Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystko wskazuje na to, że po raz czwarty Angela Merkel zostanie  Kanclerzem Niemiec. Wprawdzie rozmowy z koalicjantami rozpoczęły się zaledwie tydzień temu i według zapowiedzi potrwają nawet do świąt Bożego Narodzenia, ale partnerzy rozmów są gotowi poprzeć budowę rządu pod przewodnictwem Angeli Merkel. Jak to możliwe, że w Niemczech pozwala się rządzić tak długo kobiecie, która wychowała się w komunistycznej NRD, której dziadek był polskim imigrantem? Dodajmy też, że Angela Merkel jest politykiem, którego obarcza się odpowiedzialnością za kryzys związany z falą uchodźców, zarzucając, że pojawili się w Europie na jej zaproszenie.

Niczym Barak Obama powiedziała do Niemców „Wir schaffen das”, co znaczy „Damy radę“. Było to 31 sierpnia 2015 roku na konferencji prasowej w Berlinie. Potem stwierdzenie to było powtórzone wielokrotnie i odebrane jako zachęcanie uchodźców którzy uciekali przed wojną w Syrii, a wkrótce z całego regionu do przyjazdu. Tę wypowiedź Kanclerz Niemiec potraktowano jak "podpalenie" Europy. Uchodźcy domagali się szybkiego transportu do Niemiec. Wszystkie kraje tranzytowe w ich masowej wędrówki ludu - Grecy, Włosi Węgrzy, Austriacy - byli przez nich postrzegani jako ci co stoją im na drodze do osiągnięcia wolności i dobrobytu w gościnnych Niemczech.


Szybko prysnął sen o możliwościach przyjęcia tak dużej masy uchodźców przez Państwo Niemieckie. Próbowano więc na forum Unii Europejskiej podzielić się nimi jakby dzielono wisienki na torcie. Nic to nie dało. Uchodźcy, a raczej imigranci chcieli jechać do Niemiec, a nie do innych krajów.  Były przecież prowadzone próby przyjęcia arabskich chrześcijan. Niestety większość z nich uciekła do Niemiec korzystając z otwartych granic. Problem z uchodźcami-imigrantami trwa nadal. Doszło do tego przenikanie terrorystów z ISIS do środowisk uchodźczych. Z drugiej strony mamy radykalizację nastrojów. Narodowcy mają coraz więcej zwolenników w wielu krajach europejskich. Zwłaszcza populistyczni narodowcy. Nie można się nie zgodzić, że Angela Merkel w jakimś sensie podpaliła Europę swoją wypowiedzią, a mimo to wygrała wybory wrześniowe w Niemczech.

Jak to możliwe?

Źródło zdj. Wikipedia. Angela Merkel. Tallinn Digital Summit, CC BY 2.0
Według wielu mediów od lat Angela Merkel jest najbardziej wpływową kobietą świata. Urodziła się w 1954 roku w Hamburgu jako córka pastora, którego ojciec był imigrantem z Polski. Wkrótce całą rodzina wyjechała do Templina w NRD, gdzie ojciec objął miejscową parafię. Z pewnością ojciec Horst Kasner wywarł duży wpływ na dalszą karierę córki. Protestancki pastor - doktor teologii przeniósł się do wschodnich Niemiec w 1954 roku. Ewangeliczna służbę i przywiązanie do kościoła Jezusa Chrystusa w komunistycznych Niemczech była z pewnością wyrazem odwagi i miłości do Boga. Wkrótce rozpoczął tworzenie seminarium dla pastorów, a następnie przez 30 lat kierował ośrodkiem kształcenia ewangelickich wikarych w małej wspólnocie parafialnej w Templinie.

By zrozumieć czym jest praca w parafii ewangelickiej, a zwłaszcza praca rodziny pastora warto przybliżyć sobie jak ona funkcjonuje. Należy podkreślić że parafie ewangelickie w swoich strukturach znacznie różnią się od katolickich. Przede wszystkim hierarchiczność jest ograniczona do minimum. Pastor jest wybierany przez radę parafialną spośród ofert przygotowanych przez Konsystorz. Rada parafialna wspólnie z proboszczem zarządza parafią. Ponoszą również pełną odpowiedzialność za przeprowadzane inwestycje, w tym materialną.


Przekazanie podstawowych decyzji parafianom działającym w radzie parafialnej wyzwala w nich odpowiedzialność za miejsce w którym mieszkają. Mając wpływ na inwestycje, przyczyniają się do rozwoju lokalnej społeczności. Następuje integracja społeczności wokół najważniejszych potrzeb, które sami sobie wyznaczają. W Niemczech są organizowane kursy dla członków rad parafialnych. Parafianie uczą się na nich sztuki osiągania kompromisu, zagadnień inwestycji, czy planów zagospodarowania oraz pozyskiwania środków finansowych.

To bardzo ciekawe zajęcia. O podobnych organizowanych w Katowicach opowiadał mi znajomy. Szukanie drogi kompromisu poprzez znalezienie punktów pośrednich między tak a nie. Początkowo wprowadza się pojęcia tak jeżeli, nie jeżeli, potem kolejne szczeble pośrednie. Taki kurs ułatwia rozmowę nawet z najtrudniejszymi oponentami. Myślę, że taki kurs przydałby się niejednemu politykowi w Polsce.

Rady parafialne są wspaniałym przedpolem do rozwoju dla przyszłych radnych miejskich i polityków. Są kuźnią społeczników, samorządowców, działaczy oddanych ludziom, których reprezentują.  Protestanci są grupą ludzi oddanych społeczności w której żyją. I to w każdej postaci. Prowadzą świetlice społeczne, szkolą młodzież, organizującą kolonie i obozy dla dzieci. Działają w chórach i orkiestrach przykościelnych, zajmują się pomocą dla osób niepełnosprawnych.

Myślę że dorastanie Angeli w takim środowisku dało jej dobre przygotowanie do wieloletniego pełnienia funkcji Kanclerza Niemiec.

#Angela Merkel #kanclerz Niemiec #ewangelicy #wybory

Jak zostać kanclerz Niemiec


Terminowe załatwianie różnych spraw związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą jest niezwykle ważnym obowiązkiem każdego przedsiębiorcy. Zaniedbanie jakiegoś terminu może wiązać się z karą finansową lub koniecznością pisania podania o przywrócenie terminu i uiszczenia opłaty skarbowej. Do najważniejszych comiesięcznych terminów należą terminy płacenia podatków:

  • do 7 dnia każdego miesiąca rozliczają się podatnicy będący na karcie podatkowej,
  • do 20 dnia każdego miesiąca płaci się zryczałtowany podatek od przychodów ewidencjonowanych,  
  • do 20 dnia każdego miesiąca wpłaca się zaliczki na podatek dochodowy od osób prowadzących działalność gospodarczą na zasadach ogólnych, 
  • do 25 dnia każdego miesiąca rozlicza się podatek VAT i składa formularz VAT-7, a w przypadku podatników rozliczających podatek VAT kwartalnie, rozlicza się go do 25 dnia każdego miesiąca następującego po kwartale,
  • do 25 dnia w wersji elektronicznej rozlicza się VAT UE za miesiąc poprzedni.

Terminy płatności ZUS:

  • do 5 dnia każdego miesiąca – jednostki budżetowe i samorządowe zakłady budżetowe,  
  • do 10 dnia każdego miesiąca odprowadza się składki za pracodawcę niezatrudniającego pracowników, 
  •  do 15 dnia każdego miesiąca odprowadza się składki za pracowników i za pracodawcę zatrudniającego pracowników
W tym samym terminie należy przesłać deklarację rozliczeniową (ZUS DRA), imienne raporty miesięczne (ZUS RCA, ZUS RZA, ZUS RSA) chyba że nie ma żadnych zmian.

