już wcześniej.



Samochód prywatny wykorzystywany w działalności gospodarczej

O tym, że samochód jest potrzebny przy prowadzeniu działalności gospodarczej wiedzą nawet małe dzieci bawiące się autkami.  Nie wiadomo dlaczego rząd, tak mści się na drobnych przedsiębiorcach odbierając im prawo do odliczania w kosztach prowadzenia działalności, użytkowanie własnego samochodu. Notabene rząd w którym zasiada minister, który oszukiwał podatników, mówiąc ma, że prawo jazdy i za kilometrówki przejechane własnym samochodem (którego też nie ma) dostał 28 tyś. zł.


Dobra zmiana zadbała o osoby legalnie prowadzące drobną działalność, których nie stać na kupno oddzielnego samochodu firmowego. Ustaliła, że od 2019 roku będą oni mogli odliczać jedynie 20 % ponoszonych kosztów eksploatacji. Za to nie będą musieli sporządzać ewidencji przebiegu pojazdu. Co jest nie jest oczywiste, zwłaszcza, gdy chcemy odliczać 100 % VAT. Poza tym kosztami mogą być tylko wydatki związane z prowadzoną działalnością. Brak ewidencji przebiegu jedynie ułatwi podważenie zasadności naliczania jakichkolwiek kosztów.  


Utrzymanie samochodu w kosztach firmy jest znaczącą pozycją. Pewnie dlatego przepisy zmieniają się co kilkanaście miesięcy. Odkąd pamiętam zawsze w przepisach podatkowych dotyczących samochodów wykorzystywanych w firmie grzebał po kolei chyba każdy minister finansów. Pojawiały się i znikały kratki. Przestrzeń ładunkową mierzono centymetrem. Nie rozumiano że na budowę może jechać dostawczak załadowany towarem i kilkoma osobami na dwu rzędach krzeseł. Ponadto przyczepiano się do klimatyzacji, radia z bluetoothem, czy z nawigacją. Pewnie urzędnicy od lat chcąc by surowiec i towar był wożony rikszą, najlepiej za darmo. By móc sprawdzać czy osoba prowadząca działalność gospodarczą przypadkowo ciężarówką firmową nie odwozi dzieci do szkoły wymyślono ewidencję przebiegu pojazdu. Dzięki niej i przelicznikowi kilometrów na złotówki kosztów, ustalano limity ponoszonych wydatków. Przeliczniki te nie były zmieniane od lat mimo drożejącego paliwa, ubezpieczenia i kosztów eksploatacji pojazdów. Dla samochodów osobowych wykorzystywanych w firmach ustalono, że można odliczać jedynie 50 % wydatków w VAT. Resztę odliczało się w PIT. Tak było do końca 2018 roku. Od 1 stycznia 2019 dobra zmiana ustaliła, że może to być jedynie 20 %, no chyba, że ma się samochód w leasingu, albo taki samochód będzie środkiem trwałym w firmie. 


W 2019 roku mamy kilka form korzystania z samochodu osobowego w firmie:

  • Możemy korzystać w firmie z samochodu prywatnego, który nie jest środkiem trwałym, a jest to nasz jedyny samochód, więc czasem możemy nim jechać gdzieś indziej. W takim przypadku możemy odliczyć od ponoszonych kosztów paliwa, eksploatacji, ubezpieczenia  jedynie 50 % VAT i 20 % w podatku dochodowym. Teoretycznie nie musimy prowadzić ewidencji przebiegu, ale w ustawie jest zapisane, że pojazd musi nam służyć do działalności gospodarczej. W razie kontroli jakoś musimy to wykazać. Oczywiście od takiego samochodu nie naliczymy kosztów amortyzacji pojazdu.

  • By tego uniknąć, możemy to zrobić, wnosząc prywatny samochód do środków trwałych firmy. W tym celu należy sporządzić odpowiednie oświadczenie świadczące o wniesieniu prywatnego samochodu do środków trwałych firmy. Oczywiście musimy być właścicielem lub współwłaścicielem samochodu. Środkiem trwałym może być również samochód małżonka, o ile nie jest on środkiem trwałym w jego firmie. Musi też być kupiony w czasie trwania związku małżeńskiego, w którym jest wspólnota majątkowa. W oświadczeniu powinniśmy ustalić wartość samochodu na podstawie jego wartości rynkowej. Podstawę wyceny należy również podpiąć do dokumentów firmy. Na tej podstawie wpisujemy samochód w środkach trwałych firmy i naliczamy amortyzację. Jeżeli wartość samochodu nie przekracza 10 000 zł możemy dokonać amortyzacji jednorazowej.

Dopiero wówczas będziemy mogli odliczyć z kosztów 50 % należnego VAT. A nawet 100 % VAT jeżeli wypełnimy deklarację VAT-26  deklarującą, że samochód będziemy wyłącznie wykorzystywać do celów związanych z prowadzoną działalnością. W takiej sytuacji należy prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu. Jeżeli samochód będzie nam służył również w celach prywatnych odpis kosztów eksploatacji będzie dotyczył 50 % kwoty VAT od ponoszonych wydatków i 75 % od pozostałej kwoty w podatku dochodowym. Tak jak w ubiegłym roku nie odpisaną część VAT doliczamy do wartości netto. Przepisy mówią, że nie trzeba wówczas prowadzić ewidencji przebiegu pojazdu, jednak radzimy taką ewidencję prowadzić w celu potwierdzenia że pojazd był wykorzystywany w firmie. Samochód prywatny jako środek trwały musi być używany w firmie przez minimum rok. Należy też pamiętać, że przy sprzedaży samochodu musimy wystawić fakturę VAT. Jeżeli po roku przekażemy go ponownie na cele prywatne nie będzie go można sprzedać przez 6 lat od momentu przekazania. Inaczej sprzedaż samochodu będzie stanowić przychód dla sprzedającego.  

UWAGA:
Firmy, które na to stać bardzo chętnie dają do dyspozycji pracowników osobowe samochody służbowe. Trzeba jednak pamiętać o tym by pracownicy ci posiadali ważne badania lekarskie w zakresie pracowników korzystających z samochodów służbowych

  • Koszty eksploatacji samochodów osobowych w leasingu są takie same jak w przypadku samochodów osobowych ujętych w środkach trwałych. Podlegają one odliczeniu w wysokości 7 % w podatku dochodowym i 100 % w VAT z koniecznością sporządzania ewidencji przebiegu. Przy ratach leasingowych odliczmy od 1 stycznia jedynie 50 % VAT. 

  • Ostatnią formą korzystania w firmie z samochodu jest przypadek, gdy spełnia on warunki samochodu ciężarowego i jest środkiem trwałym firmy. Wówczas nadal korzystamy z pełnego odliczenia kosztów.


Przepisy dotyczące wykorzystywania pojazdów prywatnych w firmach wydają się bardzo kontrowersyjne. Przede wszystkim dlatego, że samochodem osobowym są również te samochody ciężarowe, które nie spełniają warunków VAT-1, lub VAT-2, z wpisanym przeglądem dopuszczającym odpis VAT do dowodu rejestracyjnego pojazdu. W ten sposób ministerstwo finansów nie wiadomo dlaczego ogranicza możliwość rozliczania pełnych kosztów eksploatacji pojazdów. W przypadku samochodów wykorzystywanych wyłącznie na firmę przedsiębiorca traci blisko 20 % kosztów z tytułu decyzji ministerstwa. Odlicza jedynie 50 % VAT i 20 % z pozostałych 88,5 %.
 Myślę, że jest jedynie kwestią czasu kiedy te przepisy zostaną zaskarżone przed trybunałem w Unii Europejskiej.  Z drugiej stronie zmuszenie drobnych przedsiębiorców do przepisywania samochodów prywatnych w środki trwałe firmy spowoduje masowe naliczanie amortyzacji. To znacznie uszczupli wpływy z podatku dochodowego państwa. W tych przepisach jest brak jakiejkolwiek logiki. Chyba, że liczy się na to, że ludzie nie zauważą zmian w przepisach i urzędy skarbowe będą mogły za to karać podatników.


Nie wiadomo jak na zmianę przepisów zareagują firmy udzielające leasingów. Praktycznie branie samochodu w leasing całkowicie już przestało być opłacalne co z pewnością wpłynie na sprzedaż nowych aut.

Rewolucja w zeznaniach rocznych

W 2019 roku nie trzeba będzie składać żadnego wniosku o rozliczenie PIT przez fiskusa. Fiskus sam wypełni zeznania podatkowe. W tym roku z platformy rozliczeniowej "Twój e-PIT" skorzystają jedynie pracownicy, a od 2020 roku włączeni zostaną również przedsiębiorcy, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Czyli ci, którzy co roku składają PIT-36 i PIT-36L. 

W tym roku podatnicy, którzy osiągają przychody jedynie z pracy, zachowają jedynie prawo do korekty zeznania sporządzając PIT-37, czy PIT-38. To oznacza, że podatnicy ci zostają zwolnieni z obowiązku rozliczania się z fiskusem. Nie muszą nawet wskazywać, gdzie chcą przekazać swój 1 % od dochodu. Urząd skarbowy przekaże je za nich tam, gdzie deklarowali w rozliczeniach zeszłorocznych. Ze swoim zeznaniem rocznym podatnicy będą mogli zapoznać się na platformie rozliczeniowej już 15 lutego. Jeżeli podatnicy nie korzystają z żadnych ulg podatkowych nie będą musieli nic robić. Osoby które będą chcieli rozliczyć się z małżonkiem będą musieli jedynie to zaznaczyć podczas przeglądania swojego zeznania podatkowego. Łatwo też będzie wpisać korekty i ulgi z jakich będziemy chcieli skorzystać.

W ten sposób odchodzą powoli do lamusa wprowadzone 25 lat temu obowiązkowe rozliczenia roczne.

 

PIT-11 do końca stycznia w formie elektronicznej

By było możliwe sporządzanie rozliczeń rocznych przez urzędy skarbowe do 15 lutego zmienia się termin przesyłania przez pracodawców rozliczeń PIT-11. Do tej pory przesyłali oni do urzędów rozliczenia pracowników do końca lutego. Teraz mają one być przesyłane do urzędów skarbowych w formie elektronicznej do 31 stycznia. Pracownicy mogą nadal otrzymywać PIT-11 w formie papierowej. Informację IFT-1/IFT-1R(14) - składamy nadal do 28 lutego.

#ordynacja podatkowa #zmiany w ordynacji #podatki w pigułce #ZUS #mały ZUS #koszty eksploatacji samochodu #amortyzacja samochodu #odliczenia kosztów eksploatacji #środek trwały #samochód osobowy środkiem trwałym #wnoszenie środka trwałego



Ordynacja podatkowa w pigułce. Najważniejsze zmiany od 2019 roku.

Źródła finansowania inwestycji w polskich przedsiębiorstwach


Kapitał jest warunkiem funkcjonowania i rozwoju każdej działalności. Bez względu na to czy inwestycje mają na celu rozwój firmy, czy jedynie służą restytucji, utrzymaniu lub odtworzeniu posiadanych składników majątkowych firmy. Dostęp do kapitału stymuluje łatwość w podejmowaniu niezbędnych decyzji biznesowych. 


Dla podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą łatwość pozyskania kapitału wyznacza granice swobody ekonomicznej, decyduje o bezpieczeństwie jego funkcjonowania. Niezależnie od etapu funkcjonowania przedsiębiorstwa pozyskanie kapitału jest najważniejszym elementem bezpośrednio wpływającym na rozwój firmy. Źródła finansowania możemy podzielić na własne i obce. Własne mogą wynikać z wypracowanych zysków, stworzonego funduszu amortyzacyjnego, wyprzedaży majątku, czy przyspieszonego obrotu kapitału (przedpłaty związane z umowami handlowymi długoterminowymi). Finansowanie obce dzielimy na zwrotne: kredyty, pożyczki, leasingi, faktoring, oraz bezzwrotne: dotacje, subwencje, fundusze pomocowe. 
Najlepiej zobrazuje to poniższa grafika.

Sebastian Chęciński, Źródła finansowania inwestycji, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego 2015 r.

Skąd się bierze słaba dynamika rozwoju mikroprzedsiębiorstw?


Polskie przedsiębiorstwa w dużym stopniu cierpią na brak kapitału własnego. Jeżeli dodamy do tego utrudniony dostęp do kapitału zewnętrznego mamy główną przyczynę słabej dynamiki rozwoju naszych mikroprzedsiębiorstw. Czasem jest wręcz przyczyną zapaści, gdy dochodzi do braku możliwości pozyskania środków na inwestycje restytucyjne. Poza tym używanie do finansowania inwestycji kapitału własnego jest pod każdym względem dyskryminowane. 


Przede wszystkim w przypadku osób fizycznych, przedsiębiorca musi dokładnie udokumentować źródła posiadania kapitału własnego. Zaangażowanie własnych środków w rozwój firmy nie uprawnia do uwzględnienia po stronie kosztowej odsetek tak jak jest to w przypadku chociażby kredytów bankowych. Prowizje, oprocentowanie, różnice kursów walutowych stanowią koszt w podatku dochodowym. W ten sposób kapitał własny nie jest dobrym pomysłem finansowania inwestycji. Z pewnością nie jest to posunięcie korzystne finansowo. Przez to małe firmy prywatne często wolą brać leasing, czy kredyt bankowy by nie ujawniać źródeł środków własnych i nie angażować ich bezpośrednio w rozwój własnej firmy. W ten sposób na inwestycjach małych firm zarabiają banki. To jeszcze bardziej ogranicza rozwój drobnej przedsiębiorczości.