Terminy składania zeznania rocznego są uzależnione od rodzaju prowadzonej działalności:

  •     PIT-28 należy złożyć do 31 stycznia roku następującego po roku podatkowym,
  •     Do 30 kwietnia roku następującego po roku podatkowym składają zeznanie o wysokości osiągniętego dochodu (lub poniesionej straty) w roku podatkowym (PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39). W tym też terminie należy również wpłacić, o ile to wynika ze złożonego zeznania, różnicę między podatkiem należnym, a sumą przekazanych na konto Urzędu Skarbowego zaliczek należnych za dany rok,
  •     PIT-11 to informacja o dochodach podatnika składana do końca lutego za rok poprzedni (dla płatników składających deklarację w formie elektronicznej) lub do końca stycznia (dla płatników składających deklarację w formie papierowej),
  •     PIT-4R składa się do 31 stycznia,
  •     Deklaracje PIT-8AR zdaje się do końca stycznia za rok poprzedni.
Przy prowadzeniu działalności gospodarczej na zasadach ogólnych, jeżeli nie chcemy płacić zaliczki na podatek dochodowy za grudzień powinniśmy złożyć zeznanie roczne uwzględniające remanent końcowy przed 20 stycznia. 

Płatnicy KRUS prowadzący działalność gospodarczą dokonują opłaty kwartalnie do dnia 31 stycznia, 30 kwietnia, 31 lipca, 31 października. Należy pamiętać, by przestrzegać limitu rocznej kwoty granicznej podatku dochodowego. W roku 2017 kwota ta wynosi 3300 zł. Jeżeli chcemy w kolejnym roku podatkowym płacić KRUS zamiast ZUS musimy do 31 maja dostarczyć do KRUS zaświadczenie z Urzędu Skarbowego o wysokości podatku dochodowego zapłaconego w poprzednim roku.



Są jeszcze inne terminy których należy przestrzegać.

Jeżeli jednak podatnik zdecyduje się na zmianę formy opodatkowania, to do 20 stycznia musi o tym zawiadomić urząd skarbowy. Formularz, który umożliwia taki wybór i poinformowanie o nim urzędu skarbowego, to CEiDG-1.Ten sam którym zawiadamiamy Urząd Skarbowy o zawieszeniu działalności gospodarczej i wszelkich zmianach jakie chcemy zrobić w naszym wpisie do ewidencji działalności gospodarczej Łącznie z numerem konta bankowego czy zmianą dowodu osobistego, a nawet telefonu.

Oczywiście do przestrzegania tych terminów możemy zobowiązać nasze biuro rachunkowe. 

Jeżeli chodzi o przestrzeganie terminów i ewentualne kary z tego wynikające to zazwyczaj urzędy - do tej pory - starały się nie obciążać naszych kieszeni. Jedna ze znajomych korzystała z preferencyjnego ZUS, a gdy minęły dwa lata zapomniała płacić dodatkowej składki na fundusz pracy. Mimo, że są różne konta bankowe w ZUS na fundusz pracy i ubezpieczenie społeczne, stratę księgowano na ubezpieczeniu społecznym mimo że było regularnie płacone. I tak narosła przez rok dość duża zaległość. Po przysłaniu nakazu płatniczego znajoma opłaciła zaległość i obeszło się bez kar i odsetek. 

#terminy podatkowe,  #należności, #ZUS, #VAT, #podatki, #deklaracje

Ważne terminy dla osób prowadzących działalność gospodarczą


Dobra zmiana z pewnością odniosła jeden wymierny sukces. Podzieliła Polaków na (jak to powiedział prezes TVP) ciemny lud który wszystko kupi i tych którzy o to państwo walczą, utrzymują płacąc podatki, poświęcają się pracy "z powołania", dając zatrudnienie ludziom, czy po prostu usiłują powiązać koniec z końcem działając na własny rachunek. Coraz częściej to wszystko co nam przygotowuje miłościwie nam panująca władza zaczyna się rozjeżdżać. A przecież nie wszystkich w Polsce marszałek sejmu może nazwać "komuniści i złodzieje".

Będąc pełnym sympatii i nadziei do apostołów reformowania zastanawiam się czy jeszcze to cokolwiek daje nam zwykłym ludziom. Skoro Państwo ma się coraz lepiej to przecież ważniejsze jest by "uzdrowić" służbę zdrowia zamiast dawać dodatek węglowy zwany "smogowym" tym co za poprzednich rządów palili opony. Oczywiście jest ryzyko, że ci co na ulicach etatowo palą opony mogą w przyszłości tych opon nie palić, a zmniejszenie kolejek do lekarzy ludzie po prostu przyjmą za oczywistą oczywistość i za coś normalnego skoro tak jest w całym cywilizowanym świecie. Z pewnością takie traktowanie Polski przez dobrą zmianę znacznie różni nas od Węgier, gdzie wydatki za służbę zdrowia są dwukrotnie wyższe niż w Polsce. Może właśnie za to Węgrzy kochają Orbana a nie za budowanie pomników.

Ministerstwo Finansów w sposób patriotyczny chroni Polaków przed Unią Europejską. Przede wszystkim polski hydraulik pracujący w delegacji nie może zarabiać tyle ile hydraulik Europejski. Tak samo jest z kierowcami polskich firm. Wiadomo nie je jak Europejczyk, śpi w rowie nie w motelu więc i zarobki musi mieć na poziomie Polski. O to walczy polski rząd.
Tak było za komuny, więc tak musi być i teraz. Tylko kto na tym tak naprawdę zarabia?


Polski biznesmen jak chce jechać na konferencje z biznesmenem z Europy Zachodniej to musi jechać ciężarówką inaczej w pełni kosztów nie rozliczy. Pan Morawiecki wywalczył w Unii Europejskiej, że do 2019 roku będzie nam zabierać 50 % VAT z tytułu wykorzystywania samochodu osobowego w firmie. Nie walczy się o to by polski podatnik miał taką samą kwotę wolną od podatku, ale by miał wyższe koszty prowadzonej działalności. Nie ma w tym logiki ochrony polskiego pracodawcy. Do tego ciągle składki zdrowotne płacą jedynie pracownicy na oficjalnych etatach. Sezonowi, studenci, imigranci (Ukraińcy) płacić zdrowotnego nie muszą. Gdzie jest ochrona przed nieuczciwą konkurencją?

Oczywiście cesarzowi należy się co cesarskie, a Bogu co boskie. Rząd powinien dbać o wspieranie naszej gospodarki. Jednak to właśnie przepisy unijne bardziej dbają o naszych pracowników i przedsiębiorców niż rząd dobrej zmiany. Wystarczyłoby dostosować nasze przepisy do państw europejskich? To jakby cały świat grał w brydża, a my w Piotrusia. Niedługo minie 100 lat od odzyskania niepodległości po okresie zaborów. Rządzący w okresie międzywojennym bardzo przestrzegali zasady wspierania polskich firm. Pozycja pracownika okresu międzywojennego była finansowo wyższa niż młodych ludzi zatrudnianych dziś głównie na śmieciówkach. Firmy państwowe służą głównie spłacaniu pożyczek od darczyńców kampanii wyborczych. Wystarczy zobaczyć kto komu ile pożyczył na kampanię i jaką ma teraz posadę w spółkach skarbu państwa. Co gorsza po każdych kolejnych wyborach korupcja jest coraz większa, a rządzący coraz bardziej bezczelni.