Innym przykładem może być restrykcyjne traktowanie podwyższenia kapitału zakładowego spółki, poprzez wpłaty z kapitału własnego współwłaścicieli. Takie dokapitalizowanie nie ma związku z dochodem uzyskiwanym przez firmę. Jednak fiskus jest innego zdania. Wymaga on (na podstawie interpretacji indywidualnej dyrektora KIS z dnia 29 grudnia 2017 roku) sporządzenia sprawozdania finansowego CIT-TP. Na szczęście w tym przypadku 25 kwietnia 2018 r. decyzja dyrektora KIS została uchylona wyrokiem jeszcze niezawisłego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach jako zdarzenie neutralne podatkowo. Jak będzie po wymianie sędziów?


Ministerstwo Finansów sprawy nie odpuszcza. Chwilowo całe to zamieszanie uzasadnia, że chodziło jedynie o kontrolę dokapitalizowania transgranicznego. By to sprecyzować przepisy Ministerstwo Finansów opracowało zmiany w ordynacji podatkowej 2019 dotyczące finansowania własnego MSP.

Wytyczną do zmian w ordynacji podatkowej ma być przyciągnięcie kapitału własnego do rozwoju firm. Podstawą zmian ma być system odsetek hipotetycznych NID (Notional Interest Deduction). NID to system naliczania umownych odsetek od kapitału własnego użytego do finansowania inwestycji w firmie.
NID ma wyrównać koszty finansowania inwestycji bez względu na to czy są one ze źródeł wewnętrznych czy zewnętrznych. System ten wprowadził już Cypr, Belgia, Włochy i Portugalia. Teraz docelowo w 2020 roku ma wprowadzić go Polska. Planują wprowadzić Niemcy i Czesi.

Ustawa zmieniająca ordynację podatkową jaką w końcówce sierpnia przygotował rząd i przesłał do akceptacji parlamentu wprowadza niektóre zmiany (dotyczące zysku zatrzymanego) już od 2019 roku. Generalnie zmiany mają zwiększyć atrakcyjność finansowania własnego w przedsiębiorstwach, ale również będą dotyczyć zmian w opodatkowaniu zysku zatrzymanego. 
Projektodawcy zauważyli, że dotychczasowy system podatkowy preferuje pozyskiwanie środków na inwestycje jedynie ze źródeł zewnętrznych. Dlatego postanowili to zmienić poprzez uwzględnienie w kosztach uzyskania przychodów hipotetyczne koszty finansowania dłużnego wynikające z użycia kapitału własnego. 
Kapitał własny wynikający z zysków zatrzymanych, jak również z dopłat wnoszonych przez wspólników zostanie oprocentowany w wysokości hipotetycznych kosztów pozyskania kapitału. Wysokość oprocentowania wyznaczono na kwotę wyliczoną według stopy referencyjnej (ustalanej przez NBP) powiększonej o 1%. Od 5 marca 2015 roku kwota ta jest niezmienna i  wynosi 1,5 %. W projekcie ustawy zaznaczono, że łączna kwota odsetek hipotetycznych NID nie może być wyższa niż 250 tyś. zł rocznie. Z tego wynika, że korzystne dofinansowanie z kapitału własnego nie może być wyższe niż 10 mln. zł.



Możliwość przyznania hipotetycznych kosztów finansowania kapitałem własnym, będzie przysługiwać w roku wniesienia dopłaty lub przekazania zysku na kapitał rezerwowy (zapasowy), jak również w dwóch kolejnych latach, przy czym roczny limit zaliczania hipotetycznych odsetek do kosztów podatkowych może wynosić jedynie 250 tys. zł.

Przykład:
Jeżeli spółka z o.o. w drodze uchwały dokona zatrzymania zysku w kwocie 5 000 000 zł i przekaże go na kapitał rezerwowy może zacząć naliczać odsetki hipotetyczne od kapitału własnego. Hipotetyczne odsetki będą wynosić:

5 000 000 zł x 2,5 % =  125 000 zł rocznie

Wniesienie zysku zatrzymanego do kapitału rezerwowego spółki w wysokości 5 000 000 zł  pozwoli spółce włączyć w koszty uzyskania przychodów odsetki hipotetyczne w wysokości:

125 000 zł w 2019 roku
125 000 zł w 2020 roku
125 000 zł w 2021 roku

W przykładzie założyliśmy niezmienną stopę referencyjną na poziomie 1,5 %.


Projekt ma obowiązywać od 31 grudnia 2019 roku, jednak przy dokonaniu dopłat lub przekazaniu środków na kapitał rezerwowy po 31 grudnia 2018 koszty finansowania za 2019 rok będzie można rozliczyć po 31 grudnia 2019 roku.
Wstępnie zmiany dotyczące naliczania odsetek hipotetycznych od kapitały własnego  mają dotyczyć jedynie płatników podatku CIT. Takie rozwiązanie łącznie z projektem obniżenia podatku CIT z 15 do 9 % ma dać silny impuls wzrostu gospodarczego.

#ordynacja podatkowa 2019 #NID #odsetki hipotetyczne #kapitał własny #zysk zatrzymany

Zmiany w ordynacji podatkowej. Kapitał własny. NID


 Czym jest MŚP?


W 2004 roku w naszym ustawodawstwie pojawiło się określenie MŚP obejmujące małe i średnie przedsiębiorstwa bez względu na to czy należą do sektora publicznego, czy prywatnego. Określenie to definiuje grupę przedsiębiorstw prowadzące działalność od skali mikro, do średniej wielkości firm. To określenie przydatne jest w sektorze bankowym, organizacjach handlowych, czy podatkowych. Dzięki temu łatwiej jest zdefiniować grupę przedsiębiorstw, do której są adresowane dane przepisy, zarządzenia, oferty, czy promocje. 

Określenie MŚP obejmuje wszelkie formy własności prawnej przedsiębiorstw.  Są to zarówno mikroprzedsiębiorstwa osób fizycznych, jednoosobowe i rodzinne jak i spółki, czy konsorcja. Rozporządzenie Komisji Wspólnoty Europejskiej z dnia 6 sierpnia 2008 r. definiuje trzy kategorie przedsiębiorstw nazywanych umownie MŚP. Są to przedsiębiorstwa średnie, które zatrudniają mniej niż 250 pracowników, a roczny obrót nie przekracza 50 mln EUR lub całkowity bilans roczny nie przekraczający 43 mln EUR. Przedsiębiorstwa małe, takie które zatrudniają mniej niż 50 pracowników, a roczny obrót wynosi maksymalnie 10 mln euro lub całkowity bilans roczny nie przekracza 10 mln EUR. Jak również mikroprzedsiębiorstwa, to takie które zatrudniają do 10 pracowników, a roczny obrót lub całkowity bilans nie przekracza 1,2 mln EUR. By zakwalifikować przedsiębiorstwo do MŚP musi ono spełniać powyższe kryteria przez dwa kolejne lata obrachunkowe.

 

Wsparcie dla MŚP


Zdefiniowanie grupy MŚP ułatwia adresowanie do nich wsparcia poszczególnych państw europejskich.  Zgodnie z dyrektywami Unii Europejskiej wsparcie to powinno obejmować: świadczenie usług doradczych, poprawę dostępu do informacji gospodarczych, rozbudowę systemu poręczeń kredytowych i zagwarantowanie źródeł kredytowania, co jest bardzo istotne z uwagi na zakwalifikowanie MŚP przez banki do grupy wysokiego ryzyka.