Lekarstwem na to wszystko było państwo prawa. Trójpodział władzy. Gwarantowała nam to konstytucja. Niestety, oddzielenie sądownictwa i mediów od polityków jest już jedynie fikcją? Sprawa sądów i mediów wygląda już na zamkniętą. Wszytko kontrolują już politycy jednej opcji. Zjazd klubów "Gazety Polskiej" jasno dowiódł, że media są już opanowane w większości. Jak to śpiewał W. Młynarski - "Lecz dokładnie informować babci nikt nie śpieszy, po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy."

Czy Państwo kiedyś pozwoli na powstanie klasy średniej w Polsce?

Obawiam się, że idziemy drogą Putina. Niszczy się wszelkie formy niezależności finansowej od polityków. Tylko jedna partia może dawać pracę na dobrze płatnych stanowiskach. Kiedyś były zawody godne szacunku. Piekarz, nauczyciel, lekarz, policjant, wojskowy, sędzia, ksiądz. Teraz szanujemy tylko piekarza i gdzieniegdzie księdza.
Kiedyś będzie trzeba to odbudować.

Czy uratowanie służby zdrowia jest możliwe? 

Dobre pytanie. Uratowanie, a nie podniesienie poziomu. Depresja służby zdrowia trwa od dziesięcioleci. Młody lekarz który przez wiele lat poświęcał czas na zdobycie wiedzy musi potem płacić karę za to że chce się dalej uczyć podczas specjalizacji. On nie chce zarabiać więcej. On chce przeżyć i nie wyjeżdżać z Polski. Oczywiście podobnie jest z prawnikami którzy muszą nawet płacić za przyjęcie na aplikację. Jednak lekarze to nie jest świadczenie usług za pieniądze jak w zakładzie szewskim, to powołanie i ratowanie życia. Wynagrodzenie ma mu to umożliwić.

Okres specjalizacji to ciężka harówka. Wykonują pracę taką samą jak lekarze ze specjalizacją. W tym czasie równolegle uczą się teorii do egzaminu lekarskiego. Dziś słyszałem ministra zdrowia, który dostał się do rządu dobrej zmiany dzięki organizowaniu protestów lekarzy za poprzednich rządów. Mówił, że 2200 zł netto to jest dobra pensja. A przecież to zaledwie 10 % wyższa od pensji minimalnej. To normalny wyzysk, bo przecież lekarze nie pracują 8 godzin dziennie tylko dużo więcej. Nie mają wolnych nocy, niedziel. Państwo Polskie eksploatuje rezydentów jak niewolników.

Trudno lekarzy rezydentów nazwać komunistami i złodziejami. Oczywiście zaraz aktyw robotniczo-moherowy uzna, że powinni oni płacić za studia. Można też, będąc posłem, namawiać ich by wyjechali. Komuniści dodawali jeszcze, że rząd się sam wyżywi. Mieli też własne szpitale. Przypomina to retorykę z doktorem G. A przecież wyjazd rezydentów, pielęgniarek czy techników medycznych trwa. Nawet egzamin państwowy - LEP łatwiej jest zdać w języku angielskim, w Brukseli, niż w Polsce. Karolińska - szpital w Sztokholmie w dużym procencie bazuje na polskim personelu. To samo jest w Niemczech. Znajoma rodziła w Monachium, gdzie podczas porodu cała zmiana mówiła po polsku. Lekarze, pielęgniarki, położna i salowe.



Tam Pan Morawiecki nie obniży pensji Polakom, bo nie są pracownikami delegowanymi.  Po kilku latach nawet nie będą przyznawać się, że są z Polski. Misiewiczami się ich też nie zastąpi. Chyba że jak po 1945 roku przywróci się felczerów do leczenia ludzi. W sumie specustawą zrównano techników z magistrami farmacji oddając prawo do wydawania leków i samodzielnego prowadzenia aptek.

Sprawa jaką poruszają rezydenci nie dotyczy jedynie ich pensji. Oni chcą bezpiecznie leczyć pacjentów. Skoro odpowiadają za ich zdrowie nie mogą tolerować brak dostępu do sprzętu medycznego czy lekarstw.

Zwiększenie wydatków z budżetu państwa na służbę zdrowia nigdzie na świecie nie cieszą się zbytnim zainteresowaniem polityków. Dobra zmiana walczy usilnie z WOŚP głównie dlatego, że to oni kupują sprzęt medyczny, czym obciążają rząd. Taki sprzęt musi ktoś obsługiwać, państwo musi płacić za leczenie. Osoby które dłużej żyją pobierają dłużej świadczenia emerytalne. Lepiej by nie było sprzętu medycznego. Nie trzeba będzie zatrudniać lekarzy i płacić za leczenie pacjentów. To jest logiczne dla polityków zarówno dobrej zmiany jak i wszystkich rządów jakie do tej pory istniały w Polsce. Czasem wydaje mi się, że kreowanie mody na zniechęcanie Polaków do szczepień zapobiegających chorobom jest tą samą polityką dbania o szybsze wymieranie społeczeństwa. Dzięki temu można obniżyć wiek emerytalny. W końcu najbardziej ekonomiczne jest utrzymywanie ludzi jedynie w wieku produkcyjnym. Potem jak w filmach SF można ich po prostu utylizować.



Dlaczego teraz pojawiły się protesty rezydentów?

Do tej pory depresję służby zdrowia można było tłumaczyć stanem naszych finansów. Po prostu tak krawiec kraje jak mu materii staje. Jednak to się zmieniło z powodu sukcesu ekonomicznego ogłoszonego przez Ministra Finansów. Nawet według agencji indeksowej FTSE Russell, Polska przestała być krajem rozwijającym się i awansowała do grona 25 najbardziej rozwiniętych państw na świecie.  Skoro świat zmienił o nas zdanie to i obywatele powinni zmienić oczekiwania od naszego Państwa. Wydajemy tyle pieniędzy na armię to dlaczego mamy umierać w poczekalniach szpitali i przychodni. Koszt wyżywienia w szpitalach wahają się od 5 do 13 zł dziennie. 13 zł to oczywiście w szpitalach prywatnych. W więzieniach średni koszt "wsadu do kotła" to 6 zł, bo z firm kateringowych raczej się nie korzysta.


Czy warto kształcić dziecko na lekarza? 

Trudno powiedzieć. Lekarzy nie traktuje się już z należytym szacunkiem. Ciągle słyszymy o pobiciach lekarzy przez dresiarzy, obcokrajowców, czy procesach za niedopełnienie obowiązków. A o to nie jest trudno jak się pracuje średnio po 16 godzin dziennie, a ministerstwo zdrowia wymaga od lekarzy selekcji chorych. Kierowcy założą tachograf i ma spokojną głowę, a lekarzowi zakłada się sprawę. Czasem słyszymy o śmierciach lekarzy z przepracowania podczas dyżuru. Nauka przyszłego lekarza rozpoczyna się już w pierwszej klasie liceum, i to jedynie dobrego liceum. Rozszerzony program z biologii i chemii muszą poznać jak najszybciej by potem dostać się na studia. Tracą już wówczas młodość i są wyobcowani ze swojego środowiska. Potem sześć lat orki na studiach. Po studiach walka o staż. Ciężko go zdobyć tam gdzie się mieszka więc dochodzi wynajmowanie mieszkania. Pensja rezydenta tego nie pokryje więc rodzice muszą dzieciom pomagać praktycznie do 30 roku życia, zanim nie ukończą stażu.