Działania te, rekomendowane przez Unię Europejską, mają zapewnić MŚP wyrównywanie szans konkurowania z dużymi przedsiębiorstwami w ramach wolnego rynku. Do tej pory "opieka" nad MŚP obejmowała głównie preferencyjne kredyty w bankach, konta firmowe bez opłat, czy pomoc w uzyskaniu środków unijnych. To są w zasadzie główne zalety jakie odczuły MŚP w Polsce. Wprawdzie od strony rządu przeprowadzono w 2004 roku badania dotyczące potrzeb i oczekiwań MŚP, trudno jednak znaleźć w latach ubiegłych jakiś kompleksowy ogólnopolski program w tym zakresie.  

Było kilka inicjatyw lokalnych adresowanych do konkretnych podmiotów, wykorzystujących środki na wspieranie MŚP. Na uwagę zasługuje również inicjatywa Inkubatorów Przedsiębiorczości. Wspomagająca głównie nowe firmy. W przeciwieństwie do naszych sąsiadów, w Polsce mało prowadzi się akcji informacyjnych służących pozyskaniu przez MŚP środków unijnych. To zniechęca firmy do aplikowania o dotacje, hamuje rozwój.




Zmiany dla MŚP 

Troska o MŚP stała się języczkiem u wagi "dobrej zmiany". Wprowadzenie dla MŚP zmian w zakresie jednorazowej amortyzacji środków trwałych o wyższej wartości niż dotychczas było krokiem, który pomógł wielu firmom. Podobne działania są podejmowane praktycznie każdego miesiąca. Niektóre są pozorne, jak wprowadzenie darmowych kont bankowych. Pan premier mimo że pochodzi ze środowiska bankowego nawet nie wiedział że takie konta są w wielu bankach od kilkunastu lat.

W innych działaniach widać wyraźnie zmianę jakościową w tym zakresie. Oczywiście tempo zmian jest dość duże co nie zawsze idzie w parze z jakością, jednak obiektywnie rzecz biorąc trzeba je docenić.

W ostatnim tygodniu września 2019 r. rząd przygotował pakiet zmian w prawie podatkowym i gospodarczym dotyczących sektora MŚP. Ministerstwo nazwało go roboczo "pakietem MŚP", upraszczającym zasady funkcjonowania tego sektora. Projekt zmian przedstawiała szefowa resortu przedsiębiorczości i technologii, Jadwiga Emilewicz.

W projekcie pakietu MŚP zarekomendowano 50 różnych uproszczeń, które mają ułatwić funkcjonowanie małych i średnich przedsiębiorstw. Wprowadzenie tych rozwiązań ma przynieść w ciągu dekady 4 mld zł oszczędności w całym sektorze. Niepokoi to długookresowe planowanie. To przypomina krytykę wybudowanych dróg przez PO w porównaniu z wirtualnymi planami budowy dróg przez PIS, które mają być realizowane za kilka, a nawet kilkanaście lat. Musimy jednak przyjrzeć się pomysłom "dobrej zmiany", zwłaszcza, że według projektu zmiany mają obowiązywać już od początku 2019 roku.

Przede wszystkim przewiduje się zwiększenie z 1,2 do 2 mln euro progu sprzedaży rocznej, który dotyczy statusu małego podatnika w podatkach PIT i CIT. To rozszerza o kolejne firmy możliwość płacenia CIT na poziomie 15 %.

Praca małżonka w firmie będzie stanowić koszt uzyskania przychodów. Rozliczenie małżonka będzie takie samo jak rozliczenie osoby obcej.

Pakiet MŚP wprowadza również możliwość jednorazowego rozliczenia straty podatkowe w wysokości 5 mln złotych. Od 2019 roku planuje się również zaniechać dla MŚP obowiązku prowadzenia okresowych szkoleń BHP. Obowiązek ten dotyczył w Polsce szkoleń dla blisko 5 mln pracowników. To wprowadziłoby znaczne oszczędności dla firm, jednak ogranicza się jedynie do pracowników biurowych, w branżach o niskiej wypadkowości. Poza tym w małych firmach okresowe szkolenia BHP i tak są fikcją.




MŚP - zmiany w podatku VAT

Poza tym nowela na objąć również zmiany dotyczące podatku VAT. Przewiduje się skrócenie ze 150 do 90 dni terminu uprawniającego wierzyciela, który nie otrzymał należności za dostarczony towar, lub wykonaną usługę, by mógł skorzystać z tak zwanej ulgi na złe długi w VAT. Ulga ta umożliwia korektę podatku należnego u wierzyciela faktury. Tym tematem zajmiemy się niebawem.

Firmy MŚP będą zwolnione od podatku od odszkodowań wypłaconych przez ubezpieczyciela, które będą przeznaczone na odtworzenie zniszczonego majątku. Zwolnienie będzie dotyczyło środków trwałych z wyłączeniem samochodów osobowych.

Pakiet MŚP wprowadza wymóg ujednolicenia formularzy deklaracji podatkowych w zakresie podatków lokalnych. Ma być umożliwienie dostępu do nich drogą elektroniczną.  

Projekt przewiduje skrócenie do 5 lat okresu obowiązkowego przechowywania zatwierdzonych sprawozdań finansowych. Do tej pory okres ten był bezterminowy. Zdefiniowano również zakres obowiązków księgowych firm, które zawiesiły działalność.

Pracownicy korzystający ze zwolnienia lekarskiego będą mogli być kontrolowani również przy pomocy maili, czy telefonu przez ZUS, czy pracodawcę.

Dopuszczono możliwość podejmowanie uchwał na odległość przez wspólników spółki w trybie obiegowym. Zwolniono z podatku CIT niektóre przypadki zbycia udziałów (akcji).

Projekt zmian został przygotowany przez Ministerstwo  Przedsiębiorczości i Technologii. Rząd przyjął go 25 września 2018 roku,  i przekazał do dalszego procedowania w Sejmie.
Większość zmian powinna wejść w życie od 1 stycznia 2018 roku. Obecnie trafił on do sejmu.




Zawsze zmiany upraszczające przepisy cieszą. Teraz projektem zajmie się Sejm, co w okresie wyborów do samorządów i przygotowaniami do rocznicy stulecia odzyskania niepodległości może być dla niego dużym wyzwaniem. Po raz kolejny o jakości "pakietu MŚP" dowiemy się w praktyce, a potem będą korekty. To wprowadza nam chaos. Do tego zapytania o interpretację przepisów prawa w Sądzie Najwyższym też są w tej chwili zawieszone z uwagi na powszechne korzystanie przez sędziów z zapytań prejudycjalnych w TSUE.

Przykładem może być wycofanie zapytania ZUS do Sądu Najwyższego odnośnie możliwości dodatkowego pobierania składki na ZUS od osób prowadzących działalność gospodarczą za granicą. Pytanie dość ciekawe, bo w ten sposób można byłoby też opodatkować składkami na ZUS każdą osobę pracującą za granicą. Przecież w myśl naszego prawa płacenie składek nie musi wiązać się z jakimikolwiek świadczeniami z ZUS - patrz na artykuł "Podatki 2018. Komentarze - Sąd Najwyższy RP" .

#MŚP #pakiet MŚP #mikroprzedsiębiorstwa #zmiany w podatkach #ulgi podatkowe #uproszczenia w działalności gospodarczej #Konstytucja Biznesu #Ministerstwo  Przedsiębiorczości i Technologii

MŚP. Podatki 2019. Zmiany


Dla wielu osób, które prowadzą własną działalność gospodarczą uważa, że czasy prosperity skończyły się, nota bene, wraz z odejściem SLD z rządów. Pewnie to przypadek, ale wielu znajomych to potwierdza. Przez ostatnie 5 lat oszukują się licząc na pozytywne zmiany. Niestety ostatnie dwa lata to już zjazd po równi pochyłej. Oczywiście przyczyn może być wiele. Przede wszystkim brak dostosowania rodzaju działalności do zapotrzebowania na rynku. Również następują zmiany w biznesie. Małe firmy nie przebiją się na rynku z wieloma produktami bez znacznych inwestycji i zmian w systemie zarządzania firmą. Czasy prowizorek minęły i jedynie w usługach małe firmy mają prawo bytu. Dlatego coraz więcej osób w ogóle zastanawia się czy nie przestać płacić VAT. To jak z progiem podatkowym w podatku dochodowym. Gdy przekroczymy pewien dochód zarabiamy mniej bo skala podatkowa jest restrykcyjna dla ludzi, którym się w interesach poszczęściło. Koniec rozliczeń VAT oznacza brak obowiązku przesyłania JPK, brak płatności podzielonej split payment, a także zmniejszenie skali dochodów, do kwoty, gdy urząd skarbowy przestaje interesować się nami, z uwagi na niską opłacalność kontroli skarbowej.
Jakie nieprawidłowości można znaleźć u kogoś kto zarabia poniżej 200 tyś zł rocznie?

Dlaczego są osoby, które "na siłę" ciągnęły dobrowolne podleganie pod podatek VAT?
Przede wszystkim więksi odbiorcy wymagają by dostawca był płatnikiem VAT. W przypadku towarów cena jest taka sama u płatników VAT jak i u tych co VAT-u nie płacą. W efekcie ci co kupują płacą tyle samo za towar, a nie mogą sobie odliczyć VAT od zakupu. To powoduje, że VAT, czyli podatek od wartości dodanej znacznie podnosi koszt nabycia towaru służącego do dalszej odsprzedaży. Oczywiście pod warunkiem, że odbiorca jest płatnikiem VAT. Trochę inaczej jest w przypadku sprzedaży usług, a szczególnie przy samozatrudnieniu. Tu najczęściej VAT jest neutralnym składnikiem ceny. Wykonawca usługi, czy pracy zleconej dolicza dodatkowo do wystawianej faktury VAT. W jego przypadku nic się nie zmienia. Jednak od strony wizualnej płatnikowi faktury wydaje się nawet, że mniej płaci za usługę, czy pracę. Tak przynajmniej było bo teraz mamy split payment i wartość VAT jest płacona na inne konto z którego korzystanie jest znacznie ograniczone.

W przypadku handlu, czy produkcji rezygnacja z bycia czynnym płatnikiem VAT może oznaczać utratę klientów, którym nie opłaca się kupować towary bez faktury VAT. To spowoduje u podatników zwolnionych z VAT ograniczenie całej sprzedaży do handlu detalicznego. To z kolei oznacza konieczność posiadania kasy fiskalnej. Przy sprzedaży wyłącznie na fakturę firma nie musieli mieć kas fiskalnych, jednak przy sprzedaży nieudokumentowanej kasa fiskalna obowiązuje już po przekroczeniu obrotu na poziomie 20 000 zł. Poza tym w przypadku zakupu towarów przedsiębiorca który nie jest czynnym podatnikiem VAT i tak płaci VAT, którego nie odliczy. Musi więc ubruttowić cenę zakupu i od całości naliczać marżę. To automatycznie podniesie nam wartość dochodu.

Poza tym musimy pamiętać, że rezygnacja z VAT nie opłaca się, gdy planujemy większe inwestycje.  


Zgodnie art. 143 ustawy o VAT, zwalnia się podmiotowo od obowiązkowego płacenia podatku VAT sprzedaż dokonywaną przez podatników, u których wartość sprzedaży nie przekroczyła łącznie w poprzednim roku kwoty 200 000 zł. Zwolnienie z podatku VAT powoduje, że do wartości sprzedaży nie wlicza się kwoty podatku. Podatnicy deklarują czy chcą być czynnymi płatnikami VAT, gdy rozpoczynają działalność. Są nimi do chwili osiągnięcia dochodu w wysokości 200 000 zł. Osoby prowadzące działalność gospodarczą  mogą wnosić o zwolnienie z podatku VAT również w trakcie roku, jeżeli ich dochody nie przekroczyły kwoty 200 000 zł proporcjonalnie do liczby dni prowadzonej działalności w danym roku podatkowym.

Rejestracji i aktualizacji w podatku VAT dokonuje się poprzez formularz VAT-R. Zgodnie z interpretacją indywidualną z dnia 31 sierpnia 2017 r wydaną przez Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej podatnik, który będzie korzystał ze zwolnienia podmiotowego na podstawie art. 113 ustawy o VAT, nie będzie ma obowiązku (składania deklaracji VAT-R), lecz jedynie prawo, do złożenia tego formularza. Mimo przytoczonej interpretacji powinno się w ciągu 7 dni  (licząc od dnia, w którym podatnik zmienia swój status z czynnego podatnika na zwolnionego i odwrotnie) powiadomić naczelnika urzędu skarbowego o zmianach, deklaracją VAT-R.

Powrót do podlegania podatkowi VAT następuje wraz z przekroczeniem kwoty 200 000 zł lub dobrowolnie od początku miesiąca wskazanego przez podatnika, po powiadomieniu naczelnika urzędu skarbowego. W przypadku, gdy podatnik utraci prawo do zwolnienia podmiotowego z VAT na podstawie art. 113 ustawy o VAT, ponowna rezygnacja może nastąpić nie wcześniej niż po upływie roku, przy spełnieniu warunków zwolnienia.

Z ekonomicznego punktu widzenia opłaca się zwolnienie podmiotowe z VAT (na podstawie art. 113 ustawy) jedynie osobom fizycznym dokonującym sprzedaży detalicznej, osobom, które nie prowadzą działalności gospodarczej lub tym, które prowadzą działalność, a nie są płatnikami VAT lub są przedmiotowo zwolnieni z VAT. Oczywiście o ile nie planuje się dokonywać inwestycji.