Myślę, że dużo łatwiej wysłać dziecko do seminarium, aby zostało księdzem :-). Mniej wyrzeczeń, brak jakiejkolwiek odpowiedzialności za cokolwiek, a obciążenia finansowe dla rodziców żadne. Do tego o tą grupę zawodową dbają wszystkie kolejne rządy w Polsce zarówno na szczeblu krajowym jak i lokalnym. To z pewnością dobra inwestycja.

#strajk głodowy, #protest rezydentów, #służba zdrowia, #dobra zmiana

Depresja służby zdrowia - cesarzowi co cesarskie

 Artykuł sponsorowany


Zacznijmy od strategii marketingowej. Czym ona jest i czy na pewno jest Ci potrzebna? Zakładając biznes lub planując ekspansję na rynki na pewno zakładasz jakieś cele. Chcesz zaproponować klientom coś nowego, rozpowszechnić jakiś produkt bądź usługę. Aby to osiągnąć musisz stworzyć ową strategię. Bez niej nie odpowiesz sobie na palące pytania typu: kim są klienci mojej firmy? Jak zaspokoić ich potrzeby? Dokąd zmierzają moje działania?
Oczywiście możesz sobie takie pytania zadawać, ale bez rzetelnej analizy i odpowiedzi na nie nie ruszysz do przodu. Kolejny – kluczowy moment to czas na dogłębne analizy: zewnętrzne, wewnętrzne no i pytanie o budżet. Każdy biznes funkcjonuje w określonym środowisku, na konkretnym rynku, zasadne są więc tu pytania o konkurencję, lokalne ograniczenia itd.To istotne kwestie i warte osobnego opracowania.
Gdy już przebrniemy przez ten etap musimy określić cele w taki sposób by były one: konkretne, mierzalne, odpowiednie, realistyczne, zaplanowane w czasie (tak zwana reguła smart).

I tutaj przechodzimy do marketingu internetowego. Gdy już wykonałeś powyższe i masz jasny plan rozwoju możesz pomyśleć o działaniach w sieci. Możesz, ale właściwie powinieneś, bo działania w Internecie to w dzisiejszych czasach już konieczność. E-marketing jest jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi marketingu. Jeśli chcesz szybko zapoznać się z tym co oferuje Twoja konkurencja zajrzyj do Internetu. Jest spora szansa, że oni już zajmują topowe miejsca w wyszukiwarce. Może więc pora też się tam znaleźć?

Jeśli nadal masz wątpliwości oto twarde dane:

Własna strona firmowa nie tylko ułatwia obustronną komunikację (przedsiębiorca-klient, klient-przedsiębiorca). Pozwala też szybko, relatywnie tanio dotrzeć do każdego zainteresowanego Twoją usługą lub produktem. W naszym kraju około 16 mln użytkowników internetu wyszukuje informacji na temat określonych usług/produktów w sieci.

Większość z nas (a dokładniej 25,71 mln Polaków – tak wynika z raportu firmy doradczej Deloitte „Tech Trends 2017. The kinetic enterprise”) korzysta aktywnie z Internetu. Chętnie nie tylko przeglądamy strony, ale kupujemy określone produkty i usługi. W mediach społecznościowych jest nas 14 mln podczas gdy dekadę temu było nas zaledwie 800 tyś. (to samo źródło: „Tech Trends 2017. The kinetic enterprise”). To pokazuje, że w Internet staje się dla nas bardzo istotnym medium w którym trzeba się odnaleźć.

Odpowiednia identyfikacja wizualna, przyjazny wygląd strony www, odpowiednio zaplanowana kampania e-marketingowa, pozycjonowanie – to wszystko bardzo istotne kwestie dla każdego biznesu w dobie digitalizacji. Obecnie, w czasie ogromnej popularności technologii mobilnej szczególnego znaczenia nabiera spersonifikowana marka, wokół której buduje się specyficzna społeczność. Trzeba zadać sobie pytanie: "Jak zbudować taką społeczność?" pamiętając przy tym, że nabywcy wyposażeni w urządzenia takie jak smartfony, tablety nabierają innych zwyczajów. To klucz do zrozumienia tego mechanizmu.

Ważny jest wybór kanałów jakimi dotrzemy do naszych klientów. Pozycjonowanie strony (SEO), social media marketing, buzz marketing czy content marketing – pod tymi pojęciami kryje się ogromny potencjał dla każdego biznesu. Firma New Project zajmuje się kompleksowymi usługami z zakresu szeroko rozumianego e-marketingu. 

#marketing internetowy #e-marketing  #strategia e-marketingowa

Strategia e-marketingowa. Dlaczego jest tak ważna?

 Artykuł sponsorowany


Opakowania to jeden z istotnych elementów w każdej firmie. Produkty trzeba w coś zapakować by je bezpiecznie zmagazynować zanim doczekają się sprzedaży. Przy sprzedaży odpowiednie opakowanie artykułu może przekonać potencjalnego nabywcę do jego zakupu. Dotyczy to zwłaszcza ozdobnych opakowań: koszy okolicznościowych, upominków czy kwiatów. Przecież to właśnie dodanie artykułów dekoracyjnych i opakowanie sprawia, że kwiaty stają się eleganckim bukietem.  

Hurtownie opakowań często oferują nam opakowania z celofanu lub po prostu celofan w arkuszach, zwinięty w rolkach. Jest to wygodna nazwa folii kwiatowej bo wiele osób używa ciągle tego słowa na określenie folii kwiatowej. Folia kwiatowa to folia o wysokiej przeźroczystości. Wykonana jest z polipropylenu orientowanego. Orientowanie oznacza że folia ta nie jest ciągliwa, tak jak na przykład polietylen stosowany w torebkach spożywczych czy tak zwany cast, folia polipropylenowa nieorientowana łatwo zgrzewalna i świetnie nadająca się do laminacji. Niestety nie dorównuje  w wyglądzie typowej folii kwiatowej BOPP.

Nazwa celofan jest nazwą historyczną. W czasach PRL-u powszechnie stosowano między innymi do pakowania kwiatów celofan produkowany w zakładach w Tomaszowie Mazowieckim. Celofan, zwany od nazwy miasta Tomaszowa Maz. - tomofanem był folią transparentną o odcieniu żółtym. Kolor był widoczny jedynie w dużej ryzie. Pojedynczy arkusz był przeźroczysty. Folia ta miała kilka wad. Ulegała odkształceniu pod wpływem wody. Do tego miała duży ciężar właściwy, przez co była droga.

Celofan to folia uzyskiwana z regenerowanej wiskozy. Zwany jest też folią papierową. W Polsce był produkowany od 1912 roku w największych zakładach w Tomaszowie Mazowieckim. Początkowo nosiły nazwę "Celofan W. Rączaszek i S-ka". Potem zakłady nazwano Wistom. Była to wyjątkowa fabryka bo mimo zmiany ustroju zachowała po II Wojnie Światowej status zakładu prywatnego, a jej współwłaścicielem, a zarazem dyrektorem był Antoni Rączaszek przedwojenny samorządowiec i prezydent Tomaszowa. Zakład obejmował przetwórstwo tworzyw sztucznych. Przedwojenną produkcję sztucznego jedwabiu, drukarnie opakowań i wiele różnych działów. Sama fabryka zajmowała 150 hektarów.  Całe miasto było związane z tym zakładem.