Zwolnienie podmiotowe z VAT nie opłaca się podmiotom dokonującym sprzedaży swoich produktów i usług firmom będącym płatnikami VAT i tym które planują inwestycje.


Mniejsze dochody powodują, że mimo oczywistych argumentów mimo wszystko zamierzamy uzyskać zwolnienie z obowiązku płacenia VAT. Musimy jednak uwzględnić fakt, że rezygnacja z rozliczania VAT (powrót do zwolnienia) wiąże się z koniecznością dokonania korekty podatku odliczonego od niektórych zakupów w okresie poprzedzającym wyłączenie z VAT. 

W przypadku, gdy czynny podatnik VAT rezygnuje z rozliczenia VAT musi się liczyć z obowiązkiem skorygowania VAT odliczonego o dokonanych zakupów w okresie, kiedy był czynnym płatnikiem VAT. Jest to związane ze "zmianą przeznaczenia" nabytych towarów czy usług. Zgodnie z ustawą odliczamy podatek VAT jedynie od zakupów związanych z prowadzoną działalnością opodatkowaną w VAT. W celu ustalenia wysokości korekty powinniśmy sporządzić spis z natury(dobrowolny), jak również uwzględnić w rozliczeniach zakupy inwestycyjne w których VAT odliczyliśmy. Korekcie podlegają przede wszystkim środki trwałe lub niematerialne o wartości początkowej nieprzekraczającej 15 000 zł. Korektą obejmuje się te składniki majątku, które pozostają w użytkowaniu odpowiednio 5-10 lat, od momentu dodania do stanu posiadania firmy.

Jeżeli podatnik rezygnuje z rozliczania VAT ma obowiązek uwzględniać korekty w deklaracji VAT-7 w pozycji 47, w roku następnym, mimo, że praktycznie nie jest już płatnikiem VAT.  

Przykładowo, gdy podatnik nabył samochód w 2014 roku za kwotę 100 000 zł i odliczył cały VAT, to w przypadku rezygnacji z VAT w 2017 roku musi dokonać korekty VAT w wysokości 1/5 wartości VAT w dwu ratach - w 2018 i 2019 roku. Przy czym nie istotne jest w którym miesiącu nastąpiła rezygnacja z VAT. W przypadku wyposażenia korekty nie dokonuje się, jeżeli przez 12 miesięcy od momentu zakupu podatnik był czynnym płatnikiem VAT. W przypadku towarów handlowych konieczna jest korekta VAT obejmująca wszystkie towary od których odliczono VAT.

Wartość korekty VAT stanowi koszt w rozumieniu podatku dochodowego. Dotyczy to również środków trwałych podlegających amortyzacji. W tym przypadku powinno się również skorygować wysokość odpisów amortyzacyjnych. 

#rezygnacja z VAT #zwolnienie z VAT #korekta VAT #zwolnienie podmiotowe #zwolnienie przedmiotowe #art. 113 #ustawa o VAT

 


Rezygnacja z VAT. Art. 113 ustawy o VAT



Do 20 stycznia każdego roku podatnik jeżeli to mu przysługuje może odejść od zasad ogólnych i wybrać jedną z uproszczonych metod rozliczania się z urzędem skarbowy. Osoby które rozpoczynają działalność muszą się zdeklarować przed jej rozpoczęciem.
Oprócz zasad ogólnych mamy dwie uproszczone formy opodatkowania dochodów. Są nimi ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, zwany w skrócie ryczałtem od obrotu, oraz karta podatkowa. Obie te formy pozwalają dla potrzeb podatku dochodowego pominąć stronę kosztów prowadzonej działalności. Jeżeli podatnik nie jest płatnikiem VAT jego księgowość jest w znacznym stopniu uproszczona. Nie oznacza to jednak, że będzie miał mniej kontroli pracowników urzędów skarbowych. Warunki opodatkowania ryczałtem czy kartą podatkową są ściśle określone i urzędy wyrywkowo sprawdzają czy podatnicy nie przekroczyli tych ograniczeń.
Najprostszą formą opodatkowania jest karta podatkowa. To bardzo atrakcyjna forma opodatkowania nie wymagająca od podatników prowadzenia ksiąg podatkowych. Płatnicy karty podatkowej są również zwolnieni z VAT, ale mogą wystąpić z wnioskiem o rozliczanie tego podatku. Podatnik który chce podlegać karcie podatkowej musi prowadzić jedynie jedną działalność gospodarczą. Mogą zatrudniać pracowników jedynie na umowę o pracę, ni mogą mieć podwykonawców i osób z którymi współpracują na umowie-zleceniu. Maksymalna ilość zatrudnionych jest uzależniona od rodzaju prowadzonej działalności.
Wysokość należnego podatku dla konkretnego przedsiębiorcy na karcie podatkowej ustala naczelnik urzędu skarbowego na podstawie obwieszczenia Ministra Finansów ogłoszonego w Monitorze Polskim. W ustalaniu wysokości podatku uwzględnia się rodzaj prowadzonej działalności, wielkość miasta w której prowadzona jest działalność gospodarcza jak i ilość zatrudnionych pracowników. Podatek jest płacony do siódmego dnia miesiąca za poprzedni miesiąc. Za grudzień do 28 grudnia. Po upływie roku podatkowego, w terminie do dnia 31 stycznia, podatnik jest obowiązany złożyć w urzędzie skarbowym roczną deklarację na druku PIT-16A. Jeżeli chce zrezygnować z karty podatkowej powinien powiadomić urząd skarbowy do 20 stycznia.



Podatnik opodatkowany w formie karty podatkowej ma obowiązek wystawiania faktur na życzenie klienta. Okres przechowywania 5 lat. Podatnik może pomniejszyć wysokość płaconego podatku o składkę zdrowotną w wysokości 7,75 % podstawy wymiaru. W 2018 roku jest to 275,51 zł.
Trzeba pamiętać, że brak obrotu i straty nie zwalniają z obowiązku płacenia podatku i należnego ubezpieczenia społecznego za siebie i pracowników. Stawka podatku jest ustalana przez urząd skarbowy na dany rok podatkowy. Po złożeniu wniosku o opodatkowanie w formie karty podatkowej naczelnik urzędu skarbowego podejmuje decyzję umożliwiającą wybranie tej formy opodatkowania i ustala wysokość płaconego podatku oraz terminy jego płatności. Kartą podatkową są objęte głównie usługi (w tym między innymi: rolnicze, hotelarskie, gastronomiczne, rozrywkowe i transportowe) i handel. Poza tym wolne zawody (medyczne, weterynaryjne, ), opieka domowa, edukacja (korepetycje), duchowni, artyści .
W przypadku gdy nie możemy podlegać karcie podatkowej pozostaje nam płacenie podatków w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (ryczałt od obrotu) bądź opodatkowanie na zasadach ogólnych .
O zasadach ogólnych już pisaliśmy, więc zajmijmy się teraz ryczałtem.
Podobnie jak w przypadku karty podatkowej o wybór formy opodatkowania musimy zgłosić w urzędzie skarbowym do 20 stycznia. Jeżeli tego nie zrobimy płacimy podatek w takiej formie jak roku poprzednim.  Nowi podatnicy wybierają formę opodatkowania przed rozpoczęciem działalności gospodarczej.
Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych mogą płacić jedynie te podmioty gospodarcze, które spełnią określone warunki. dotyczące rodzaju prowadzonej działalności jak i wysokości uzyskiwanych przychodów. W 2018 roku limit obrotu dla osób prowadzących działalność samodzielnie dopuszczającego płacenie podatku w formie ryczałtu ewidencjonowanego wynosi 1 078 425 zł. Taki sam jest limit w przypadku spółki cywilnej i dotyczy sumy przychodu wszystkich wspólników. Osoby podlegające opodatkowaniu w formie ryczałtu nie mogą prowadzić innej działalności gospodarczej. Rozliczenie może być w systemie miesięcznym lub kwartalnym do 20 dnia miesiąca następującego po okresie za który płacimy podatek.


Z uproszczonego opodatkowania w formie ryczałtu od obrotu ewidencjonowanego (ryczałtu od obrotu) nie mogą skorzystać podmioty zajmujące się prowadzenie aptek, usługami finansowymi (pożyczki, lombardy, dewizy), przedstawiciele wolnych zawodów (z wyjątkiem lekarzy, weterynarzy, nauczycieli (korepetycje), tłumaczy), handel częściami samochodowymi, pośrednicy w handlu maszynami, paliwami, kopalinami, chemikaliami. Z ryczałtu są również wykluczone podmioty prowadzące usługi marketingowe, reklamowe, detektywistyczne, prawne, podatkowe i księgowości, wytwarzanie wyrobów opodatkowanych podatkiem akcyzowym, na podstawie odrębnych przepisów, z wyjątkiem wytwarzania energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii.
Ryczałtu nie może opłacać również osoba (samozatrudnieni), która była lub jest zatrudniona na umowę o pracę, a zamierza prowadzić własną działalność i wykonywać w jej ramach - na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy - takie same czynności, jakie w ostatnich dwóch latach podatkowych, wykonywała w ramach stosunku pracy.
O tym czy twoja działalność może być dopuszczona do opodatkowania w formie ryczałtu ewidencjonowanego decyduje numer w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU) . Od numeru PKWiU zależy również wysokość należnego podatku.

Przykładowo zryczałtowane wysokość naliczanego podatku wynoszą:
  • 20% przychodów osiąganych w zakresie wolnych zawodów;
  • 17% przychodów ze świadczenia usług; składanie komputerów, handl samochodami, parkingi, radio-taxi, programy i doradztwo komputerowe, wynajem środków transportu, udostępnianie pracowników, agenci turystyczni, obsługa nieruchomości (naprawy, przeglądy), usługi fotograficzne, call center, poradnictwo edukacyjne, pomoc społeczna bez zakwaterowania,
  • 8,5 % przychodów do kwoty 100 000 zł, nadwyżka 12,5 % przychodów osiąganych z: Usługi gastronomiczne, gaszenie pożarów, usługi wychowania przedszkolnego, ogrody botaniczne i zoologiczne, produkcja z materiału powierzonego, prowizja w komisach, kolporterzy prasy;
  • 5,5 % przychodów z działalności wytwórczej, robót budowlanych, transport towarów do 2 ton, prowizja ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej, znaczków pocztowych, kart do automatów;
  • 3,0 % przychodów z działalności gastronomicznej z wyjątkiem sprzedaży alkoholu powyżej 1,5 %, handlu,  usługi związane z produkcją zwierząt, rybołówstwo;
  • 2,0 % przychodów płacą osoby sprzedające przetworzone artykuły roślinne i zwierzęce z własnego chowu.


Podmioty rozliczające się w ramach ryczałty ewidencjonowanego zobowiązane są do prowadzenia uproszczonej księgowości w zakresie ewidencji przychodów. Prowadzi się ją na każdy rok podatkowy i przechowuje przez okres 5 lat. W ewidencji przychodów ujmuje się wyłącznie przychody z pro­wadzonej działalności gospodar­czej. Nie ma obowiązku ewidencji kosztów. Trzeba jed­nak gromadzić i przechowywać dowody zakupu towarów, na wypadek kontroli urzędu skarbowego. Niektóre urzędy skarbowe dopuszczają dla płatników VAT wykorzystanie ewidencji sprzedaży VAT jako ewidencję przychodów na potrzeby ryczałtu jednak lepiej prowadzić je oddzielnie. W rozliczaniu na zasadach ryczałtu ewidencjonowanego  należy uwzględnić wszystkie przychody. W przypadku płatników VAT są to przychody netto związane z prowadzoną działalnością. Są nimi przychody ze sprzedaży towarów i usług, ale również: świadczenia w naturze, świadczenia nieodpłatne, sprzedaż składników majątku firmy, odszkodowania, dotacje, odsetki na rachunkach bankowych, różnice kursowe.Od sumy przychodu odliczamy składki na ubezpieczenia społeczne, a od należnego podatku składkę zdrowotną tak jak przy karcie podatkowej (w 2018 roku wysokości 275,51 zł). Dodatkowo przedsiębiorcy rozliczający się ryczałtem ewidencjonowanym na koniec roku podatkowego przy sporządzaniu zeznania rocznego (PIT-28) mogą odliczyć od przychodu na darowizny na cele społeczne i użyteczne.
Korzyści z rozliczania się na zasadach ryczałtu ewidencjonowanego nie są takie duże jak w przypadku karty podatkowej. Nie zawsze nasze przychody pokrywają nasze wydatki. Nie można też amortyzować środków trwałych. Gdy ryczałtowcy wchodzą w VAT praktycznie ich księgowość jest taka sama jak na zasadach ogólnych. Rozliczanie się ryczałtem jest w niektórych przypadkach opłacalne. Zwłaszcza, gdy mamy problemy z uzyskaniem faktur zakupu (kupno produktów z własnego chowu od rolników, działkowców). Tak jest z pewnością w przypadku sprzedaży warzyw, czy kwiatów. Również przy wykonywaniu usług czy wysoko przetworzonej produkcji o dużej zyskowności może opłacać się ta forma rozliczenia z fiskusem. Z pewnością usługa księgowości przy karcie podatkowej, czy ryczałcie od obrotu jest tańsza niż przy rozliczaniu osób opodatkowanych na zasadach ogólnych. Z pewnością taką księgowość można prowadzić samodzielnie.

#ryczałt ewidencjonowany od przychodu #ryczałt od obrotu #karta podatkowa #wybór formy opodatkowania #urząd skarbowy #PKWiU #podatek dochodowy #rozliczenie roczne

Ryczałt. Karta podatkowa

Jednym z podstawowych kosztów prowadzonej działalności są środki trwałe, a zwłaszcza samochód firmowy. Dotyczy to zarówno osób zatrudnionych na umowę-zlecenie, jak i prowadzących rozbudowaną działalność gospodarczą. Pisaliśmy już o wykorzystywaniu samochodu prywatnego do celów służbowych. Teraz zajmijmy się samochodem firmowym zakupionym jako środek trwały.