Zdjęcie ze zbiorów Zygmunta Dziedzińskiego. Źródło: http://tomaszowmazowiecki.naszemiasto.pl/artykul/wistom-na-unikatowych-fotografiach-zobacz-jak-fabryka,1694777,artgal,t,id,tm.html

"Truł, śmierdział, ale dawał pracę"Ci co tam pracowali chwalili się jak w przepływających przez zakład rzeczkach i kanałach łowili ryby po pracy a nawet podczas przerw. Celofan był wykorzystywany głównie w przemyśle spożywczym. Stosowano go również do pakowania kwiatów, chociaż jak wspominałem folia ta bardzo chłonęła wilgoć. W czasach gdy nie było jeszcze produkcji orientowanej folii polipropylenowej był główną folią na rynku opakowań.

W 1975 roku zaczęto w Polsce produkować orientowaną folię poliestrową w Krupskim Młynie i ona zagościła na rynku opakowań wypierając z rynku celofan. Poliester zwany również estrofolem, był pochodną syntetycznej żywicy. Głównym zastosowaniem foli poliestrowej była produkcja kondensatorów. Metalizowany estrofol był podstawą produkcji Zakładów Podzespołów Radiowych “MIFLEX” w Kutnie. Folia poliestrowa nadawała się do metalizacji przez co szybko nasi rzemieślnicy zaczęli wykorzystywać do produkcji artykułów dekoracyjnych i opakowań między innymi do kwiatów. Folia nadawała się do odkształcania termicznego. Po ostygnięciu zachowywała nowy nadany kształt. Wówczas między innymi w firmie Artemix był przerabiany na ozdobny choinkowe, głównie łańcuchy, szyszki, lametę, włosy anielskie.



Niestety folię poliestrową ciężko było zgrzać. Jeszcze trudniej niż kwiatowy polipropylen. W tym celu trzeba było stosować specjalne zgrzewarki. Jedyną zaletą była twardość folii i możliwość stosowania do produkcji opakowań folii o grubości nawet 20 m . Folia świetnie nadawała się nie tylko do metalizacji jak i do druku. Posiadała jedną stronę nadającą się do zgrzewania metodą przepalenia. W latach 1985-1995 we wszystkich kwiaciarniach można było spotkać metalizowane rożki z nadrukiem „liście”,  „Alicja” , „gipsówka”, „serdeczne życzenia”. Opakowania do kwiatów miały wówczas nawet po kilka kolorów. Nowe firmy w tej branży powstawały wówczas jak grzyby po deszczu, zwłaszcza, że po upadku PRL-u otworzyła się droga do importu orientowanej folii polipropylenowej. Na początku głównie z Włoch. W 1996 w Płockiej Petrochemii ruszyła pierwsza linia produkcji rodzimej folii polipropylenowej. Niestety nawet niska cena nie zachęcała do jej kupna. Folia laminowała się na skutek wilgoci i to zarówno w opakowaniach jak i w opakowaniach. Dodatkowo eksperymenty na różnych odmianach folii powodowały, że folia nie zawsze nadawała się do zgrzewania.



Na szczęście wiele firm wolało utrzymać wysoką jakość surowca tak jak Artemix kupując jedynie droższą folię z importu. Obecnie dominują na rynku folie i opakowania bez nadruku i metalizacji.  Pojawiły się popularne rożki w postaci zrywek. Przebyliśmy długą drogę od celofanu do dzisiejszego orientowanego polipropylenu. Również rynek kwiaciarski się zmienił. Coraz częściej wolimy kupować prezent praktyczny niż kwiaty. Jednak estetyczne opakowanie foliowe zawsze jest potrzebne.

#opakowania #folia #celofan #opakowania foliowe do kwiatów

Opakowania w firmie - celofan



Otto von Bismarck w połowie XIX wieku określił nową funkcję jaką ma do spełnienia instytucja państwa. Wprowadzając pierwsze programy socjalne w Prusach i Saksonii nadał państwu rolę opiekuńczą. Państwo przestało już być jedynie aparatem przymusu egzekwującym prawo i ściągającym daniny. Stworzenie dla całych Niemiec programu ubezpieczenia społecznego w 1880 roku wyznaczyło nową jakość nowoczesnego społeczeństwa opartego na zasadach solidarności międzyludzkiej.

System ubezpieczenia społecznego przez wiele lat był modyfikowany. Politycy narzucali mu różne zmiany liberalne, czy konserwatywne. Konieczność zmian wyznaczała również demografia i poziom rozwoju gospodarczego. Często ubezpieczenia społeczne były rozumiane jako odbieranie bogatym i dawanie biednym. W czasach słusznie minionych było to sztandarowe osiągnięcie państwa, które w konstytucji miało wpisaną ochronę klasy robotniczej. Straszono wówczas zgniłym zachodem, gdzie choroba w rodzinie oznaczała jej bankructwo.

Ostatnio zmiany polityczne i demograficzne wymogły postawienie pytania czy zasada solidarności polegająca na tym że ci co pracują powinni utrzymywać tych co nie są już zdolni do pracy ma sens. Do tego dochodzi konieczność obniżenia kosztów pracy, a co za tym idzie wysokość składek na ubezpieczenia społeczne. W przeciwnym razie osoby czynne zawodowo nie będą chciały uczestniczyć w takim systemie i wyemigrują. Z pewnością takie zmiany wymusza globalizacja i wolny rynek.

Dobra zmiana doszła do władzy z hasłami obniżenia wieku emerytalnego, podwyższenia kwoty wolnej od podatków i obniżenia składek na ubezpieczenia społeczne. O ile uprawianie polityki polega na pozyskiwaniu wyborców to realizacja obietnic wyborczych jest uzależniona od wyników finansowych gospodarki państwowej. Niestety w ślad za obietnicami pojawiają się oczekiwania i parcie elektoratu na obiecane zmiany.



Może spróbujmy podsumować niektóre ważniejsze zmiany w ZUS i polityce ubezpieczeń społecznych jakie do tej pory proponował nam w 2017 roku rząd. Przede wszystkim zniknął mam projekt podatku jednolitego zawierającego ZUS. Wielu osobom przywróciło to chęć dalszego prowadzenia działalności gospodarczej. Wprowadzenie jednolitego podatku wyliczanego z osiąganego obrotu z pewnością zabiłoby drobne firmy zajmujące się handlem, czy produkcją. Tak samo w styczniu 2017 roku dowiedzieliśmy się o porzuceniu pomysłu na stworzenie Konstytucji Biznesu, a co za tym idzie możliwości otwierania firmy na próbę z półrocznym niepłaceniem podatku i zwolnieniem z ZUS. Ta liberalna Konstytucja Biznesu oparta o ustawę Mieczysława Wilczka z 1988 została odłożona ad acta. Trudno określić co było powodem. Jej liberalny charakter i zasada wolności gospodarczej, czy zaufania do osób prowadzących działalność gospodarczą opartego o zasadę domniemywania niewinności. W połowie stycznia zostały określone wysokości składek ZUS na 2017 rok. Były zgodne z wcześniejszymi prognozami.