Samochód jest podstawowym narzędziem umożliwiającym wykonywanie działalności gospodarczej. W zależności od potrzeb jest on samochodem osobowym, dostawczym ciężarowym, czy specjalistycznym. Kupno samochodu i wciągnięcie go do ewidencji środków trwałych zazwyczaj nie przysparza problemów. Zazwyczaj naliczamy 5-cio letni okres amortyzacji, zazwyczaj liniowy.

Więcej problemów pojawia się, gdy chcemy pozbyć się samochodu uwzględnionego w środkach trwałych, przed końcem okresu objętym jego amortyzacją. Mało kto wie, że zbycie nie w pełni zamortyzowanego środka trwałego, w tym samochodu pozwala na ujęcie jednorazowo w kosztach tej części jego wartości początkowej, która nie została umorzona. To bardzo ważna informacja szczególnie dla tych którzy chcą zamknąć swoją działalność z powodu braku dochodów. Osoby na samozatrudnieniu wahały się przed sprzedażą środka trwałego nie chcąc stracić na różnicy jego wartości przy zakupie i sprzedaży, bo amortyzacja tego nie uwzględniała. Ciągną nadal działalność na stratach tylko po to by odpisywać amortyzację. Nie jest to rozsądne zwłaszcza, że koszty prowadzenia działalności gospodarczej mają służyć uzyskiwanym przychodom. To może skłonić urząd skarbowy do podważenia ich celowości. Takie osoby czasem zawieszają działalność i przyglądają się z niewiedzy stojącemu samochodowi firmowemu zamiast go po prostu zbyć. Odpis jednorazowy kwoty nie zamortyzowanej przysługuje w miesiącu zbycia środka trwałego.


Odpis taki możemy dokonać nawet gdy zbyt środka trwałego nastąpił w pierwszym dniu miesiąca. Wynika to bezpośrednio z zasady prowadzenia amortyzacji środków trwałych. Pierwszy odpis jest w miesiącu następującym po miesiącu zakupu środka trwałego, a ostatni, jednorazowy w miesiącu w którym nastąpił jego zbyt zbyt. Końcowy odpis amortyzacyjny wyliczamy odejmując wartość początkową pojazdu pomniejszoną o sumę dokonanych odpisów amortyzacyjnych. Dzięki temu sprzedawany środek trwały, w tym przypadku samochód jest całkowicie zamortyzowany, a wartość uzyskana podczas jego sprzedaży stanowi rzeczywisty zysk podlegający opodatkowaniu. To wyraźnie dowodzi, że kupno nowego samochodu bardziej się opłaca. Przyjmując że jego awaryjność jest mniejsza i możemy z niego korzystać więcej czasu to i tak nie stracimy na spadku jego wartości. Poza tym nowy samochód wpływa bezpośrednio na wizerunek i wiarygodność firmy.


Reguluje to art. 24 ust. 2 ustawy o PIT dotyczący dochodu związanego z odpłatnym zbyciem składników majątku trwałego wykorzystywanych na potrzeby działalności gospodarczej. Nie dotyczy to składników majątku trwałego wykonanego we własnym zakresie.

Przykładowo: jeżeli będąc na samozatrudnieniu dokonaliśmy zakupu samochodu na firmę, księgując go w środkach trwałych  to nawet po krótkim okresie użytkowania, gdy sytuacja zmusiła nas do zamknięcia działalności i sprzedaży samochodu możemy w miesiącu sprzedaży uwzględnić w kosztach różnicę między fakturą zakupu, a dotychczasowymi odpisami amortyzacyjnymi. Oczywiście sprzedając taki samochód członkowi rodziny lepiej tego dokonać za pośrednictwem  niezależnej instytucji tak by nie zarzucono nam że wartość odsprzedaży była zaniżona.




Sprzedając samochód osobie nie prowadzącej działalność gospodarczą nie ma potrzeby dokonywania transakcji przy użyciu kasy fiskalnej, nawet jeżeli wartość sprzedaży przekracza 20 tyś złotych. Zbyt środków trwałych w myśl przepisów nie podlega rejestracji przy pomocy kas rejestrujących (DzU poz. 2177 z grudnia 2016 r.) . Zwolniona od obowiązku ewidencjonowania za pomocą kasy jest dostawa towarów i świadczenie usług, które na podstawie przepisów o podatku dochodowym są zaliczane przez podatnika do środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych podlegających amortyzacji. 

Jaki VAT od sprzedaży samochodu firmowego.
Sprzedaż samochodu będzie podlegała opodatkowaniu w wysokości 23 %, chyba że samochód był wykorzystywany wyłącznie do prowadzenia działalności zwolnionej od podatku VAT. Zgodnie z art. 43 ust. 1 pkt 2 ustawy o VAT. Gdyby pojazd służył podatnikowi wyłącznie do wykonywania czynności zwolnionych z opodatkowania VAT-em może on wystawić fakturę nie uwzględniającą tego podatku. 

Jeżeli sprzedaż samochodu nastąpi w okresie tak zwanej korekty - pięć lat od daty oddania 
pojazdu do użytkowania w firmie, to wówczas przedsiębiorca ma obowiązek wykonania jednorazowej korekty podatku naliczonego z tytułu sprzedaży środka trwałego (na podstawie art. 91 ust. 4 i 6 ustawy o VAT). Taką korektę należy wykonać w deklaracji podatkowej za okres rozliczeniowy, w którym nastąpiła sprzedaż. Wysokość korekty jest naliczana w systemie rocznym w wysokości 1/5 za każdy rok. 

Przykładowo: sprzedając samochód w 2017 roku, który kupiliśmy w 2014 roku musi skorygować 2/5 VAT jaki odliczyliśmy w momencie zakupu. Dotyczy to zarówno przypadków gdy odliczyliśmy 50, czy 100 % VAT.



Obowiązek skorygowania VAT odliczonego przy nabyciu środka trwałego wystąpi również w sytuacji, gdy sprzedaż tego środka jest zwolniona z VAT. W tym przypadku przyjmuje się bowiem, że środek trwały będzie wykorzystywany wyłącznie do czynności zwolnionych z VAT. Podatnik zachowuje więc prawo do odliczenia VAT, ale tylko w części, która dotyczy okresu wykorzystywania towaru/usługi do celów związanych z czynnościami opodatkowanymi.

Przedsiębiorca może przyjąć płatność za samochód w gotówce, gdy nabywcą jest osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej. Jest to możliwe nawet jeśli transakcja przekracza kwotę 15 000 zł. Jednak gdyby nabywcą pojazdu jest inny przedsiębiorca, sprzedawca musi pamiętać o obowiązku przyjęcia płatności w formie przelewu. 

#sprzedaż samochodu, #samochód w firmie, #amortyzacja jednorazowa, #sprzedaż środków trwałych

Sprzedaż samochodu firmowego