Luty 2017 roku przyniósł nam rewolucję w opłacaniu składek ZUS. Przy dwu głosach sprzeciwu sejm pozwolił by od 1 stycznia 2018 roku wszystkie 4 składki na ZUS były opłacane jednym przelewem. Jak podkreślał wicepremier takie zmiany mają dać spore oszczędności w kieszeniach podatników bo będą dużo mniej płacić za przelewy. Wiele osób przecierało oczy ze zdumienia bo w normalnych bankach od lat jest to za darmo, a przelew jest uproszczony i składa się z 4 pozycji. Nowa ustawa przewiduje także m.in. wprowadzenie ułatwień dla płatników składek, jeśli chodzi o wydawanie przez ZUS zaświadczeń o niezaleganiu z wpłatami, przez zrównanie – pod względem prawnym – zaświadczeń wydawanych w postaci papierowej jak i wydruków elektronicznych samodzielnie wygenerowanych przez płatnika z systemów elektronicznych ZUS. Pisałem o tym w innym artykule na tym blogu, bo teraz na takie zaświadczenie trzeba czekać blisko miesiąc by je przedłożyć na przykład w urzędzie pracy. Poseł Abramowicz zdradził pomysły na obniżenie ZUS dla małych firm. To jest dość kuriozalne, bo wystarczyłoby dostosować podstawę wymiaru do rzeczywistych dochodów osiąganych przez małe firmy. Przypominam, że obecnie składka dla małych firm nawet tych co prowadzą działalność jednoosobową stanowi 75% przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających więcej niż 9 osób. Trudno porównywać zyski firmy, która ma 9 czy 200 pracowników z małą jednoosobową firmą. Ale małą firmę państwo może okradać bo nie ma związków zawodowych.

W kwietniu 2017 roku Ministerstwo Rozwoju przygotowało projekt ustawy zmniejszający obciążenia składkami na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorców o niskich przychodach. Za niskie przychody uznano te w wysokości 2,5 najniższego wynagrodzenia. Składka na ZUS od najniższego przychodu 2 tyś. zł. wynosiłaby 320 zł na ZUS i 25 zł na FP. Dla mnie niepokojące jest słowo przychód. A co z kosztami? Widać że pomysły Pani Rafalskiej ograniczają się do osób na samozatrudnieniu jakby chodziło o lepsze ich "wykorzystanie". Pojawił się ponownie pomysł (z Konstytucji Biznesu) na półroczne prowadzenie firmy bez rejestracji.

Maj 2017 roku zaczął się od publikacji w prasie artykułów na temat wzmożenia kontroli przeprowadzanych przez ZUS. ZUS przypominał o konieczności płacenia składek w miejscu, gdzie osiąga się wyższe dochody. Jako przykład podano podwójne umowy-zlecenia.

W czerwcu 2017 roku weszły w życie przepisy dotyczące pracowników tymczasowych. Wprowadzono limit okresu zatrudnienia pracownika na tych zasadach. 18 miesięcy w ciągu 36 miesięcy. Dodatkowo objęto ochroną kobiety w ciąży zatrudnione jako pracownice tymczasowe zrównując ich prawa do pełnoetatowych pracowników zatrudnionych na normalną umowę o pracę. W czerwcu wiele osób rozbawił Wicepremier Morawiecki ogłaszając że "mały ZUS" nie wejdzie w życie od 1 stycznia 2018 roku bo ZUS nie jest gotowy na zmiany. By zmiany można było wprowadzić ZUS musi dostosować  swój system informatyczny. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odnosząc się do tych "doniesień medialnych" poinformował, że każda zmiana legislacyjna wymagająca modyfikacji w systemie informatycznym. To związane jest z koniecznością przeprowadzenia przetargu i zachowaniem zgodnych z prawem terminów.

W lipcu 2017 okazało się, że problem małego ZUS-u jest poważniejszy. Przede wszystkim projekt nie został skierowany pod obrady sejmu, a ZUS stwierdził, że narusza on zasady równego traktowania podatników.  Jednocześnie ogłoszono, że prawie sześciuset doradców emerytalnych w placówkach ZUS będzie zniechęcało ludzi do przechodzenia na wcześniejsze emerytury.

W sierpniu 2017 Ministerstwo Rozwoju ogłosiło, że "mały ZUS" pojawi się nie wcześniej niż 1 stycznia 2019 roku. Warunkiem jest zakończenie legislacji do końca 2017 roku wraz z pakietem "100 zmian dla firm". W zmianach wysokości stawek ZUS mają uczestniczyć ludzie młodzi i ci z szarej strefy, którym "płacenie ZUS ciągle się nie opłaca" . Dowiedzieliśmy się również, że prace nad projektem są prowadzone profesjonalnie. Towarzyszą im zaawansowane prace analityczne i dopóki projekt nie zostanie opublikowany w ostatecznym kształcie, nie ma sensu mówić o konkretnych wartościach projektowanych składek.

W tym miesiącu - wrzesień 2017 - rząd zaskoczył nas możliwością zatrudniania pracowników sezonowych ponosząc całkowity koszt 300 zł na miesiąc. Prosty system stałej opłaty od pracownika ma być uchwalony do końca roku. Mogą na tych zasadach być zatrudniani wszyscy łącznie z obcokrajowcami. Jak to określił szef Stałego Komitetu Rady Ministrów to jest szansa dla naszego budownictwa. Konkretnych nazw firm, które będą mogły zatrudniać pracowników na tych preferencyjnych zasadach nie podano. Z serialu "mały ZUS"  pojawiło się odkrycie, że po dwu latach płacenia preferencyjnej niższej składki na ZUS wiele firm upada. Na szybko sklecono pomysł by okres ten wydłużyć o jeszcze jeden rok. Teraz mają być niższe składki przez trzy lata. O innych pomysłach szkoda nawet pisać bo serial "mały ZUS" trwa nadal.....



#ZUS #mały ZUS #składki ZUS 2017 #aktualne składki ZUS #działalność gospodarcza

Mały ZUS, zmiany 2017



Wiele osób sądzi, że doradca inwestycyjny i finansowy to to samo. Nic bardziej mylnego, bo różnice są fundamentalne, przynajmniej w Polsce. Przede wszystkim licencjonowanych doradców inwestycyjnych, którzy zdali egzamin państwowy przed  Komisją Nadzoru Finansowego jest nieco pona 600. Jest to osoba zaufania publicznego tak jak biegły rewident, notariusz czy sędzia.

Doradca finansowy to po prostu sprzedawca ofert i usług bankowych lub finansowych. Wyliczono, że materiał potrzebny do zdania egzaminu na doradcę inwestycyjnego obejmuje kilkanaście tysięcy stron materiału, który tak jak przepisy prawa należy wykuć na pamięć. Nieco inaczej jest w przypadku międzynarodowego egzaminu na doradcę inwestycyjnego i finansowego bo taki jest opis certyfikatu. Egzamin zdaje się w języku angielskim i przygotowuje do tego minimum kilkunastomiesięczne szkolenie. W tym przypadku obszerność materiału do wykucia nie przekracza 4000 stron, a uprawnia do wykonywania zawodu doradcy na całym świecie.

Doradca finansowy jest też mylony z doradcą podatkowym. Wprawdzie podatki to są również finanse tylko że te które płacimy w postaci danin. Doradca podatkowy to uszlachetnienie i podniesienie rangi osoby pracującej w biurze rachunkowym. Finanse, rachunkowość sprawozdawczość, sprawy pracownicze i rozliczenia z ZUS to dziedziny, które obejmuje wiedza w tym zakresie od strony czystej buchalterii. Najwyższym certyfikatem w tej dziedzinie jest biegły rewident.

W biurze podatkowym od doradcy powinniśmy oczekiwać znajomości prawa gospodarczego, przepisów spółek prawnych, i międzynarodowych zasad księgowości. Certyfikowany doradca podatkowy musi mieć zdany egzamin państwowy i mieć wpis na listę doradców podatkowych prowadzoną przez Krajową Radę Doradców Podatkowych. Doradcy podatkowi którzy świadczą swoje usługi muszą posiadać ubezpieczenie OC.

Niestety przepisy odnośnie biur rachunkowych nie wymagają od osób, które tym się trudnią zweryfikowanej wiedzy, czy nawet ubezpieczenia od szkód jakie mogą wywołać u swoich klientów. Jedyny warunek to ograniczenie swoich usług do firm prywatnych bez pełnej księgowości.

Doradca podatkowy jest osobą zaufania publicznego. Niestety ostatnio (wrzesień 2017) doszło do niepokojącej interpretacji tego zaszczytu. Nasz minister finansów uznał, że zgodnie z tym zaufaniem doradca podatkowy powinien informować urzędy skarbowe o nieprawidłowościach jakie zauważy u swoich klientów. Zmiany te mają wejść w nowej ustawie o doradcach podatkowych nad którymi pracuje rząd.

#doradca inwestycyjny # doradca finansowy #doradca podatkowy

Czym się różni doraca inwestycyjny od doradcy finansowego?


Ewidencja przebiegu pojazdu jest ważnym elementem dokumentacji księgowej w firmie. Mając samochód firmowy dobrze jest ją prowadzić nawet jak nie jest potrzebna. Zawsze ułatwia to rozliczenie ilości przejechanych kilometrów. Nikt nam wówczas nie zarzuci, że jeździliśmy samochodem służbowym do kościoła, czy na wczasy. Dlatego na wszelki wypadek wiele osób ją prowadzi rejestrując dzień, cel wyjazdu i trasę. Nawet jeśli zapomnimy na bieżąco spisywać licznik to ułatwiają to strony internetowe z odległością między poszczególnymi punktami. Oczywiście nie zawsze odzwierciedlają faktycznie przejechane kilometry. Objazdy, korki, remonty dróg - najczęściej znacznie wydłużają ilość faktycznie przejechanych kilometrów. Dlatego warto to robić na bieżąco.

W niektórych przypadkach ewidencja przebiegu pojazdu jest konieczna by odliczać wydatki poniesione w związku z eksploatacją samochodu. Dotyczy to przypadku, gdy nasz samochód prywatny-osobowy wykorzystujemy do celów prowadzonej działalności. Samochód ten nie jest w środkach trwałych firmy więc podstawą do odliczeń jest kilometrówka i obliczony w ten sposób limit odliczeń.

W ewidencji przebiegu pojazdu zaznaczamy rodzaj samochodu, numer rejestracyjny pojemność i kierowcę. Istotne dla celów VAT jest określenie czy samochód osobowy będzie wykorzystywany wyłącznie do celów firmowych, czy jedynie dodatkowo. Jeżeli mamy kilka samochodów osobowych i jeden deklarujemy wyłącznie do używania w firmie musimy złożyć dodatkowo deklarację VAT-26 by w całości odliczać podatek VAT od ponoszonych kosztów. W przeciwnym razie będziemy mogli odliczyć jedynie ich połowę.

Wiele osób zapomina o tej konieczności, a grożą za to dość wysokie kary ustawowe  podlegają karze grzywny do 720 stawek dziennych wynikających z ewidencji. Na szczęście istnieje możliwość złożenia deklaracji w terminie późniejszym o ile nie toczy się przeciw nam postępowanie kontrolne.

Stawka przeliczeniowa kilometrówki na wykorzystanie pojazdów prywatnych do celów firmowych jest od dziesięciu lat taka sama i wynosi:
dla samochodu osobowego
    o poj. skok. do 900 cm3 - 0,5214 PLN,
    o poj. skok. pow. 900 cm3 - 0,8358 PLN;
dla motocykla - 0,2302 PLN;
dla motoroweru w 2017 roku wynosi - 0,1382 PLN.

W przypadku, gdy ewidencję poszczególnego pojazdu prowadzi pracownik dysponujący pojazdem, oprócz jego podpisu powinien pojawić się podpis właściciela firmy.

Ewidencja przebiegu pojazdu wyznacza nam limit wydatków jakie możemy uwzględnić w kosztach firmy. Dotyczą one wszystkich kosztów związanych z eksploatacją, naprawami, ubezpieczeniem. W odliczeniach uwzględniamy  również VAT w wysokości 50 % lub 100 % w zależności czy składaliśmy deklarację VAT-26 czy nie. 
Pozostała kwota nieodliczonego VAT uwzględniamy zwiększając wartość netto.

Przykładowo:
Kupujemy paliwo za 200 zł netto. Na fakturze mamy 200 zł netto +  46 zł VAT razem 246 zł brutto.
Jeżeli ten wydatek na paliwo mieści się w limicie wydatków wynikający z ewidencji przebiegu pojazdu to możemy odliczyć w podatku dochodowym koszty na kwotę 223 zł i od VAT do odliczenia 23 zł.


#ewidencja przebiegu pojazdu #VAT 26 #stawki przebiegu pojazdu #samochód prywatny w firmie #samochód osobowy w firmie

Ewidencja przebiegu pojazdu, kiedy jest konieczna?

zawieszenie działalności


                 Prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z konkretnymi obowiązkami wynikającymi z przepisów podatkowych i tymi związanymi z obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi. Nasza działalność nie jest objęta takimi gwarancjami jakie mają ludzie zatrudnieni na etatach. Większość świadczonych usług czy produkowanych rzeczy nie jest objęta umowami na długookresowy dochód. Możemy brać zaliczkę czy przedpłatę, ale w dłuższym okresie czasu nikt nie zagwarantuje nam, że będziemy mieć ciągle zlecenia czy zamówienia. Klient może się "odbić" z wielu przyczyn. Czasem jest to zmiana mody, duży import jakiś towarów z zagranicy (zwłaszcza z Chin), lub umowa naszego kontrahenta z Powiatowym Urzędem Pracy, na "darmowych" pracowników (opłacanych przez urząd) którzy wykonają usługę jaką przedtem my wykonywaliśmy. To bardzo częsty przykład nieuczciwej konkurencji wspierany przez politykę PUP. Oczywiście można zapobiec temu dywersyfikacją źródeł przychodów. Nie uzależniać się od jednego klienta, czy branży. Niestety często tak jest, że współpraca przebiega świetnie latami, a o nadchodzącej katastrofie nikt nikogo nie informuje. Robimy się wygodni osiągając satysfakcjonujący nas zysk, a to usypia naszą czujność.

         Co zrobić gdy utracimy źródło przychodu, a zwłaszcza gdy to staje się z dnia na dzień. Przede wszystkim musimy jak najszybciej zaprzestać działalności gospodarczej, by nie płacić ZUS-u. Można to zrobić likwidując lub zawieszając działalność gospodarczą. Likwidacja działalności wiąże się z rozliczeniem końcowym w podatku dochodowym. Jeżeli mamy remanent końcowy to będzie go trzeba uwzględnić w rozliczeniach podobnie jak środki trwałe.

         Dlatego dużo wygodniejszą formą zaprzestania działalności jest jej zawieszenie. Zwalnia ono z konieczności płacenia ZUS lub karty podatkowej. Oczywiście to przerywa możliwość amortyzacji środków trwałych, czy uwzględniania większości kosztów. Są jednak wydatki, które podlegają odliczeniu nawet w okresie zawieszenia. To oczywiście w dużym stopniu sprawa interpretacji przepisów. Z pewnością takiemu odliczeniu podlega na przykład czynsz za lokal w którym prowadzimy działalność. Przecież nawet jak ją zawiesimy musimy czynsz płacić dalej.

zawieszenie działalności gospodarczej


         Jak zawiesić działalność gospodarczą.
 Zawieszenie działalności gospodarczej podobno jak jej wznowienie, założenie, czy likwidacja dokonujemy za pośrednictwem strony CEIDG. Co jest ważne musimy to zrobić przez internet jedynie w dniu zawieszenia działalności. Jest to teoretycznie bardzo wygodne. Wniosek interaktywny wypełniamy przez internet i dosłownie po minucie mamy działalność zawieszoną, a informacja o tym jest automatycznie wysyłana do ZUS i należytego Urzędu Skarbowego. Teoretycznie, bo system ostatnio (za dobrej zmiany) szwankuje i często przesyłane dokumenty są niekompletne. Najczęściej brak w nich ulicy podatnika, ale czasem i innych danych. Wówczas czeka nas pielgrzymka do naszego urzędu skarbowego by ręcznie uzupełnić wniosek. Sprawa dość śmieszna bo adresu już dawno nie wpisuje się chociażby w deklaracjach rozliczeniowych VAT-7 czy PIT-5.

         Musimy pamiętać, że okres zawieszenia działalności nie jest liczony do lat pracy uprawniających do otrzymania emerytury, a po 30 dniach od zapłaty ostatniej składki na ubezpieczenie zdrowotne stracimy prawo do świadczeń zdrowotnych. By temu zapobiec powinniśmy zarejestrować się jako bezrobotni w Powiatowym Urzędzie Pracy. Możemy to zrobić już w dniu zawieszenia działalności i rozpocząć szukanie nowej pracy lub klientów. W przypadku niepowodzenia przysługuje nam nawet zasiłek dla bezrobotnych, jednak by go uzyskać musimy dostarczyć zaświadczenie o wysokości płaconych składek w ZUS za ostatnie 18 miesięcy.  Warunkiem uzyskania prawa do zasiłku dla bezrobotnych jest płacenie w tym okresie składek na ZUS co najmniej przez 365 dni. Zasiłek zostaje przyznany po 90 dniach od rejestracji. Oczywiście o ile nie będzie dla niego propozycji podjęcia pracy. Niestety za zaświadczeniem z ZUS też musimy pielgrzymować i czekać nawet miesiąc. Mimo że wszystkie dane są w internecie na stronie Płatnika Urząd Pracy nie umie ich sobie wydrukować i nie przyjmie wydruku z informacjami o opłaconych składkach z naszego konta. Dobrze, że chociaż potrafią uwierzyć w dane ze strony CEIDG o zawieszeniu działalności. Mimo że od dawna dokumenty podatkowe są dozwolone bez pieczątek i podpisów są miejsca gdzie pielęgnuje się tradycje z ubiegłego wieku.

         Rejestracja w PUP w okresie zawieszenia działalności uprawnia również do pomocy w podnoszeniu naszych kwalifikacji. Często osoba prowadząca działalność gospodarczą zauważa, że przydałby się jej jakiś kurs zawodowy na który najczęściej szkoda jej pieniędzy i czasu. W okresie zawieszenia działalności można to nadrobić dzięki dofinansowaniu z PUP.

         Osoby wykonujące zdalną pracę na zasadach podwykonawstwa, gdy nie mieli spisanej umowy na jej wykonywanie mogą ten okres czasu wykorzystać na szukanie pracy w firmach konkurencyjnych. Chętnie one przyjmą pracowników z już posiadanym doświadczeniem, umiejętnościami i pełnym portfelem danych o wykonywanych zamówieniach. Oczywiście jest to możliwe gdy nie jesteśmy związani umowami lojalnościowymi.

         Minimalny okres zawieszenia działalności wynosi jeden miesiąc, a maksymalny 24 miesiące. Amortyzacja środków trwałych jest wydłużona o ten okres i po wznowieniu działalności automatycznie naliczamy ją ponownie.

zawieszenie działalności gospodarczej

         Z danych GUS wynika, że w ostatnim okresie nie powinno być większych problemów w znalezieniu pracy na pełen etat. Gdy ją znajdziemy, a nasza pensja będzie wynosić minimum 2000 zł brutto możemy ponownie wznowić działalność gospodarczą bez konieczności płacenia ZUS w pełnym wymiarze. Wynika to z obowiązujących przepisów. Przedsiębiorca zatrudniony na etacie podlega składkom społecznym wynikającym ze stosunku pracy (obowiązkowy tytuł do ubezpieczenia) pod warunkiem, że jego wynagrodzenie nie jest niższe od minimalnego wynagrodzenia, czyli w 2017 roku 2000 zł. Niestety nie dotyczy to ubezpieczenia zdrowotnego. Jest konieczność jego obowiązkowego płacenia od działalności gospodarczej mimo, że dodatkowo płaci je za nas nasz pracodawca.

         Wznowienie działalności gospodarczej dokonujemy tak samo za pośrednictwem strony CEIDG. Musimy jednak o tym osobiście powiadomić PUP. Oczywiście jeżeli wcześniej tam się zarejestrowaliśmy.
 
zawieszenie działalności gospodarczej
        
         Wznowienie działalności w celu dokonania sprzedaży. Zawieszenie działalności jest ucieczką przed ZUS w przypadku problemów finansowych. Jednak mamy jakiś towar na magazynie, lub jakiś samochód czy maszyny w środkach trwałych. Co zrobić gdy znajdziemy na to kupca? Przecież powinniśmy wystawić mu fakturę czy inny dowód sprzedaży jako firma. Możemy wówczas wznowić działalność gospodarczą nawet na jeden dzień. Wiąże to się jednak z koniecznością powiadomienia PUP o wznowieniu działalności jak i opłaceniu składki na ZUS za okres wznowienia działalności. Składkę na ubezpieczenie zdrowotne płacimy w pełnej kwocie. Pozostałą część składki liczymy mnożąc wysokość składki miesięcznej przez iloraz liczby dni wznowienia działalności przez ilości dni miesiąca którego to dotyczy. Tak samo liczymy niepełną składkę ZUS w przypadku zwolnienia chorobowego, czy zawieszenia działalności nie od pierwszego dnia miesiąca. Niestety takie działanie spowoduje konieczność powtórnej rejestracji w urzędzie pracy.

         Dobrowolne płacenie ZUS w okresie zawieszenia działalności. Dla wielu osób konieczność rejestracji w PUP jest zbyt kłopotliwa. Na przykład wyjazd za granicę uniemożliwia ciągłe "odhaczanie się" w urzędzie i aktywne poszukiwanie pracy, czy podnoszenie kwalifikacji. Dla tych osób ZUS przygotował ofertę dobrowolnego opłacania składek ZUS pomniejszonego o składki chorobowe i wypadkowe. Sposób ustalania podstawy wymiaru składek na dobrowolne ubezpieczenie emerytalne i rentowe nie różni się od tego, który obowiązywał przed zawieszeniem działalności. W 2017 roku taka składka wynosi 402,95 zł. W przypadku ubezpieczenia zdrowotnego można skorzystać z ubezpieczenia współmałżonka. W tym celu należy zrobić zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego jako członek rodziny - np. z ubezpieczenia małżonki, która pracuje na etacie. Ubezpieczenie zdrowotne można również opłacać dobrowolnie w kwocie takiej jak przed zawieszeniem działalności.

#zawieszenie działalności #jak zawiesić działalność #jak zawiesić działalność gospodarczą #jak zawiesić działalność gospodarczą krok po kroku #jak zawiesić firmę #jak nie płacić ZUS

Jak zawiesić działalność?